Polacy na światowych parkietach: Kolejne zwycięstwa Bednorza i Leona. Dwie wygrane Kubiaka i odwołane mecze Kurka

W miniony weekend kolejne zwycięstwa odniosły ekipy Zenitu Kazań, Sir Safety Sicoma Perugii, Panasonic Pahtehr, a także ekipa Artura Szalpuka, Epicentr-Podolyany Gorodok, która rozegrała dwa mecze. Sprawdźcie jak poradzili sobie pozostali Polacy występujący w ligach zagranicznych.

Na początek zaglądamy do Rosji, gdzie zespół Zenitu Kazań pokonał na wyjeździe ekipę Neftyanik Orenburg. Siatkarze z Kazania od początku narzucili przeciwnikom swoje tempo gry, wygrywając kolejno z różnicą trzynastu, czternastu i dziesięciu punktów. Bartosz Bednorz zagrał w pierwszym i drugim secie, a do dorobku zespołu dołożył 8 „oczek”, w tym 1 blokiem. Atakował ze skutecznością 64%, skończywszy 7 z 11 posłanych do niego piłek, zaś przyjmował na poziomie 25%.

Neftyakin Orenburg – Zenit Kazań 0:3 (12:25, 11:25, 15:25)

Przenosimy się do Włoch. Zespół Sir Safety Sicoma Perugia w meczu dziewiątej kolejki rundy rewanżowej pokonali na własnym boisku ekipę Kioene Padova. Pierwszą partię z przewagą sześciu punktów zapisali na swoim koncie siatkarze drużyny gości, ale w trzech kolejnych górą byli gospodarze, wygrywając dwukrotnie z różnicą trzech, a w ostatniej odsłonie dwunastu „oczek”. Wilfredo Leon zdobył w tym spotkaniu 13 punktów, z czego 1 zagrywką i 1 blokiem. Atakował ze skutecznością 41%, skończywszy 11 z 27 rozegranych do niego akcji, a w przyjęciu zanotował 20% jakość.

Sir Safety Sicoma Perugia- KIoene Padova 3:1 (19:25, 25:22, 25:22, 25:13)

Zespół Consar RCM Ravenna w meczu dziewiątej kolejki rundy rewanżowej przegrał na wyjeździe z ekipą Allianz Milano. Drużyna Mateusza Biernata zapisała na swoim koncie jedynie pierwszą partię z trzypunktową przewagą. W kolejnych wyraźnie górą byli gospodarze, zwyciężając z różnicą siedmiu i dwukrotnie sześciu „oczek”. Mateusz Biernat rozegrał całe spotkanie, a do dorobku zespołu dołożył 2 punkty zdobyte atakiem.

Allianz Milano – Consar Ravenna 3:1 (22:25, 25:18, 25:19, 25:19)

We włoskiej Serie A2 zespół Cave Del Sole Lagonegro w wyjazdowym starciu uległ drużynie Sieco Service Ortona. Pierwszą partię po grze na przewagi zapisali na swoim koncie gospodarze, ale w drugiej z różnicą pięciu „oczek” skuteczniejsi byli przyjezdni. Kolejne dwie odsłony ponownie należały do zespołu Sieco Service Ortona, który zwyciężył z zapasem trzech i czterech „oczek”. Aleksander Maziarz rozegrał całe spotkanie, zaś do dorobku zespołu dołożył 10 punktów, z czego 1 zagrywką i 3 blokiem. Atakował ze skutecznością 67%, skończywszy 6 z 9 posłanych do niego piłek.

Sieco Service Ortona – Cave Del Sole Lagonegro 3:1 (26:24, 20:25, 25:22, 25:21)

W rozgrywkach włoskiej Serie A3 zespół Sol Lucernari Montecchio Maggiore przegrał z drużyną Geetit Bologna. Pierwszego seta zapisali na swoim koncie goście z przewagą ośmiu punktów, ale w dwóch kolejnych z różnicą pięciu i dziesięciu punktów zwyciężyli gospodarze. Przyjezdni nie poddawali się bez walki i w czwartej odsłonie, wygrywając z zapasem trzech „oczek”. W tie-breaku kropkę nad ‚i’ postawili siatkarze z Bolonii. Michał Marszałek rozegrał całe spotkanie, a do dorobku zespołu dołożył 16 punktów, z czego 2 zagrywka i 1 blokiem. Atakował ze skutecznością 36% skończywszy 13 z 36 posłanych do niego piłek, zaś przyjmował na poziomie 21%.

Geetit Bologna – Sol Lucernari Montecchio Maggiore 3:2 (17:25, 25:20, 25:15, 22:25, 15:13)

Zaglądamy do Belgii, gdzie w miniony weekend zespół Lindemans Aalst po trzech setach przegrał na własnym boisku z ekipą Decospan Volley Menen. Przyjezdni od początku nie tracili kontroli nad grą zwyciężając kolejno z przewagą czterech, sześciu i pięciu punktów. Kamil Droszyński pojawił się na zmianach w pierwszym i drugim secie, zaś w trzeciej odsłonie zagrał od początku, jednak nie punktował. Jakub Rybicki zagrał w pierwszych dwóch setach, a do odrobku zespołu dołożył 4 punkty spośród 12 rozegranych do niego akcji, co dało mu 64% skuteczność. W przyjęciu natomiast zanotował 67% jakość.

Lindemans Aalst – Descopan Volley Menen 0:3 (21:25, 19:25, 20:25)

Zaglądamy na Ukrainę, gdzie drużyna Epicentr-Podolyany Gorodok rozegrała w miniony weekend dwa spotkania. W pierwszym pojedynku na własnym terenie pokonała zespół VK „MHP-Vinnytsia” Trostyanets bez straty seta, zwyciężając kolejno z przewagą dziesięciu, jedenastu i siedmiu punktów. Artur Szalpuk nie pojawił się w tym spotkaniu na boisku.

Epicentr-Podolyany Gorodok – VK „MHP-Vinnytsia” Trostyanets 3:0 (25:15, 25:14, 25:18)

Drugie starcie tego weekendu siatkarze Epicentr-Podolyany Gorodok rozegrali na wyjeździe z ekipą Zhytychi-Polissya University, Zhytomyr. Od początku kontrolowali grę, zwyciężając kolejno z przewagą dziewięciu i dwukrotnie siedmiu punktów. Artur Szalpuk rozegrał całe spotkanie, a zdobył 10 punktów, z czego 2 zagrywką i 1 blokiem. Atakował ze skutecznością 64%, skończywszy 7 z 11 posłanych do niego piłek, natomiast przyjmował na poziomie 29%.

Zhytychi-Polissya University, Zhytomyr – Epicentr-Podolyany Gorodok 0:3 (16:25, 18:25, 18:25)

Kontynuujemy naszą podróż i zatrzymujemy się w Turcji. Drużyna New Kiziltepe Sports w miniony weekend przegrała wyjazdowe spotkanie z zespołem Sorgu BLD. Pierwsze dwa sety zapisali na swoim koncie gospodarze kolejno z przewagą trzech i pięciu punktów. W trzeciej partii goście przedłużyli swoje szanse w meczu, wygrywając z przewagą trzech „oczek”. W czwartej odsłonie jednak gospodarze wyraźnie postawili kropkę nad ‚i’, wygrywając z jedenastopunktową przewagą. Michał Filip był liderem swojego zespołu, a zdobył 15 punktów, w tym 1 zagrywką i 1 blokiem, zaś skończenie 13 z 26 rozegranych do niego akcji dało mu 50% skuteczność.

Sorgu BLD. – New Kiziltepe Sports 3:1 (25:22, 25:20, 22:25, 25:14)

Na koniec zaglądamy do Japonii. Swoje dwa mecze rozegrała drużyna Panasonic Panthers, a jej przeciwnikiem była ekipa JT Thunders Hiroshima. W pierwszym pojedynku zespół Michała Kubiaka nie pozostawił złudzeń rywalom, wygrywając po trzech setach z przewagami kolejno sześciu, dwunastu i ponownie sześciu punktów. Michał Kubiak zdobył w tym spotkaniu 16 punktów, z czego 1 blokiem i 2 zagrywką. Drugi pojedynek tych ekip dostarczył więcej wrażeń. Pierwszą partię zapisali na swoim koncie gospodarze z przewagą pięciu „oczek”, lecz druga z taką samą różnicą padła łupem siatkarzy JT Thunders Hiroshima. W trzeciej odsłonie po grze na przewagi wygrali siatkarze Panasonic Panthers, zaś w czwartej postawili kropkę nad ‚i’ z przewagą siedmiu „oczek”. Michał Kubiak zdobył 26 punktów atakiem.

Panasonic Panthers – JT Thunders Hiroshima 3:0 (25:19, 25:13, 25:19)

Panasonic Panthers – JT Thunders Hiroshima 3:1 (25:20, 20:25, 28:26, 25:18)

Źródło: http://www.volleyservice.ru / http://www.legavolley.it / http://www.euromillionsvolleyleague.be / http://www.fvu.in.ua / http://www.tvf.org.tr / http://www.vleague.jp/