Problemy bełchatowskiej PGE Skry z wylotem na mecz Pucharu CEV

Na najbliższą środę tj. 11 stycznia PGE Skra Bełchatów ma zaplanowany mecz wyjazdowy mecz z bułgarskim Neftochimikiem Burgas. Jednak w dniu wylotu, 9 stycznia, okazało się, że do przekroczenia granicy bułgarskiej potrzebne są wyniki testów na obecność SARS-CoV-2, dlatego wylot drużyny został przełożony na 10 stycznia, a do Bułgarii poleciało jedynie ośmiu graczy PGE Skry.

Do Bułgarii bełchatowianie mieli udać się 9 stycznia, jednak na lotnisku okazało się, że Bułgaria zmieniła zasady wjazdu do kraju dla podróżujących z Polski, a zaliczenie Polski do strefy czerwonej czyli strefy wysokiego zagrożenia spowodowało, że wszyscy podróżujący muszą posiadać wynik testu RT-PCR na obecność wirusa SARS-CoV-2. „Przygotowując się do wyjazdu, klub zdawał sobie sprawę, że Polska jest umieszczona przez Bułgarię w na tzw. czerwonej liście i korzystał z oficjalnej informacji polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, na którym do tej pory (stan na 10 stycznia, godz. 10) nie ma informacji o konieczności wykonania testów dla osób zaszczepionych. Nie otrzymaliśmy również sygnału ze strony linii lotniczych. W związku z tym drużyna wyjechała na lotnisko, a o konieczności wykonania testów drużyna została poinformowana dopiero przy odprawie, a bułgarska strona, mimo posiadania oficjalnego dokumentu z Polskiego Związku Piłki Siatkowej, że PGE Skra Bełchatów jest profesjonalną drużyną sportową, reprezentującą Polskę na arenie międzynarodowej, odmówiła wpuszczenia siatkarzy na pokład samolotu. Warto zaznaczyć, że nie było też zgody na wykonanie testów RT-PCR po przylocie” – opisuje sytuację w oficjalnym komunikacie PGE Skra Bełchatów.

Włodarze bełchatowskiego klubu szybko podjęli odpowiednie kroki, które umożliwiłyby drużynie rozegranie kolejnego meczu Pucharu CEV i jeszcze w niedzielę zawodnicy oraz sztab szkoleniowy zostali poddani badaniom, jednak późne nadejście wyników spowodowało, że PGE Skra wyleciała dopiero dzisiaj tj. 10 stycznia. Jak poinformowali również włodarze klubu do Burgas poleciało jedynie ośmioro zawodników, ponieważ sześć wyników dało wynik niejednoznaczny, co nie pozwoliło części drużyny wejść na pokład samolotu. Siatkarze, których wyniki testów były nierozstrzygające wrócili do Bełchatowa, gdzie po upływie 48 godzin poddadzą się powtórnym badaniom, a reszta drużyny zgodnie z planem 11 stycznia o godz. 19 czasu lokalnego (godz. 18 w Polsce) rozegra mecz z Neftochimikiem Burgas.

Źródło: skra.pl/opracowanie własne