MŚ 2022: Polacy zagrają w półfinale!

W ćwierćfinale mistrzostw świata Polacy zmierzyli się z reprezentantami Stanów Zjednoczonych. Spotkanie to było bardzo emocjonujące. Dwa pierwsze sety padły łupem biało-czerwonych, ale Amerykanie zdołali doprowadzić do tie-breaka, w którym lepsi okazali się podopieczni trenera Nikoli Grbicia.

Początek meczu był wyrównany. Oba zespoły nie zwalniały ręki w polu serwisowym oraz ataku, co przekładało się na to, że na tablicy wyników co chwilę pojawiał się remis (3:3, 5:5). Jako pierwsi dwa punkty przewagi osiągnęli Amerykanie (7:5), ale biało-czerwoni szybko doprowadzili do wyrównania (7:7). Od tego momentu ponownie mogliśmy obserwować zaciętą grę. Kilka akcji później Polscy osiągnęli dwa „oczka” zaliczki (13:11), którą zdołali oowiekszych do trzech (15:12). Seria zagrywkę Jakuba Kochanowskiego spowodowała, że w decydującą część partii zespoły wkraczały przy stanie 20:14 na korzyść podopiecznych trenera Nikoli Grbicia. Ostatecznie partia ta zakończyła się wynikiem 25:30 dla gospodarzy. 

Również na początku drugiej odsłony mogliśmy obserwować grę punkt za punkt. Tym razem jako pierwsi dwa „oczka” przewagi osiągnęli Polacy (7:5). Amerykanie jednak kilka akcji później wyrównali (8:8). Od tego momentu ponownie mogliśmy obserwować wyrównaną grę (10:10, 13:13, 16:16). W decydującą część seta drużyny wkraczały przy jednopunktowym prowadzeniu podopiecznych trenera Johna Sperawa (20:19). Mimo iż reprezentanci Stanów Zjednoczonych w końcówce osiągnęli dwupunktową przewagę (23:21), to jednak Polacy wyrównali (23:23). Kiedy na tablicy wyników pojawił się rezultat 24:24 jasne stało się, że o losach tej odsłony zadecyduje gra na przewagi, z której zwycięsko wyszli biało-czerwoni (27:25).

Trzecia partia również rozpoczęła się od wyrównanej gry punkt za punkt. Żadna z ekip nie była w stanie osiągnąć przewagi, a na tablicy wyników, co chwilę widniał remis (3:3, 7:7, 11:11). Jako pierwsi dwa „oczka” prowadzenia zdołali wypracować sobie Amerykanie (13:11). Chwilę później podopieczni trenera Johna Sperawa powiększyli zaliczkę do trzech punktów (16:13). W końcowe fragment seta zespoły wkraczały przy stanie 21:17 na korzyść reprezentantów Stanów Zjednoczonych, którzy nie stracili koncentracji i wygrali tę odsłonę 25:21.

Czwarta partia rozpoczęła się po myśli reprezentantów Stanów Zjednoczonych, którzy osiągnęli dwa „oczka” przewagi (4:2). Gospodarze szybko wyrównali, a chwilę później to oni mieli prowadzenie (8:6). W tej części seta Polacy radzili sobie lepiej od przeciwników, co przekładało się na pozytywny dla nich wynik (11:8). Podopieczni trenera Johna Sperawa dzięki dobrej grze w obronie i bloku odrobili straty (11:11), a za chwilę mieli jedno „oczko” więcej (12:11). Od tego momentu gra ponownie toczyła się punkt za punkt (16:16). Dzięki konsekwentnej grze w obronie Amerykanie ponownie osiągnęli dwupunktową przewagę (18:16). W decydującą część partii zespoły wkraczały przy prowadzeniu gości (20:17). Reprezentanci Stanów Zjednoczonych już do końca odsłony nie stracili koncentracji, wygrali ja 25:22 i doprowadzili do tie-breaka. 

Decydująca partia spotkania rozpoczęła się lepiej dla Polaków, którzy osiągnęli dwa „oczka” przewagi (4:2) i w tym momencie trener John Speraw poprosił o czas dla swojej ekipy. Po powrocie do gry biało-czerwoni zwiększyli prowadzenie do trzech punktów (6:3). Przy zmianie stron w lepszej sytuacji byli podopieczni Nikoli Grbicia (8:5). W decydujące fragmenty seta ekipy wkraczały przy stanie 11:8 na korzyść gospodarzy. Gospodarze nie stracili koncentracji do końca i wygrali tej odsłony i wygrali ją 15:12 i powalczą o medale mistrzostw świata!

Polska – Stany Zjednoczone 3:2 (25:20, 27:25, 21:25, 22:25, 15:12)

Składy zespołów:

Polska: Bartosz Kurek, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski, Mateusz Bieniek, Marcin Janusz, Kamil Semeniuk, Paweł Zatorski (libero) oraz Grzegorz Łomacz, Łukasz Kaczmarek, Tomasz Fornal, Jakub Popiwczak (libero), Bartosz Kwolek 

Stany Zjednoczone: Matthew Anderson, Aaron Russell, Torey Defalco, Micah Christenson, Taylor Averill, David Smith, Erik Shoji (libero) oraz Jeffrey Jendryk, Kyle Russell, Kyle Ensing, Joshua Tuaniga, Garrett Muagututia

Źródło: Informacja własna