PlusLiga: Historyczny wynik Jurajskich Rycerzy

Czwarta odsłona walki o brązowy medal, którą toczą zawodnicy Aluron CMC oraz PGE Skry przyniosła wiele emocji, a o jej losach decydował tie-break. Ostatecznie ze zwycięstwa w meczu oraz brązowego medalu cieszyli się zawodnicy Aluron CMC Warty Zawiercie.

Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla zawodników Aluron CMC Warty Zawiercie (2:0), a długą akcję skończył Milad Ebadipour (1:2). Między zespołami trwała wymiana ciosów i ostatecznie bełchatowianie wyrównali wynik (5:5). Ze środka siatki atakował Mateusz Bieniek (8:7), lecz wyższość zawierciańskiego bloku musiał uznać Dick Kooy (10:8). O czas poprosił Radosław Kolanek, jednak po powrocie na plac gry na środku siatki zameldował się Miłosz Zniszczoł (12:9). Nie brakowało przedłużonych akcji, a kolejną taką wymianę zakończył Milad Ebadipour (11:13). Asy serwisowe posyłał Dawid Konarski (15:11; 16:11). Serię Jurajskich Rycerzy przerwał podwójny blok właśnie na Dawidzie Konarskim (12:16). W     kolejnych fragmentach obie drużyny nie zwalniały ręki, jednak lepiej radzili sobie zawiercianie (20:16), choć skutecznie ręce rywali omijał Dick Kooy (17:20). W końcówce ręki nie zwalniał Milad Ebadipour (19:22), lecz zawiercianie zatrzymali Damiana Schulza (23:19). Ostatecznie seta kilka chwil później zakończył Facundo Conte (25:21).   

Druga odsłona rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia zawodników PGE Skry, którzy zatrzymali atak Dawida Konarskiego (2:0). Kilka chwil później na środku siatki zameldował się Miłosz Zniszczoł (2:3), a do wyrównania wyniku doprowadził Dawid Konarski (5:5). W kolejnych fragmentach na tablicy wyników raz po raz pojawiał się remis (8:8), lecz z pola zagrywki punktował Dick Kooy (10:8). Po raz kolejny kibice mogli obserwować emocjonujące wymiany, a tym razem o „oczko” lepsi byli przyjezdni (13:12). Z pola zagrywki po raz kolejny problemy rywalom sprawiał Mateusz Bieniek (16:13), a z drugiej linii punktował Milad Ebadipour (19:15). Bełchatowianie pewnie narzucili swój rytm gry, choć akcję skończył jeszcze Facundo Conte (16:20). W końcówce zawiercianie kończyli pojedyncze akcje, jednak po ataku Mateusza Bieńka to bełchatowianie mieli piłkę setową (24:20). Ostatecznie seta zakończył Karol Kłos (25:21).  

Trzeciego seta dobrze rozpoczął Piotr Orczyk (1:0), a ze środka siatki odpowiedział Karol Kłos (1:1). Między zespołami po raz kolejny od pierwszych piłek trwała wyrównana walka (3:3). Dobrym blokiem dwukrotnie punktowali Jurajscy Rycerzy (6:4), a wyższość rywali musiał uznać także Mateusz Bieniek (8:4). Na taki bieg wydarzeń zareagował Radosław Kolanek. Po wznowieniu gry z pola zagrywki punktował Milad Ebadipour (7:9). Na przestrzeni kolejnych fragmentów zawiercianie utrzymywali prowadzenie, a kolejne błędy popełniali zawodnicy PGE Skry (12:8). Po kolejnej przerwie na środku siatki zameldował się Patryk Niemiec (14:8), natomiast sytuacyjną piłkę skończył Dawid Konarski (16:10). Na środku siatki ręki nie zwalniał Karol Kłos, a pojedynczym blokiem punktował Milad Ebadipour (12:16). W kolejnych akcjach przewaga podopiecznych Igora Kolakovicia utrzymywała się (19:14). W końcówce z przechodzącej piłki atakował Piotr Orczyk (22:15), a w odpowiedzi ręce rywali minął Robert Taht (16:22). Kolejny blok dał Jurajskim Rycerzom piłkę setową (24:16), a w kolejnej akcji seta zakończył Dawid Konarski (25:16).     

Czwartego seta zespoły zainaugurowały od wymiany ciosów (2:2), a po błędach bełchatowian zawiercianie prowadzili dwoma punktami (5:3). Jednak kilka chwil później zagrywką ustrzelił rywali Mateusz Bieniek (5:5). Po długiej akcji zakończonej atakiem Dawida Konarskiego oraz zagrywce Facundo Conte zawiercianie ponownie budowali prowadzenie (9:6). Po krótkiej przerwie na środku siatki zameldował się Karol Kłos (8:9), a kilka chwil później na tablicy wyników pojawił się remis (10:10). Z pola zagrywki kolejne „oczka” dokładał Dawid Konarski (12:10). W kolejnych fragmentach zespołu nie wystrzegały się błędów własnych, a dodatkowo blokiem zatrzymany został Facundo Conte (15:15). Z pola zagrywki punktował Aleksandar Atanasijević (17:16), na co zareagował Igor Kolaković. Po przerwie zatrzymany został Facundo Conte (18:16), a serię przerwał Dawid Konarski (17:18). W końcówce bełchatowianie zatrzymali atak Dawida Konarskiego (21:18), a kolejne akcje kończył Aleksandar Atanasijević (22:19). Bełchatowianie utrzymali prowadzenie do końca, co spowodowało, że o losach meczu decydował tie-break (25:20).   

Tie-breaka od mocnego ataku rozpoczął Aleksandar Atanasijević (1:0), a czujnością na siatce wykazał się Piotr Orczyk (1:1). Kolejne punkty dla swojej drużyny, z pola zagrywki, zdobywał Dawid Konarski (3:1). Na rosnącą przewagę Jurajskich Rycerzy reagował Radosław Kolanek, jednak po wznowieniu gry kolejne punkty dokładał Piotr Orczyk (6:2). Z szóstej strefy punktował Dick Kooy (3:6), lecz zespoły zmieniały strony po ataku Patryka Niemca (8:3). Ręce rywali obijał Dick Kooy (4:8). W końcówce zatrzymany został Aleksandar Atanasijević (11:6), lecz również bełchatowianie punktowali w tym elemencie (9:11). Zawiercianie utrzymywali swój rytm gry, a piłkę meczową dał swojej drużynie Dawid Konarski (14:10), a mecz zakończył Facundo Conte (15:11).

Aluron CMC Warta Zawiercie – PGE Skra Bełchatów 3:2 (25:21; 21:25; 25:16; 20:25; 15:11)

MVP: Dawid Konarski

Składy zespołów

Aluron CMC Warta Zawiercie: Dawid Konarski, Miłosz Zniszczoł, Facundo Conte, Patryk Niemiec, Maximiliano Cavanna, Piotr Orczyk, Michał Żurek (libero) oraz Mateusz Malinowski, Michał Szalacha

PGE Skra Bełchatów: Karol Kłos, Dick Kooy, Milad Ebadipour, Aleksandar Atanasijević, Grzegorz Łomacz, Mateusz Bieniek, Kacper Piechocki (libero) oraz Damian Schulz, Mihajlo Mitić, Robert Täht

Źródło: Informacja własna