Polacy na światowych parkietach: Kurek z Pucharem Cesarza. Włoski klasyk na korzyść Perugii

W Polsce rozpoczynają się zmagania w 1/16 Pucharu Polski, a poza granicami kraju kolejne mecze rozgrywali polscy zawodnicy. W ligowym klasyku ligi włoskiej Sir Safety Perugia pokonała Cucinę Lubę Civitanovę, a w rosyjskiej Superlidze Bartosz Bednorz poprowadził Zenit Kazań do ligowego zwycięstwa. Natomiast pierwsze trofeum w sezonie wywalczył Bartosz Kurek.

W dziesiątej serii spotkań Zenit Kazań podejmował drużynę z Belgorodu i odniósł kolejne zwycięstwo w Superlidze. Gospodarze od pierwszych piłek narzucili swój rytm gry, który utrzymywali na  przestrzeni całego spotkania, choć w trzecim secie rywale wrócili do swojej dobrej gry, a o losach tej odsłony decydowała gra na przewagi. Ostatecznie ze zwycięstwa cieszyli się zawodnicy Zenitu Kazań, a po raz kolejny jednym z najlepszych zawodników był Bartosz Bednorz, który do dorobku drużyny dołożył szesnaście punktów.

Zenit Kazań – Belogorye Belgorod 3:0 (25:15; 25:12; 28:26)

W hitowym starciu ligi włoskiej Cucine Lube Civitanova podejmowała Sir Safety Perugię, a ostatecznie ze zwycięstwa cieszyli się podopieczni Nikoli Grbicia. Spotkanie lepiej rozpoczęli właśnie przyjezdni, wygrywając pierwszego seta do 15, a dobra gra w przyjęciu pozwalała na utrzymywanie kontroli nad przebiegiem meczu. Zawodnicy z Civitanovy po wyrównanej walce w końcówce trzeciego seta przedłużyli ten mecz, jednak w czwartym secie zespół z Perugii postawił kropkę nad „i”, a w całym spotkaniu Wilfredo Leon skończył dwadzieścia siedem piłek z trzydziestu pięciu, dodatkowo reprezentant Polski utrzymywał przyjęcie pozytywne na poziomie 84%.

Cucine Lube Civitanova – Sir Safety Perugia 1:3 (15:25; 20:25; 30:28; 21:25)

We włoskiej Serie A2 Cave Del Sole Lagonegro, z Aleksandrem Maziarzem w składzie, odniosła kolejną porażkę – tym razem na wyjeździe zespół uległ HRK Diana Group Motta. Mecz fragmentami miał bardzo wyrównany przebieg, lecz lepsza skuteczność w ataku po stronie gospodarzy (51% skuteczności w ataku, przy 41% rywali) pozwoliła na budowanie prowadzenia w kluczowych momentach. Cave Del Sole Lagonegro zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli, a w tym meczu Aleksander Maziarz wystąpił w kilku fragmentach, kończąc dwa z ośmiu ataków, dokładając cztery punktowe bloki.

HRK Diana Group Motta – Cave Del Sole Lagonegro 3:0 (25:23; 25:18; 25:21)

Przenosimy się jeszcze do Serie A3, gdzie Sol Lucernari Montecchio Maggiore na wyjeździe uległa drużynie Volleyball 2001 Garlaso. Mecz rozpoczął się zdecydowanie lepiej dla drużyny z Garlaso, lecz w kolejnych setach przyjezdni wrócili do dobrej gry i choć ostatecznie ulegli po tir-breaku to mają powody do zadowolenia. Michał Marszałek po raz kolejny zaprezentował się z dobrej strony utrzymując w ataku 47% skuteczności, a do tego dokładając punktową zagrywkę i asa serwisowego.

Volleyball 2001 Garaso – Sol Lucernari Montecchio 3:2 (25:20; 28:25; 23:25; 25:17; 15:9)

Pozostajemy jeszcze na chwilę we Włoszech, gdzie drużyna Shedirpharma Massa Lubrense, w której występuje Dominik Żukowski, we własnej hali uległa drużynie Maury’s Com Cavi Tuscania. Mecz lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy pierwszą partię wygrali z jedenastopunktową przewagą, a choć w kolejnych setach gra miejscowych wyglądała lepiej, to po za drugim setem, nie byli w stanie zatrzymać rywali. Dominik Żukowski nie zagrał w tym meczu.

Shedirpharma Massa Lubrense – Maury’s Com Cavi Tuscania 1:3 (14:25; 25:18; 22:25; 21:25)

Zaglądamy również do niemieckiej Bundesligi, gdzie Berlin Recycling Volleys we własnej hali odniósł kolejne ligowe zwycięstwo, w czterech setach, pokonując Energiequelle Netzhoppers. Przyjezdni zdołali wygrać końcówkę premierowej odsłony, jednak w kolejnych partiach berliński zespół utrzymywał wyższą skuteczność w ataku (55% do 44% rywali) oraz lepiej prezentował się w bloku i do ligowej tabeli dopisał komplet punktów. Adam Kowalski pojawił się na krótkich zmianach.

Berlin Recuclin Volleys – Energiequelle Netzhoppers 3:1 (22:25; 25:18; 25:15; 25:19)

Kolejne zwycięstwo odniósł również zespół SWD powervolleys DÜREN z Marcinem Ernestowiczem w składzie, który na wyjeździe mierzył się z drużyną z Giesen. Spotkanie o pierwszych piłek miało wyrównany przebieg, a losach poszczególnych setów decydowała gra na przewagi. Marcin Ernestowicz po raz kolejny zaprezentował się na dystansie całego meczu i zdobył piętnaście punktów atakiem, jeden blokiem i zagrywką.

Helios Grizzlys Giesen – SWD powervolleys DÜREN 1:3 (24:26; 25:23; 21:25; 23:25)

Przenosimy się za naszą południową granicę, gdzie CEZ Karlovarsko pokonało w trzech setach na wyjeździe Duklę Liberec. W meczu nie brakowało emocji, jednak lepiej radzili sobie przyjezdni, którzy tym samym dopisali komplet punktów i obecnie zajmują drugie miejsce w ligowej tabeli.

Dukla Liberec – CEZ Karlovarsko 1:3 (25:22; 21:25; 19:25; 20:25)

Zaglądamy również na zaplecze ligi francuskiej, gdzie porażkę w wyjazdowym starciu z Saint-Jean d’Illac GFC Ajaccio VB. Drużyna z Maciejem Madejem w składzie zdołała wygrać tylko jednego seta, a w pozostałych dzięki wyższej skuteczności w ataku oraz lepszym przyjęciu gospodarze wygrali za trzy punkty. Maciej Madej pojawiał się tylko na zmianach zadaniowych i skończył jeden atak.

Saint-Jean d’Illac – GFC Ajaccio VB 3:1 (25:21; 25:18; 21:25; 25:16)

W lidze belgijskiej również doszło do jednego z ligowych klasyków – Lindemans Aalst we własnej hali podejmował VC Greenyard Masseik. Mecz zakończył się trzysetowym zwycięstwem gospodarzy, którzy utrzymywali 58% skuteczność w ataku, a dla porównania rywale w tym elemencie skończyli mecz z 38%. Po raz kolejny grą Lindemansu Aaalst kierował Kamil Droszyński.

Lindemans Aalst – VC Greenyard Masseik 3:0 (25:23; 25:15; 25:19)

W lidze tureckiej kolejne zwycięstwo odniósł zespół Michała Filipa, który pokonał Tokat Bld. Plevene.  New Kiziltepe Sports narzucił swój rytm gry i prowadził już 2:0, jednak goście zdolali jeszcze zmotywować się i wykorzystując swoje akcje przedłużyć mecz. Ostatecznie w czwartym secie ponownie gospodarze szybko zbudowali prowadzenie i zakończyli spotkanie z kompletem punktów. Michał Filip zanotował dobry występ – atakujący skończył dwadzieścia dwie z trzydziestu siedmiu piłek.

New Kiziltepe Sports – Tokat Bld. Plevene 3:1 (25:20; 25:18; 19:25; 25:17)

Zaglądamy jeszcze do Japonii, gdzie w trakcie ligowej przerwy Wolfdogs Nagoya oraz Osaka Saki zmierzyły się o Puchar Cesarza. Mecz miał niezwykle zacięty przebieg, a o jego losach decydował tie-break, gdzie ostatecznie lepszy okazał się zespół z Bartoszem Kurkiem, dla których jest to pierwsze trofeum w sezonie. Polski atakujący dla swojego zespołu zdobył trzydzieści cztery punkty.

Wolfdog Nagoya – Osaka Saki 3:2 (25:22, 27:29, 25:18, 21:25, 19:17)

Źródło: volley.ru/ legavolley.it /tvf.org.tr/volleyball-bundesliga.de /m.cvf.cz/ fvu.in.ua/ vleague.or.jp/ lnv.fr/opracowanie własne