Facundo Conte: „Czeka nas dużo pracy”

Aluron CMC Warta Zawiercie w meczu dziesiątej kolejki PlusLigi przegrał na wyjeździe z Projektem Warszawa. „Mieliśmy swoje szanse w ważnych momentach” – mówił po spotkaniu w hali Torwar Facundo Conte.

Niewykorzystane szanse

SIatkarze Aluronu CMC Warta Zawiercie pojedynek rozpoczęli korzystniej. Już w pierwszym secie bowiem nawiązali z przeciwnikami zaciętą walkę, a ostatecznie zwyciężyli po grze na przewagi. W drugiej odsłonie skuteczniejsi byli już gospodarze spotkania, ale zespół z Zawiercia miał szanse na przedłużenie rywalizacji w czwartej odsłonie. Zawiercianie utrzymywali po swojej stronie przewagę, ale warszawianie przy ustawieniu z Bartoszem Kwolkiem na zagrywce odrobili straty, a następnie przejęli inicjatywę i ostatecznie przypieczętowali zwycięstwo. „Mieliśmy swoje szanse w ważnych momentach, też robiliśmy przeciwnikom krzywdę naszą zagrywką, ale to nie wystarczyło. Sport jest, jaki jest. Myślę, że co by się nie działo będziemy grać lepiej i będziemy wygrywać. Czeka nas dużo pracy, jest sporo do poprawy, ale jesteśmy nowym zespołem, mamy nowych zawodników. Myślę, że ten moment presji trzyma nas w ryzach i pomaga nam zrobić jeszcze jeden krok do przodu, żeby odnosić zwycięstwa” – mówił po meczu Facundo Conte. Warto podkreślić, że Argentyńczyk w tym starciu był liderem w swoim zespole. Zdobył 22 punkty, z czego 1 zagrywką i 2 blokiem. Skończenie 19 z 33 posłanych do niego piłek dało mu 58% skuteczność, a do tego przyjmował na poziomie 53%.

Koncentracja na grze

Zespół z Zawiercia był bliski przedłużenia losów rywalizacji, ale to nie wystarczyło. Zdaniem przyjmującego kluczowe znaczenie miała tutaj właśnie ostatnia piłka meczu: „W ostatnim secie mieliśmy trzy punkty przewagi i potem przeciwnicy zaczęli zagrywać. Straciliśmy kilka punktów, nie potrafiliśmy już tego naprawić i przegraliśmy mecz”. Po pierwszym secie, mogło się wydawać, że pojedynek może potoczyć się nieco inaczej, wpływając pozytywnie na sferę mentalną. Koniec końców inauguracyjna odsłona zdaniem argentyńskiego siatkarza nie miała większego znaczenia: „Ja nie myślę, po prostu gram. Nie myślę o tym, ponieważ wiele razy wygrywaliśmy pierwszego seta, ale tak naprawdę to nic nie zmieniało. Kiedy kończy się pierwsza partia, musimy kontynuować grę i walczyć. Kiedy za bardzo uwierzymy w wygraną w danym secie, przegrywamy, dlatego po prostu gramy dalej”.

Otrząsnąć się i walczyć dalej

Przed siatkarzami z Zawiercia kolejne wyzwania, a te czekają na nich dokładnie tydzień po meczu z warszawianami. W najbliższy poniedziałek zmierzą się bowiem z ekipą PGE Skry Bełchatów. Mają zatem trochę czasu na pracę nad swoją dyspozycją, a po ich stronie będzie atut własnej hali. „Ciężko powiedzieć, co mamy poprawić. Przed nami kolejne dni i kolejne mecze. Teraz mamy słabszy moment, ale po prostu gramy i cały czas staramy się poprawiać naszą grę” – zapewnił Facundo Conte.

Z Facundo Conte rozmawiała Marta Chlebicka