LM: Dobre złego początki. Projekt Warszawa przegrywa w Moskwie

W swoim pierwszym meczu w ramach siatkarskiej Ligi Mistrzów Projekt Warszawa mierzył się na wyjeździe z Dynamo Moskwa. Pierwsze dwa sety były pokazem umiejętności polskiej drużyny, jednak w kolejnych odsłonach to gospodarze narzucili swój rytm gry doprowadzając do tie-breka.

Spotkanie pomiędzy Dynamo Moskwa a Projektem Warszawa lepiej rozpoczęło się dla polskiej drużyny (4:1). Rosyjski zespół nie zwalniał ręki w ataku (5:8), jednak po kolejnej kontrze, którą zakończył Michał Superlak o czas poprosił szkoleniowiec gospodarzy (10:5). Po powrocie na plac gry warszawski zespół utrzymywał prowadzenie, jednak na skrzydle zameldował się  Anton Siomyszew (9:14). W kolejnych fragmentach zespoły toczyły wyrównany bój, a zawodnicy Dynamo Moskwa tracili do warszawskiej drużyny tylko punkt (20:19). Ostatecznie w końcówce Projekt Warszawa nie tracił koncentracji i kilka minut później premierową odsłonę zakończył Bartosz Kwolek (25:20).

Drugą odsłonę od trzypunktowego prowadzenia rozpoczęli zawodnicy rosyjskiej drużyny (3:0), lecz kontratak w wykonaniu Michała Superlaka zniwelował cześć strat (2:3). W kolejnych fragmentach zespoły toczyły wyrównany bój, a po atakach Piotra Nowakowskiego warszawianie wyszli na prowadzenie (8:6). Obie drużyny były bardzo zmotywowane, jednak dzięki dobrej dyspozycji w polu zagrywki i ataku Andrzeja Wrony polski zespół utrzymywał prowadzenie (17:14). W końcówce siatkarze Dynamo Moskywy próbowali jeszcze zatrzymać podopiecznych Andrei Anastasiego, jednak ostatecznie kilka chwil później seta zakończył Michał Superlak (25:21).

Trzeci set rozpoczął się od przedłużonych akcji, gdzie lepiej radzili sobie gospodarze (4:1), a na utrzymujące się prowadzenie drużyny z Moskwy zareagował Andrea Anastasi (7:3). Czas nie przyniósł jednak rezultatów, a na przestrzeni kolejnych fragmentów w dalszym ciągu przebieg gry kontrolowali gospodarze (13:10). Do końca seta przewaga utrzymywała się po rosyjskiej stronie siatki, choć ataki kończył Bartosz Kwolek, to ostatecznie set został zapisany na konto gospodarzy (25:19).

Czwartego seta od serii mocnych ataków rozpoczął zespół Dynamo Moskwa, który szybko zbudował sześciopunktowe prowadzenie (8:2). Błędy własne nie ułatwiały warszawianom gry, a z drugiej strony siatki rywale wzmocnili atak oraz grę blokiem zatrzymując atak między innymi Piotra Nowakowskiego (14:6). Ostatecznie rosyjski zespół wygrał seta z przewagą dziewięciu punktów i doprowadził do tie-breaka (25:15).

Decydująca odsłona rozpoczęła się od wymiany ciosów między zespołami (1:1), lecz szybko przewagę po raz kolejny zaczęli budować zawodnicy z Moskwy (5:2). Na taki bieg wydarzeń zareagował Andrea Anastasi, który wykorzystał jedną z przerw. Po powrocie na plac gry zameldował się Michał Superlak (7:9), jednak pojedyncze akcje nie wystarczyły na zatrzymanie dobrze dysponowanych rywali (12:9). Ostatecznie kilka chwil później ze zwycięstwa mogli cieszyć się gospodarze (15:12).

Dynamo Moskwa – Projekt Warszawa 3:2 (20:25; 21:25; 25:19; 25:16; 15:12)

Źródło: Informacja własna