Polacy na światowych parkietach: Zespół Bednorza wciąż bez porażki. Wygrane Kubiaka i Kurka

W miniony weekend kolejne mecze rozegrali Polacy występujący w ligach zagraniczny, a zmagania rozpoczęły się także w lidze belgijskiej. Zwycięstwo zapisał na swoim koncie Zenit Kazań Bartosza Bednorza, a z dobrej strony zaprezentowali się Polacy grający m.in. w Japonii, Włoszech czy Turcji.

Na początek zaglądamy do Rosji, gdzie została rozegrana czwarta kolejka spotkań. W sobotę drużyna Zenitu Kazań w wyjazdowym spotkaniu odniosła czwarte zwycięstwo, pokonując zespół Niżny Nowogród. Siatkarze z Kazania z największym oporem ze strony rywali spotkali się w pierwszej odsłonie, która zakończyła się z różnicą trzech punktów na ich korzyść. W drugiej i trzeciej partii zwyciężyli zaś wyraźnie, bo z przewagą dziesięciu punktów, przypieczętowując wywalczenie kompletu ligowych „oczek”. Bartosz Bednorz był jednym z dwóch najlepiej punktujących graczy w tym pojedynku, a zdobył 10 punktów, z czego 3 zagrywką. Atakował ze skutecznością 58%, kończąc 7 z 12 posłanych do niego piłek, zaś przyjmował na poziomie 44%.

Niżny Nowogród – Zenit Kazań 0:3 (22:25, 15:25, 15:25)

Przenosimy się do Włoch, gdzie Sir Safety Conad Perugia w półfinale walki o krajowy Superpuchar przegrała z ekipą Itas Trentino. W pierwszych dwóch setach siatkarze Z Trydentu zwyciężyli z przewagą czterech „oczek”, zaś w trzeciej, ostatniej odsłonie, zwyciężyli z minimalną różnicą dwóch punktów. Wilfredo Leon w tym spotkaniu był najlepiej punktującym graczem w zespole z Perugii. zdobył 16 punktów atakiem. Zanotował w tym elemencie 55%, kończąc 16 z 29 posłanych do niego piłek, a ponadto przyjmował na poziomie 37%.

Sir Safety Conad Perugia – Itas Trentino 0:3 (21:25, 21:25, 23:25)

W Serie A2 zespół Cave del Sole Lagonegro, w którym gra Aleksander Maziarz przegrał w wyjazdowym spotkaniu trzeciej kolejki rozgrywek z ekipą Libertas Cantu. Przyjezdni na swoim koncie zapisali jedynie pierwszą partię z przewagą ośmiu punktów. W trzech pozostałych gospodarze meczu zwyciężyli kolejno z różnicą sześciu, ośmiu i jedenastu punktów. Aleksander Maziarz nie zagrał w tym meczu.

Libertas Cantu – Cave del Sole Lagonegro 3:1 (17:25, 25:19, 25:17, 25:14)

Występujący w serie A3 zespół Shedirpharma Massa Lubrense, w którym występuje Dominik Żukowski na wyjeździe przegrał z ekipą Leo Shoes Casarano. Gospodarze spotkania od początku narzucili przeciwnikom swoje tempo gry, wygrywając w pierwszej partii z różnicą dziesięciu punktów. W drugiej odsłonie przyjezdni podjęli walkę, lecz ponownie skuteczniejsi byli przeciwnicy, choć tym razem z przewagą trzech „oczek”. W trzeciej odsłonie zaś gospodarze postawili kropkę nad ‚i’. Dominik Żukowski w tym spotkaniu nie pojawił się na boisku.

Leo Shoes Casarano – Shedirpharma Massa Lubrense 3:0 (25:15, 25:22, 25:16)

Zespół Sol Lucernari Montecchio Maggiore, w którym występuje Michał Marszałek po czterech setach przegrał w wyjazdowym meczu z ekipą Abba Pineto. Przyjezdni zapisali na swoim koncie jedynie pierwszą partię. W kolejnych z przewagami odpowiednio trzech, dwunastu i czterech punktów zwyciężyli gospodarze meczu. Michał Marszałek do dorobku zespołu dołożył 6 punktów, w tym 1 zagrywką i 1 blokiem. W ataku zanotował 24% skuteczności, kończąc 4 z 17 rozegranych do niego piłek, a ponadto przyjmował na poziomie 50%.

Abba Pineto – Sol Lucernari Montecchio Maggiore 3:1 (22:25, 25:22, 25:13, 25:21)

Zaglądamy też do Turcji, gdzie zespół Yeni Kiziltepe, w którym występuje Michał Filip, uległ na własnym boisku ekipie Ziraat Bankkart. Gospodarze spotkania po przegraniu pierwszej partii z różnicą siedmiu punktów zwyciężyli w drugiej z przewagą dwóch „oczek”. Kolejne dwie ponownie należały do ekipy Ziraat Bankkart, która zwyciężyła z różnicą kolejno ośmiu i trzech punktów. Michał Filip był liderem w swoim zespole, a zdobył 21 „oczek”, z czego 1 zagrywką i 1 blokiem. Atakował ze skutecznością 48%, kończąc 19 z 40 posłanych do niego piłek.

Yeni Kiziltepe Spor – Ziraat Bankkart 1:3 (18:25, 25:23, 17:25, 22:25)

Kolejnym przystankiem w naszej podróży po ligach zagraniczny jest Ukraina. W ten weekend drużyna Epicentr-Podolany Horodok rozegrał dwa spotkania. W pierwszym pojedynku w sobotę zmierzył się na własnym boisku z ekipą VK „Dnipro” Dniepr. Po trzech setach zespół Artura Szalpuka dopisał do tabeli kolejne zwycięstwo i trzy punkty, a w poszczególnych setach zwyciężył kolejno z różnicą trzech i dwóch punktów. Polski przyjmujący w tym starciu był liderem w swoim zespole, a zanotował 14 punktów, z czego 1 zagrywką i 2 blokiem. Atakował ze skutecznością 48%, kończąc 11 z 23 rozegranych do niego akcji, a ponadto przyjmował na poziomie 45%.

W drugim meczu zespół Epicentr-Podolany Horodok zmierzył się na wyjeździe z ekipą Zespół Obwodu Charkowskiego – Akademia Prawna Kha. Przyjezdni oddali rywalom jedynie pierwszą odsłonę z różnicą dwóch punktów. W kolejnych zwyciężyli odpowiednio z różnicą czterech, czterech i piętnastu punktów. Artur Szalpuk był liderem zespołu i zdobył 16 punktów, z czego 5 blokiem. Atakował ze skutecznością 52%, kończąc 12 z 23 posłanych do niego piłek, a ponadto przyjmował na poziomie 43%.

Epicentr-Podolany Horodok – VK „Dnipro” Dniepr 3:0 (25:22, 25:23, 25:23)

Zespół Obwodu Charkowskiego – Akademia Prawna Kha – Epicentr-Podolany Horodok 1:3 (25:23, 21:25, 21:25, 10:25)

Kontynuujemy naszą podróż i teraz czas zatrzymać się w Czechach, gdzie w piątej kolejce rozgrywek zespół VK ČEZ Karlovarsko pokonał w wyjazdowym spotkaniu ekipę Usti n. L. Pierwszą partię zapisał na swoim koncie z przewagą czterech punktów, zaś drugą z różnicą trzech. W trzeciej partii postawił kropkę nad ‚i’ z przewagą aż trzynastu punktów. Łukasz Wiese nie zagrał w tym meczu.

Usti n. L. – VK ČEZ Karlovarsko 0:3 (21:25, 22:25, 12:25)

Przenosimy się do Niemiec, gdzie w kolejny meczu Bundesligi ekipa SVD powervolleys Düren podejmowała zespół VfB Friedrichshafen. Gospodarze meczu ulegli rywalom w pierwszej partii z przewagą czterech punktów, ale dwie kolejne zapisali na swoim koncie odpowiednio z różnicą sześciu i pięciu punktów, a w trzeciej partii z różnicą ośmiu „oczek” postawili kropkę nad ‚i’ Marcin Ernastowicz w tym spotkaniu pojawił się jedynie na zmianie w czwartym secie, lecz nie punktował.

SVD powervolleys Düren – VfB Friedrichshafen 3:1 (21:25, 25:19, 25:20, 25:17)

Drużyna Energiequelle Netzhoppers KW-Bestensee pokonała na własnym boisku ekipę Helios Grizzlys Giesen po pięciu setach. Gospodarze spotkania prowadzili już 2:0, wygrywając kolejno z przewagą dwóch i sześciu punktów. Przyjezdni powrócili do walki, zapisując dwie następne partie na swoim koncie z przewagą odpowiednio ośmiu i pięciu punktów, zaś w tie-breku ponownie górą byli gospodarze, zwyciężając z przewagą pięciu „oczek”. Libero Kamil Ratajczak rozgrał całe spotkanie, notując grę w przyjęciu na poziomie 54%.

Energiequelle Netzhoppers KW-Bestensee – Helios Grizzlys Giesen 3:2 (26:24, 25:19, 17:25, 20:25, 15:10)

Zespół Berlin Recycling Volleys, w którym występuje Adam Kowalski pokonał w ten weekend ekipę WWK Volleys Herrsching po trzech setach. Gospodarze meczu w każdej z rozegranych odsłon zwyciężyli z wyraźnymi przewagami, zaś rywale nie zdołali osiągnąć granicy 20 zdobytych punktów. Adam Kowalski pojawił się na zmiany, lecz nie punktował w tym starciu.

Berlin Recycling Volleys – WWK Volleys Herrsching 3:0 (25:14, 25:17, 25:19)

W Belgii wystartowały rozgrywki w sezonie 2021/2022. Zespół Lindemans Aalst, w którym występuje dwóch Polaków, Kamil Drozyński i Jakub Rybicki, pokonał na inaugurację sezonu ekipę Tectum Achel. Pierwszą partię zapisali na swoim koncie przyjezdni z różnicą trzech punktów, ale w trzech pozostałych kontroli nad grą nie tracili gospodarze, zwyciężając kolejno z przewagą trzech, sześciu i pięciu punktów. Kamil Droszyński rozegrał całe spotkanie, a do dorobku zespołu dołożył 5 punktów, z czego 1 zagrywką i 1 blokiem, a także 3 atakiem. Jakub Rybicki na boisku pojawił się jedynie na zmianę w czwartej partii, ale nie punktował.

Lindemans Aalst – Tectum Achel 3:1 (22:25, 25:22, 25:19, 25:20)

Za nami również trzy kolejki rozgrywek w lidze francuskiej, gdzie w zespole GFC Ajaccio VB występuje Maciej Madej. Drużyna Polaka do rozgrywek przystąpiła od drugiej kolejki, a w pierwszym meczu pokonała na własnym boisku ekipę Lozere po czterech setach. Maciej Madej do dorobku zespołu dołożył 3 punkty blokiem. W drugim pojedynku ekipa Ajaccio po trzech setach pokonała zespół France Avenir 2024, wygrywając najwyraźniej w drugiej partii.

GFC Ajaccio VB – Lozere 3:1 (25:21, 23:25, 25:20, 25:18)

GFC Ajaccio VB – France Avenir 2024 3:0 (25:23, 25:15, 25:23)

Na zakończenie naszej podróży informacyjnej zaglądamy do Japonii, gdzie Panasonic Panthers Michała Kubiaka odniosło dwa zwycięstwa nad ekipą VC Nagano Tridents. Zarówno w pierwszym, jak i drugim pojedynku drużyna polskiego przyjmującego potrzebowała trzech setów, aby zakończyć mecz na swoją korzyść, a w każdej z odsłon zwyciężyła z dość bezpieczną przewagą. W pierwszym pojedynku Michał Kubiak zdobył 15 punktów przy skuteczności 45,5%, a do tego przyjmował na poziomie 46,4%. W drugim meczu również zdobył 15 punktów przy 53,3% skuteczności oraz przyjmował na poziomie 29,5%.

Panasonic Panthers – VC Nagano Tridents 3:0 (25:23, 25:21, 25:15)

Panasonic Panthers – VC Nagano Tridents 3:0 (25:19, 25:23, 25:19)

Również drużyna Bartosza Kurka, Wolfdogs Nagoya, w ten weekend odniosła dwa zwycięstwa pokonując ekipę Oita Miyoshi Weisse Adler. W pierwszym meczu zwyciężyli po trzech setach, a każda z partii zakończyła się niewielką różnicą punktów. Drugie spotkanie trwało cztery sety, w których zwycięzcy wygrywali z bezpieczną przewagą, a drużyna gości zapisała na swoim koncie jedynie drugą partię. Bartosz Kurek w pierwszym meczu zdobył 33 punkty przy 56,2% skuteczności, zaś w drugim 25 „oczek” przy skuteczności 61,8%.

Wolfdogs Nagoya – Oita Miyoshi Weisse Adler 3:0 (25:23, 25:23, 25:22)

Wolfdogs Nagoya – Oita Miyoshi Weisse Adler 3:1 (25:21, 16:25, 25:22, 25:20)

Źródło: volley.ru/ legavolley.it /tvf.org.tr/ volleyball-bundesliga.de /m.cvf.cz/ fvu.in.ua/ volleyball.ch/vleague.or.jp/ http://www.lnv.fr/opracowanie własne