Angel Trinidad de Haro: „Z każdym przeciwnikiem trzeba dać z siebie sto procent”

Projekt Warszawa w poniedziałek pokonał na własnym boisku zespół Aluronu CMC Warty Zawiercie w meczu dziesiątej kolejki PlusLigi. „To zwycięstwo i komplet punktów do tabeli są dla nas bardzo ważne” – mówił po meczu Angel Trinidad de Haro.

Trzy punkty na Mikołajki

Mikołajkowy wieczór okazał się szczęśliwy dla zespołu Projektu Warszawa. Warszawianie na własnym boisku pokonali ekipę Aluronu CMC Warty Zawiercie, dopisując do tabeli komplet punktów. „Jesteśmy naprawdę szczęśliwi, że zdobyliśmy trzy punkty w takim meczu, przeciwko takiej drużynie jak Aluron CMC Warta Zawiercie. W tym sezonie w PlusLidze zespoły są naprawdę zbliżone poziomem i z każdym przeciwnikiem trzeba dać z siebie sto procent. Każdy mecz jest bardzo wymagający, dlatego to zwycięstwo i komplet punktów do tabeli są dla nas bardzo ważne”– mówił po meczu Angel Trinidad de Haro.

Pojedynek jednak dostarczył kibicom wrażeń już w pierwszym secie, w którym po grze na przewagi górą okazali się siatkarze z Zawiercia. Zdaniem rozgrywającego warszawskiej drużyny to właśnie ten set był jednym z decydujących momentów w całym spotkaniu: „Ten moment był dla nas ważny, bo później wiedzieliśmy, że jeśli nasz przeciwnik gra w taki sposób, to my musimy być bardziej skoncentrowani. Na pewno też ważna chwila była w czwartym secie, kiedy przegrywaliśmy czterema punktami. Bartek (Bartosz Kwolek – przyp. red.) poszedł na zagrywkę i wykonał swoją robotę”. Wspomniany przyjmujący w całym spotkaniu zdobył 14 punktów, z czego 2 zagrywką i 3 blokiem.

Emocje na bok

Porażka w pierwszym secie, w którym do zwycięstwa zabrakło niewiele mogła mieć różne konsekwencje. Jednak ostatecznie podziałała na korzyść warszawskiego zespołu. „Wiedzieliśmy, że byliśmy naprawdę blisko, a zadecydowały niuanse. Kiedy zaczynamy kolejnego seta musimy wyrzucić z głowy, to co wydarzyło się w poprzedniej partii. Jak gra się na luzie, jest się bardziej skoncentrowanym. Dzięki temu, że nie byliśmy podenerwowani, pokazaliśmy naszą najlepszą siatkówkę” – ocenił wspomniany wcześniej siatkarz.

Napięty grafik

Dla warszawskiego zespołu okres przedświąteczny jest wymagający. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego oprócz rozgrywek plusligowych walczą dodatkowo w Lidze Mistrzów. W pierwszym pojedynku fazy grupowej rozegrali pięciosetowe starcie z ekipą Dynamo Moskwa, a już w przyszłym tygodniu na własnym boisku podejmą drużynę Ziraat Bankasi Ankara. Poniedziałkowy pojedynek był zatem dobrą częścią przygotowań. „Również następne spotkanie przeciwko drużynie GKS-u Katowice będzie dla nas dobrym sprawdzianem. Ponownie zagramy z dobrym zespołem i musimy być skoncentrowani na naszej grze i zagrać tak dobrze jak teraz, żeby osiągać jak najlepsze wyniki” – podkreślił Angel Trinidad de Haro. Mecz z GKS-em Katowice warszawianie rozegrają w najbliższą niedzielę.

Bonus nie tylko mikołajkowy

Zwycięstwo z zespołem z Zawiercia w Mikołajki było prezentem nie tylko dla siatkarzy i kibiców, ale również poniekąd miało pozytywny wydźwięk dla hiszpańskiego rozgrywającego. 6 grudnia w Hiszpanii obchodzone jest bowiem Święto Konstytucji. „Dla nas w Hiszpanii to jest bardzo ważny dzień. Wielka szkoda, że nie mogę go spędzić razem z moimi bliski. Jednak muszą mi wystarczyć trzy punkty zdobyte w meczu z Aluronem CMC Warta Zawiercie” – przyznał rozgrywający warszawskiego zespołu.

Z Angelem Trinidadem de Haro rozmawiała Marta Chlebicka