Rafał Sobański: „Puchar Polski jest dodatkiem”

Chemeko-System Gwardia Wrocław w kolejnym ligowym meczu uległa zawodnikom z Tomaszowa Mazowieckiego i obecnie ma na swoim koncie siedem wygranych i sześć przegranych spotkań. „W tym roku liga jest na tyle wyrównana, a w połowie tabeli jest taki ścisk, że jednym meczem można albo spaść o trzy pozycje, albo zanotować awans” – mówił w pomeczowej rozmowie Rafał Sobański.

Czas Siatkówki: Za wami seria dobrych meczów. Z jakim nastawieniem wychodziliście na boisko przed meczem z drużyną z Tomaszowa Mazowieckiego?

Rafał Sobański: Jesteśmy podbudowani tymi zwycięstwami, więc wychodziliśmy z nadzieją i, być może źle to zabrzmi, ale także z pewnością, że idziemy po swoje, bo tak to trzeba nazwać. Złapaliśmy wiatr w żagle, co zresztą widać, a uważam, że ten tydzień, który teraz przetrenowaliśmy nie był naszym najlepszym. Niestety jednak coś w tym meczu nie funkcjonowało. Na gorąco trudno wskazać co to dokładnie było, ponieważ w każdym z setów było to coś innego. Takie mecze się zdarzają, więc będzie trzeba wyciągnąć wnioski i szybko skupić się na kolejnym meczu w Krakowie.

Patrząc na waszą z grę z boku, można było zauważyć, że dobrze zagrywaliście, ale rywale bardzo dobrze radzili sobie w przyjęciu.

Nie ma co ukrywać, że ich system przyjęcia funkcjonował super, bo złapali może cztery czy pięć asów serwisowych, a tak to wszystko przyjmowali. Nie ma znaczenia czy te przyjęcia były w punkt czy nad siebie, po prostu nie popełniali błędów. Jak drużyna idzie na sto procent swoich możliwości, a ktoś to przetrzymuje to narasta trochę frustracja i pojawiają się błędy. Uważam, że w polu zagrywki popełniliśmy ich za dużo, a było to najbardziej kluczowe w pierwszym secie, gdzie do tego doszło kilka błędów w przyjęciu.

Natomiast dobrze zagraliście blokiem, zwłaszcza w tym wspomnianym pierwszym secie, a także w tych dłuższych akcjach.

Sprawdziła się taktyka, którą założyliśmy przed meczem. Raz nam jednak ten blok wychodził, a raz gdzieś mimo wszystko piłka przechodziła między rękami. Uważam, że zespół z Tomaszowa Mazowieckiego bardzo dobrze bronił, co można nawet nagrać i pokazywać na treningach, bo podbijali wszystkie piłki, jakie była szansa podbić, co też powodowało frustrację, ponieważ pojawia się pytanie, co robię źle, coś się próbuje zmienić, a dalej nie wychodzi.

W kolejnym meczu zmierzycie się z wspomnianym już  AZS-em AGH Kraków i to wy znów będziecie stawiani w roli faworyta, ale krakowski zespół pokazuje, że może urywać punkty nawet najmocniejszym.

Nie ma co ukrywać, że w tym roku liga jest na tyle wyrównana, a w połowie tabeli jest taki ścisk, że jednym meczem można albo spaść o trzy pozycje, albo zanotować awans. To wszystko pokazuje tylko jaka pierwsza liga jest solidna i mocna. Tak naprawdę jeśli oglądamy na koniec kolejki wyniki to one nie są zaskoczeniem. Jak faworyt przegra, to może się to zdarzyć, co pokazuje właśnie drużyna z Krakowa. Przygotujemy się na ten mecz jak najlepiej i jedziemy walczyć. Po dzisiejszym spotkaniu mamy coś do udowodnienia, dlatego zrobimy wszystko żeby odnieść tam zwycięstwo.

Do końca roku oprócz meczów ligowych zagracie jeszcze w Pucharze Polski, gdzie podejmiecie plusligowego beniaminka jakim jest LUK Lublin.

W lidze zostały nam jeszcze dwa mecze, łącznie z tym w Krakowie, więc ten z LUK Lublin będzie takim fajnym podsumowaniem tego roku. Zanim jednak na dobre rozpoczniemy przygotowania do tego spotkania to musimy najpierw skoncentrować się na meczach z drużynami z Krakowa i Strzelców Opolskich, bo to jest dla nas najważniejsze. Puchar Polski jest dodatkiem i najpierw koncentrujemy się na lidze.

Głośno mówicie o chęci awansu do PlusLigi, ten mecz z LUK Lublin będzie takim sprawdzianem jak wygląda wasz poziom na tle plusligowego zespołu?

Możemy się cofnąć do sezonu przygotowawczego i początku sezonu, gdzie pokazujemy, że potrafimy wygrać z PGE Skrą Bełchatów, może nie w najmocniejszym składzie, ale wciąż to doświadczeni zawodnicy, a przychodzi sezon i pierwsze trzy mecze przegrywamy. Priorytetem jest pierwsza liga, która jest specyficzna i musieliśmy się do tego przystosować po tym okresie przygotowawczym, gdzie praktycznie graliśmy tylko z plusligowymi drużynami. Puchar Polski na pewno w pewnym sensie będzie sprawdzianem i fajnym dodatkiem.

Puchar Polski został rozszerzony, tym samym więcej osób zajrzy w to co dzieje się w TAURON 1. Lidze. To dobra decyzja?  

Uważam, że taki system powinien być wprowadzony już dawno, a poprzedni, w mojej opinii, nie powinien mieć miejsca. Parę lat temu uczestniczyłem w tym turnieju z GKS-em Katowice, właśnie w hali Orbita i wtedy było to fajne przeżycie, ale z perspektywy czasu uważam, że wydłużony system jest lepszy. Każdy może rywalizować, każdy ma równe szanse. Jednocześnie trzeba spojrzeć ze strony władz klubów, dla których jest to okazja żeby złapać sponsorów, reklamowania klubów. Fajnie, że każdy mecz będzie transmitowany w Polsacie Sport i będziemy, jako pierwszoligowe zespoły, mogli pokazać, że gramy na wysokim poziomie

Z Rafałem Sobańskim rozmawiała Natalia Gajda