Marko Ivović: „Mam nadzieję, że uda nam się zdobyć medal, co będzie bardzo fajne dla tej generacji”

Siatkarze reprezentacji Serbii już w najbliższą sobotę rozpoczną zmagania w mistrzostwach świata, które odbędą się w Polsce i Słowenii. „Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony, a nasza dyspozycja powinna zwyżkować z meczu na mecz” – mówił w rozmowie z Czasem Siatkówki Marko Ivović.

Czas Siatkówki: Jak oceniłby Pan Memoriał Wagnera w wykonaniu swojej drużyny?

Marko Ivović: Na początku chciałbym zaznaczyć, że w Polsce zawsze gra się fajnie. W Memoriale Wagnera zmierzyliśmy się z silnymi rywalami, graliśmy dobrze. W każdym meczu próbowaliśmy różnych ustawień. W spotkaniu przeciwko Polsce prezentowaliśmy się fajnie do dwudziestego punktu, później nasi rywale zaczynali lepiej zagrywać, czym zrobili różnicę w każdym secie. To, co sobie założyliśmy przed tym turniejem, udało nam się zrealizować. Mamy jednak jeszcze trochę czasu na przygotowania do pierwszego meczu mistrzostw świata.

W Memoriale Wagnera zmierzyliście się z silnymi rywalami. To był dla was idealny sprawdzian przed mistrzostwami?

Ten turniej był idealnym przygotowaniem do mistrzostw świata. Zmierzyliśmy się z bardzo silnymi rywalami, co powinno zaprocentować później. Memoriał Wagnera pozwolił nam na wypróbowanie różnych ustawień oraz zobaczenie na jakim etapie jesteśmy. Wiemy, co jeszcze możemy zrobić oraz poprawić. Na ten moment jest fajnie, ale możemy grać jeszcze lepiej. Podczas mistrzostw świata jest do rozegrania siedem meczów i mam nadzieję, że uda nam się dotrzeć do najlepszej czwórki i zmierzyć się w walce o medale.

Jakie elementy wymagają więc poprawy?

Musimy na pewno poprawić przyjęcie oraz zagrywkę. Możemy również polepszyć pozostałe elementy. Możemy lepiej grać w bloku oraz wybloku. Przenalizujemy te trzy spotkania, wyciągniemy z nich wnioski. Mam nadzieję, że uda nam się je wykorzystać i poprawić naszą grę.

Do mistrzostw świata pozostało już niewiele czasu. Uda wam się dopracować pozostałe elementy przed pierwszym spotkaniem?

Musimy tylko dokręcić pewne elementy. Nie ma tego dużo. W grupie zmierzymy się z Ukrainą, Portoryko oraz Tunezją. Musimy jednak pamiętać o tym, że nasi przeciwnicy również przyjadą w najwyższej formie na ten turniej i na pewno nie będzie łatwo z nimi wygrać. My przede wszystkim będziemy skupiali się na swojej grze. Oczywiście chcemy pokonać każdego, bez różnicy na jego pozycję w rankingu.

Tak jak Pan wspomniał w fazie grupowej zmierzycie się z Ukrainą, Tunezją i Portoryko. To chyba dla was idealny początek turnieju, który pozwoli na dopracowanie pewnych schematów?

Musimy mieć szacunek dla każdego rywala. W grupie zmierzymy się z teoretycznie słabszymi rywalami, co nie znaczy, że nie będą w stanie nam zagrozić. Musimy być dobrze przygotowani do każdego spotkania, również mentalnie. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony, a nasza dyspozycja powinna zwyżkować z meczu na mecz. Te trzy spotkania w pewnym stopniu będą dla nas również przygotowaniem do kolejnych, gdzie pewnie będziemy mierzyli się z silniejszymi rywalami.

Reprezentacja Serbii, jak w każdym turnieju, również w tym, będzie walczyła o najwyższe cele?

Myślę, że nie tylko my w mistrzostwach świata chcemy walczyć o medale. Każdy zespół przyjeżdża z takim samym nastawieniem. My jednak jak zawsze stawiamy sobie najwyższe cele, ale zobaczymy, jak potoczy się ten turniej. Mam nadzieję, że uda nam się zdobyć medal, co będzie bardzo fajne dla tej generacji.

Z Marko Ivoviciem rozmawiała Izabela Piasecka