Puchar CEV: Osłabiona PGE Skra pokonuje Neftohimik Burgas

Przez problemy z wylotem do Bułgarii PGE Skra na kolejny mecz Pucharu CEV wyleciała z opóźnieniem i w dodatku tylko w ośmioosobowym składzie. Mimo kłopotów kadrowych bełchatowianie postawili drużynie z Burgas trudne warunki, a o losach meczu zdecydował tie-break, gdzie ostatecznie lepszy okazał się właśnie zespół z Bełchatowa.

Zdziesiątkowana PGE Skra przystąpiła do kolejnej rundy Pucharu CEV bez dwóch atakujących oraz rozgrywających, a ostatecznie na rozegraniu zagrał wychowanek klubu – Szymon Ostrowski. Spotkanie od pierwszych piłek miało wyrównany przebieg gry (10:10), a w kolejnych fragmentach obie drużyny nie zwalniały ręki i pewnie wykorzystywały swoje szanse (18:18). W końcówce PGE Skra wyszła na dwupunktowe prowadzenie (22:20) i kilka chwil później zakończyła seta na swoją korzyść (25:22).

Druga odsłona ponownie rozpoczęła się od wymiany ciosów między zespołami (3:3), a na przestrzeni kolejnych akcji bełchatowianie szybko narzucili swój rytm gry i zaczęli budować zaliczkę (14:7). Jednak zawodnicy Neftohimik Burgas również byli bardzo zmotywowani, a nawet zaczęli odrabiać straty (11:15; 15:17).   Jednak bełchatowianie nie tracili koncentracji, a z pola zagrywki punktował Karol Kłos (19:15). W końcówce gospodarze jeszcze raz spróbowali dogonić rywali i dzięki postawie Nikolaya Nikolova doprowadzili do remisu (22:22). Ostatecznie po wyrównanej końcówce lepsi okazali się zawodnicy bułgarskiego zespołu (26:24).

Walka w trzeciej partii toczyła się od  pierwszych piłek, a na tablicy wyników raz po raz pojawiał się remis (5:5). Na skrzydle zameldował się Milad Ebadipour (9:7), jednak ręki nie zwalniał też Kaloyan Balabanov (9:9). Obie drużyny były bardzo zmotywowane, przez co wszystkie przewagi były szybko odrabiane (17:17). Taki bieg wydarzeń ponownie zapowiadał wyrównaną końcówkę, choć bełchatowianie podjęli kolejną próbę ucieczki z wynikiem (22:20) i po kolejnej walce przechyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść (26:24).

Czwarty set początkiem przypominał poprzednie odsłony – od bardzo wyrównanych i przedłużonych wymian (5:5). Taki stan rzeczy utrzymywał się przez dłuższy czas (11:11), jednak dobre akcje po stronie gospodarzy pozwoliły im na zbudowanie prowadzenia (14:11). Szybka reakcja po bełchatowskiej stronie siatki ponownie pozwoliła na wyrównanie wyniku (15:15), a na minimalne prowadzenie raz po raz wychodziła jedna z drużyn. Ostatecznie w końcówce jako pierwsi zaliczkę punktową wypracowali siatkarze z Burgas (22:20) i tego prowadzenia już nie oddali, doprowadzając do tie-breaka (25:21).  

W decydującej odsłonie od pierwszych piłek zawodnicy poszczególnych zespołów nie zwalniali ręki pewnie wykorzystując swoje szanse na kolejne punkty (5:5). W kolejnych fragmentach bełchatowianie podjęli kolejną próbę zbudowania zaliczki punktowej (9:7). W końcówce zespoły grały punkt za punkt, jednak minimalne prowadzenie polskiego zespołu pozwalało na utrzymanie koncentracji i zwycięstwo w 1/8 finału Pucharu CEV (15:12)

Neftohimik Burgas – PGE Skra Bełchatów 2:3 (22:25; 26:24; 24:26; 25:21; 12:15)

Źródło: Informacja własna