Bartłomiej Zawalski: „Chcemy wygrywać coraz więcej i być coraz wyżej w tabeli”

Zespół Chememko-System Gwardia Wrocław po słabym początku sezonu rozpoczął zwycięską passę i w ósmej kolejce pokonała drużynę z Częstochowy. Choć mecz zakończył się w trzech setach, to nie brakowało długich wymian. „Tak naprawdę decydowały tu jedna czy dwie akcje” – powiedział Bartłomiej Zawalski.

Czas Siatkówki: Po dwóch wygranych meczach, które przerwały waszą złą passę, z jakim nastawieniem wychodziliście na mecz przeciwko częstochowianom?

Bartłomiej Zawalski: Przede wszystkim chcieliśmy wygrać to spotkanie, bo mamy taki, a nie inny cel, którym jest awans do PlusLigi. Jeżeli chcemy ten cel osiągnąć to nie tylko potrzebujemy kolejnych punktów, ale też nasza gra na boisku musi dobrze wyglądać, zwłaszcza w meczach z dobrymi drużynami.

Wygrywacie w trzech setach, ale momentami było to bardzo wyrównane spotkanie.

To samo powiedziałem po meczu do brata (Mateusza Zawalskiego, zawodnika Exact Systems Norwida Częstochowa – przyp. red.). Spotkanie było naprawdę zacięte. Wcześniej przegraliśmy parę meczów w końcówkach, tak teraz odwróciliśmy szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Tak naprawdę decydowały tu jedna czy dwie akcje. Wynik równie dobrze mógłby być całkiem inny.

Z obu stron siatki oglądaliśmy sporo przedłużonych akcji, ale na wysokiej piłce to wy lepiej sobie radziliście

Myślę, że można było zauważyć z obu stron dużo obron i tutaj trzeba naprawdę pochwalić Krzyśka Kotłowskiego, który zagrał bardzo dobry mecz, sporo bronił, a także dał dużo bardzo fajnej energii na boisku. Na pewno cieszy to, że wygrywamy te wyrównane końcówki.

Zagraliście dzisiaj z bratem po dwóch różnych stronach siatki, dogryzacie sobie jeszcze jak gracie naprzeciwko siebie?

Chłopaki się śmiali przed meczem i zastanawiali się, czy będziemy sobie dogryzać albo patrzeć głęboko w oczy po zdobytych punktach, ale ja nie jestem z tych osób. Na pewno jest to dodatkowy smaczek jak gra się przeciwko bratu, ale jeszcze fajniej byłoby zagrać w jednej drużynie i mam nadzieję, że kiedyś będzie jeszcze taka okazja.

Do Wrocławia przeniósł się Pan z plusligowego Cuprum Lubin. Kluczowa była dla Pana możliwość regularnej gry?

Dokładnie tak, był to jeden z powodów, ale nie bez znaczenia było też to, że projekt, który jest tutaj tworzony. Jest on naprawdę ciekawy i zachęca wiele osób do tego, aby się w niego angażować, a kibiców do tego by przychodzić i patrzeć jak to wszystko będzie wyglądało. Myślę, że wszystko jak na razie idzie w dobrym kierunku.

Po tych kilku miesiącach dostrzega Pan jakieś różnice między PlusLigą a TAURON 1. Ligą?

Różnice na pewno jakieś są, ale nie ma też co ukrywać, że poziom pierwszej ligi był niedoceniany, a zawsze był bardzo wysoki. W tych rozgrywkach jest dużo zawodników, którzy mogą grać na najwyższym poziomie i ciężko się tutaj gra. Wszystko zależy od tego jak każdy z osobna do tego podchodzi, a my chcemy pokazywać się z jak najlepszej strony, dlatego w tym sezonie ten poziom jest bardzo wysoki.

Za wami osiem spotkań, a te pierwsze mecze pokazują, że to będzie bardzo wyrównany sezon. Patrzycie już czasem co dzieje się w tabeli?

Na razie trudno powiedzieć, osobiście skupiam się na tym, żeby w każdym meczu grać jak najlepiej i żebyśmy wyglądali dobrze jako drużyna. Wiadomo, punkty są ważne, bo bez nich będzie trudno, ale teraz liczy się przede wszystkim dobra postawa w każdym z meczów i myślę, że już idziemy w dobrym kierunku.

W kolejnej kolejce zagracie z Avią Świdnik, która ma na swoim koncie pięć zwycięstw i od początku sezonu pokazuje dobrą postawę.

Wyjdziemy na to spotkanie, tak jak na każde inne, czyli będziemy chcieli pokazać jak najlepszą siatkówkę i zgarnąć komplet punktów. Mamy nadzieję na wygraną, bo nie ukrywam, że jak zaczyna się zwyciężać w jednym, drugim meczu, to chce się wygrywać coraz więcej i być coraz wyżej w tabeli. Na pewno będzie to dobre spotkanie, szczególnie, że Avia Świdnik bardzo dobrze weszła w sezon i spodziewamy się ciężkiego starcia, ale od jutra trenujemy i będziemy walczyć.

Z Bartłomiejem Zawalskim rozmawiała Natalia Gajda