Polacy na światowych parkietach: Problemy zdrowotne Bartosza Bednorza. Wygrana drużyny Leona

Sezon ligowy nabiera tempa, a my po raz kolejny sprawdzamy co słychać u Polaków grających w ligach zagranicznych. Dwie porażki odniósł zespół Michała Kubiaka, a udany powrót do ligowych zmagań zanotowała Sir Safety Conad Perugia. Jednocześnie w składzie Zenitu Kazań zabrakło Bartosza Bednorza, który zmaga się z problemami zdrowotnymi.

Pierwszą porażkę w krajowych rozgrywkach zanotowali zawodnicy Zenitu Kazań, którzy po pięciosetowym pojedynku ulegli drużynie z Moskwy. Spotkanie miało wyrównany przebieg, a losy poszczególnych setów decydowały się w końcówkach, gdzie więcej szczęścia mieli przyjezdni, którzy a ataku utrzymywali wskaźnik skuteczności na poziomie 48% przy 43% zawodników z Kazania. Z powodów zdrowotnych w tym spotkaniu nie zagrał Bartosz Bednorz.  

Zenit Kazan – Dynamo Moskwa  2:3 (23:25; 30:28; 21:25; 25:19; 13:15)

Przenosimy się do Włoch, gdzie kolejne zwycięstwo odniósł zespół z Perugii, który w trzech setach pokonał Itas Trentino. Podopieczni Nikoli Grbicia ośmiokrotnie punktowali blokiem, a rywale cztery razy zdołali zatrzymać gospodarzy. Wilfredo Leon rozegrał kolejne dobre spotkanie, utrzymując skuteczność w ataku na poziomie 50%, a wskaźnik pozytywnego przyjęcia na 62%. Obecnie Sir Safety Conad Perugia zajmuje drugie miejsce w ligowej tabeli.

Sir Safety Conad Perugia – Itas Trentino 3:0 (25:12; 25:21; 25:18)

Kolejną ligową porażkę zanotował za to Cave del Sole Lagonegro, w którym występuje Aleksander Maziarz. W kolejnej kolejce Serie A2 drużyna z Polakiem w składzie, na wyjeździe, uległa Emma Villas Aubay Siena w czterech setach. Oba zespoły zdobyły po siedemnaście punktów blokiem, lecz w przyjęciu lepiej radzili sobie gospodarze, którzy pozytywne przyjęcie utrzymywali na poziomie 72% przy 50% pozytywnego przyjęcia Cave del Sole Lagonegro. Aleksander Maziarz pojawiał się tylko na zmiany zadaniowe.

 Emma Villas Aubay Siena – Cave del Sole Lagonegro 3:1 (25:22; 25:21; 27:29; 25:19)

Przenosimy się jeszcze do włoskiej Serie A3 i zaglądamy jeszcze do Michała Marszałka, który wraz ze swoim Sol Lucernari Montecchio Maggiore mógł cieszyć się z kolejnego ligowego zwycięstwa, pokonując po tie-breaku, From Rold Logistics Belluno. Po raz kolejny Michał Marszałek otrzymał szansę na występ w wyjściowym składzie będąc najlepiej punktującym zawodnikiem – zdobył osiemnaście punktów atakiem, jednocześnie utrzymując pozytywne przyjęcie na poziomie 71%.

Sol Lucernari Montecchio Maggiore – From Rold Logistics Belluno 3:2

(20:25; 20:25; 25:18; 25:23; 15:8)

Przenosimy się do niemieckiej Bundesligi, gdzie SVD powervolleys Dürenna wyjeździe mierzył się z SVG Lüneburg. Przyjezdni potrzebowali czterech setów by dopisać do ligowej tabeli komplet punktów, oddając rywalom tylko końcówkę pierwszej partii. Grający w SVD powervolleys Düren Michał Ernestowicz miał szansę zaprezentować się na całym dystansie meczu i w przyjęciu utrzymywał wskaźnik 55% pozytywnego przyjęcia, a do tego dołożył dziesięć ataków oraz dwa asy serwisowe i jeden blok.

SVG Lüneburg – SVD powervolleys Düren 1:3 (25:22; 23:25; 22:25; 21:25)

Berlin Recycling Volleys potrzebowało trzech setów by pokonać drużynę z Frankfurtu. Gospodarze szybko narzucili swój rytm gry, lepiej prezentując się w bloku gdzie zdobyli dziesięć punktów oraz w skuteczności w ataku – Berlin Recycling Volleys utrzymywał wskaźnik skuteczności na poziomie 57%, a przyjezdni 45%. Jednak w tym meczu       Adam Kowalski pojawiał się na parkiecie zadaniowo.

Berlin Recycling Volleys – United Volleys Frankfurt 3:0 (25:19; 25:22; 25:20)

Powodów do zadowolenia nie ma za to Kamil Ratajczak, który gra w Energiequelle Netzhoppers KW-Bestensee, ponieważ jego zespół uległ na wyjeździe WWK Volleys Herrsching. Polski libero zaprezentował się z dobrej strony utrzymując przyjęcie pozytywne na poziomie 73% i perfekcyjne na poziomie 31%, jednak wskaźniki całej drużyny to 47% i 13%, a dla porównania zespół WWK Volleys Herrsching pozytywne przyjęcie utrzymywał na poziomie 53%. Jednocześnie gospodarze lepiej prezentowali się w ataku oraz w bloku, gdzie aż dwanaście razy zatrzymali przyjezdnych.

WWK Volleys Herrsching – Energiequelle Netzhoppers KW-Bestensee 1:3

(25:27; 25:21; 27:25; 25:17)

Zaglądamy również do Belgii, gdzie Lindemans Aalst uległ po tie-breaku Decospan Volley Team Menen. Spotkanie miało bardzo wyrównany przebieg, a o losach poszczególnych setów decydowały końcówki, gdzie więcej szczęścia mieli gospodarze. Grający w Lindemans Aalst Kamil Droszyński po raz kolejny rozgrywał przez cały mecz, natomiast Jakub  Rybicki pojawiał się zadaniowo.

Decospan Volley Team Menen – Lindemans Aalst 3:2 (25:20; 19:25; 23:25; 25:22; 15:13)

W Czechach Fatara Zlín VK ČEZ Karlovarsko, w którym występuje Łukasz Wiesse, i to właśnie zespół Polaka po trzech setach schodził z parkietu zwycięsko. VK ČEZ Karlovarsko, po za pierwszym setem, narzucili swój rytm gry i pewnie wykorzystywali swoje szanse, prezentując się lepiej w ataku, gdzie skuteczność gości wynosiła 43% przy 32% Fatara Zlín co było kluczowe. Łukasz Wiesse na boisku pojawił się tylko na krótkich zmianach.

Fatara Zlín – VK ČEZ Karlovarsko 0:3 (23:25; 14:25; 19:25)

Przenosimy się na zaplecze ligi francuskiej, gdzie również doszło do podziału punktów między GFC Ajaccio VB a St-Nazaire. Ostatecznie ze zwycięstwa cieszyli się przyjezdni, którzy zdobyli czternaście punktów blokiem przy dziewięciu „oczkach” gospodarzy, a także lepiej prezentowali się w przyjęciu – 51% pozytywnego przyjęcia St-Nazaire przy 39% GFC Ajaccio VB. Po raz kolejny na boisku zaprezentował się Maciej Madej.

GFC Ajaccio VB – St-Nazaire 2:3 (25:19; 25:23; 11:25; 14:25; 13:15)

Zaglądamy jeszcze na Ukrainę, gdzie w wyjazdowym spotkaniu Epicenter-Podolyany Gorodok, z Arturem Szalpukiem w składzie, pokonał zespół z Lwowa. Mecz miał wyrównany przebieg, jednak w decydujących momentach zdecydowała lepsze dyspozycja przyjezdnych w ataku – 51% skuteczności przy 43% gospodarzy. Artur Szalpuk skończył dwanaście z trzydziestu trzech piłek, a wskaźnik pozytywnego przyjęcia utrzymywał na poziomie 65%.

VK Barkom-Kazhany Lwów – Epicenter-Podolyany Gorodok 1:3 (25:21; 26:28; 25:27; 20:25)

W lidze tureckiej drużyna Michała Filipa pokonała we własnej hali Sorgun Belediyespor, oddając rywalom tylko jednego seta. Gospodarze dziesięciokrotnie zatrzymali ataki rywali, a przyjezdni w elemencie bloku zdobyli tylko dwa punkty. Jednocześnie Yeni Kiziltepe lepiej radził sobie w ataku, utrzymując skuteczność na poziomie 58% przy 43% rywali. Michał Filip zdobył dla swojej drużyny czternaście „oczek” – jedenaście atakiem i trzy blokiem.

Yeni Kiziltepe – Sorgun Belediyespor 3:1 (26:28; 25:19; 25:18; 25:17)      

Kolejne dwa mecze w lidze katarskiej rozegrał Łukasz Żygadło wraz z Qatar Sports Club, najpierw w czterech setach drużyna rozgrywającego uległa Al-Arabi, a kilka dni później dopisała do ligowej tabeli komplet punktów pokonując Al-Shamal.

Al-Arabi – Qatar Sports Club 3:1 (25:23; 22:25; 25:20; 25:21)

Al-Shamal – Qatar Sports Club 1:3 (20:25; 17:25; 28:26; 23:25)

Kolejne dwa zwycięstwa odniosła za to Al-Wakara w której występuje Nikodem Wolański. Najpierw w wyrównanym, pięciosetowym, meczu przeciwko Al-Shamal, a kilka dni później w trzech setach Al-Wakara pokonała drużynę Al-Sadd. Oba mecze drużyna Nikodema Wolańskiego rozegrała na wyjeździe.

 Al-Shamal – Al-Wakara 2:3 (18:25; 25:20; 25:20; 17:25; 13:15)

Al-Sadd – Al-Wakara 0:3 (22:25; 22:25; 22:25)

Przenosimy się do Japonii gdzie kolejne dwa zwycięstwa zanotował zespół Wolfdogs Nagoya, który w tej serii spotkań pokonał VC Nagano Tridents. W dwumeczu drużyna Bartosza Kurka oddła rywalom tylko jednego seta, lepiej prezentując się w każdym z elementów. Po raz kolejny Polak był najczęściej atakującym zawodnikiem Wolfdogs Nagoya, kończąc w pierwszym meczu czternaście z dwudziestu czterech piłek, a w drugim dwadzieścia sześć ataków z czterdziestu pięciu prób.

VC Nagano Tridents – Wolfdogs Nagoya 0:3 (17:25; 17:25; 13:25)

VC Nagano Tridents – Wolfdogs Nagoya 1:3 (19:25; 21:25; 25:16; 25:20)

Natomiast jeśli chodzi o zespół Panasonic Panthers to drużyna Michała Kubiaka odniosła dwie porażki z Jtekt Stings. Gospodarze najpierw potrzebowali pięciu setów by pokonać rywali, a w drugim spotkaniu szybko narzucili swój rytm gry oddając gościom tylko jednego seta. Michał Kubiak w pierwszym meczu zdobył dwadzieścia dwa punkty atakiem i dwa blokiem, natomiast w drugim meczu przyjmujący skończył siedem z dwudziestu pięciu piłek.  

Jtekt Stings – Panasonic Panthers 3:2 (21:25; 25:19; 25:17; 25:27; 15:8)

Jtekt Stings – Panasonic Panthers 3:1 (25:16; 19:25; 25:16; 25:19)

Źródło: volley.ru/ legavolley.it /tvf.org.tr/volleyball-bundesliga.de /m.cvf.cz/ fvu.in.ua/ vleague.or.jp/ lnv.fr/volleyball.qa/fvu.in.ua/opracowanie własne