MŚ 2022: Polacy fazę grupową kończą z kompletem zwycięstw

W ostatnim meczu fazy grupowej reprezentanci Polski zmierzyli się z Amerykanami. Spotkanie to rozpoczęło się po myśli siatkarzy ze Stanów Zjednoczonych, ale w kolejnych trzech setach lepsi byli biało-czerwoni, którzy wygrali to starcie 3:1.

Reprezentanci Polski dobrze rozpoczęli spotkanie przeciwko Amerykanom, po kilku akcjach uzyskując czteropunktową przewagę (7:3). Podopieczni trenera Johna Sperawa, dzięki mocnej zagrywce zdołali odrobić część strat i zbliżyli się do przeciwników (8:10), ale biało-czerwoni po chwili ponownie mieli cztery „oczka” zaliczki (12:8). Kąśliwy serwis siatkarzy ze Stanów Zjednoczonych spowodował, że zdołali oni doprowadzić do wyrównania (12:12). Od tego momentu mogliśmy obserwować grę punkt za punkt, a na tablicy wyników co chwilę widniał remis (15:15, 18:18). W decydującą część seta drużyny wkraczały przy stanie 20:19 na korzyść Amerykanów. Końcówka partii była zacięta, ale ostatecznie padła ona łupem gości, którzy wygrali całą odsłonę 25:23.

Również kolejny set rozpoczął się po myśli biało-czerwonych, którzy wypracowali sobie dwupunktową przewagę (4:2), ale siatkarze ze Stanów Zjednoczonych szybko wyrównali (6:6). Podopieczni trenera Nikoli Grbicia po trzech akcjach ponownie osiągnęli prowadzenie (9:6). Skuteczna gra w ataku amerykańskich zawodników spowodowała, że przewaga Polaków stopniała (10:10). Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt, a na tablicy wyników co chwilę widniał remis (14:14). Tuż przed decydującą częścią partii gospodarze osiągnęli trzy „oczka” prowadzenia (19:16). Amerykanie szybko zniwelowali przewagę przeciwników (19:19). Końcówka tego seta należała jednak do biało-czerwonych, którzy najpierw wypracowali sobie trzy punkty zaliczki (22:19), a chwilę później wygrali odsłonę 25:21. 

Polacy również trzecią partię rozpoczęli lepiej od rywali, osiągając dwupunktową przewagę (3:1). Chwilę później na tablicy wyników widniał remis (4:4), ale gospodarze dzięki skutecznej grze w ataku ponownie wysforowali się na prowadzenie (7:5, 9:7). Mocna zagrywka Bartosza Kurka pozwoliła podopiecznym Nikoli Grbicia na powiększenie zaliczki (13:8). W środkowej części seta biało-czerwoni mieli pięć „oczek” więcej od rywali (15:10). Reprezentanci Polski w tej odsłonie radzili sobie lepiej od przeciwników, co przekładało się na korzystny dla nich wynik (18:12). W decydujący fragment partii zespoły wkraczały przy stanie 20:15 dla gospodarzy, którzy pewnie zmierzali po zwycięstwo w niej. Ostatecznie set ten zakończył się wygraną Polaków z przewagą sześciu punktów (25:19).

Jako pierwsi dwa „oczka” prowadzenia w secie czwartym uzyskali podopieczni trenera Johna Sperawa (6:4), ale biało-czerwoni szybko wyrównali (7:7). Od tego momentu mogliśmy obserwować grę punkt za punkt (10:10). Polacy, dzięki serwisom Bartosza Kurka, ponownie osiągnęli zaliczkę (12:10, 14:12). Gospodarze, napędzeni zwycięstwem w dwóch wcześniejszych partiach, w tej radzili sobie bardzo dobrze i cały czas byli na prowadzeniu (19:17). W decydujący fragment tej odsłony zespoły wkraczały przy stanie 20:17 na korzyść reprezentantów Polski. Siatkarze Nikoli Grbicia do końca nie stracili koncentracji i wygrali tego seta 25:21 i cały mecz 3:1.

Polska – Stany Zjednoczone 3:1 (23:25, 25:21, 25:19, 25:21)

Składy zespołów:

Polska: Bartosz Kurek, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski, Mateusz Bieniek, Marcin Janusz, Kamil Semeniuk, Paweł Zatorski (libero) oraz Grzegorz Łomacz, Łukasz Kaczmarek, Tomasz Fornal 

Stany Zjednoczone: Matthew Anderson, Aaron Russell, Jeffrey Jendryk, Torey Defalco, Joshua Tuaniga, David Smith, Erik Shoji libero oraz Kyle Russell, Kyle Ensing, Taylor Averill

Źródło: Informacja własna