PlusLiga: Pierwsza kolejka bez niespodzianek. Tie-break w Katowicach

Pierwsza kolejka PlusLigi trwała aż cztery dni w przeciągu których nie doszło do niespodzianek. Sześć spotkań skończyło się bez podziału punktów. Jedynie w Katowicach o końcowym rezultacie zadecydować musiał tie-break, w którym lepsi okazali się gospodarze.

Sezon 2021/2022 zainaugurował mecz beniaminka PlusLigi z aktualnym mistrzem Polski. Premierowa odsłona spotkania zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem siatkarzy Jastrzębskiego Węgla, którzy pozwolili rywalom na zdobycie jedynie piętnastu punktów. Również druga partia padła łupem jastrzębian, ale tym razem gospodarze starcia zdołali przeciwstawić się przeciwnikom. Lublinianie fragmentami prezentowali dobrą siatkówkę i zasłużenie wygrali trzeciego seta. Ostatecznie jednak okazało się to za mało w starciu z podopiecznymi trenera Andrei Gardiniego, którzy zwyciężyli 3:1 i zapisali na swoje konto pierwszy komplet punktów w nowym sezonie PlusLigi. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został Tomasz Fornal, który dla swojego zespołu zdobył siedemnaście „oczek” w tym trzynaście atakiem, dwa razy skutecznie zatrzymał rywali blokiem oraz posłał na drugą stronę siatki dwa asy serwisowe. Fornal zanotował 59% pozytywnego i 47% perfekcyjnego przyjęcia oraz atakował ze skutecznością 59%. Równie dobrze w swoim zespole zaprezentował się debiutujący w PlusLidze Trevor Clevnot, dopisując do dorobku drużyny aż dwadzieścia punktów (osiemnaście atakiem i dwa blokiem). Po przeciwnej stronie siatki najwięcej „oczek” dla swojej ekipy zdobyli Jakub Wachnik (szesnaście) oraz Bartosz Filipiak (piętnaście). Mistrzowie Polski wyraźnie górowali nad rywalami w bloku. Jastrzębianie aż czternastokrotnie zatrzymywali rywali blokiem, przy tylko dziewięciu rywali. Najwięcej razy sztuka ta udała się Stephenowi Boyerowi, który zdobył aż sześć punktów. Również w pozostałych elementach siatkarskiego rzemiosła lepsi byli podopieczni trenera Andrei Gardiniego, którzy zanotowali pięć asów, 56% pozytywnego i 43% perfekcyjnego przyjęcia oraz 51% skuteczności w ataku. Z kolei lublinianie cztery razy punktowali bezpośrednio z pola serwisowego, osiągnęli 48% pozytywnego i 25% perfekcyjnego przyjęcia oraz atakowali na poziomie 37%.

LUK Politechnika Lublin – Jastrzębski Węgiel 1:3 (15:25, 21:25, 25:21, 16:25)

MVP: Tomasz Fornal

Składy zespołów:

LUK Politechnika Lublin: Jan Nowakowski, Jakub Wachnik, Bartosz Filipiak, Wojciech Sobala, Grzegorz Pająk, Milan Katić, Dustin Watten (libero) oraz Szymon Romać, Szymon Gregorowicz (libero), Konrad Stajer, Jakub Peszko

Jastrzębski Węgiel: Stephen Boyer, Benjamin Toniutti, Jurij Gladyr, Łukasz Wiśniewski, Tomasz Fornal, Trevor Clevnot, Jakub Popiwczak (libero) oraz Jan Hadrava, Kamil Strzymszok

Gospodarzem kolejnego spotkania inauguracyjnej kolejki PlusLigi był zespół Indykpolu AZS-u Olsztyn, który zmierzył się z Asseco Resovią Rzeszów. Warto zaznaczyć, że olsztynianie w tym sezonie swoje mecze domowe z powodu remontu hali Urania rozgrywać będą w Iławie. Mecz rozpoczął się po myśli siatkarzy z Olsztyna, którzy wypracowali kilka punktów przewagi, ale rzeszowianie szybko odrobili straty i to oni wygrali premierową partię 25:22. W drugiej odsłonie spotkania zawodnicy Asseco Resovii od początku narzucili rytm gry i również okazali się lepsi od rywali. Przysłowiową kropkę nad „i” podopieczni Alberto Giulianiego postawili w trzecim secie i wygrali cały mecz 3:0. Najlepszym zawodnikiem starcia wybrany został Fabian Drzyzga, który dobrze kreował grę swojej drużyny. Po stronie wygranego zespołu najwięcej punktów zdobył Sam Deroo (czternaście). Belg skończył jedenaście na dwadzieścia sześć posłanych do niego piłek, co dało mu 42% skuteczności w ataku. Ponadto trzy razy zatrzymywał rywali blokiem. W zespole Indykpolu AZS-u Olsztyn najwięcej „oczek” zdobyli Karol Butryn oraz Torey DeFalco (obaj po dziewięć). Butryn atakował na poziomie 35%, kończąc siedem z dwudziestu piłek i posłał na stronę rywali dwa asy serwisowe. Amerykanin skończył osiem z dwudziestu pięciu ataków, co dało mu 32% skuteczności. Do swojego dorobku dołożył również jeden punkt zdobyty bezpośrednio z zagrywki. Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów ośmiokrotnie zatrzymywali rywali blokiem, przy tylko dwóch „czapach” olsztynian oraz posłali na stronę przeciwników osiem asów serwisowych przy sześciu gospodarzy. Podopieczni trenera Alberto Giulianiego zanotowali 56% pozytywnego i 28% perfekcyjnego przyjęcia, a zawodnicy Indykpolu AZS-u Olsztyn 42% pozytywnego i 30% perfekcyjnego. Ponadto rzeszowianie zanotowali 44% skutecznie skończonych ataków, a olsztynianie 38%.

Indykpol AZS Olsztyn – Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (22:25, 18:25, 20:25)

MVP: Fabian Drzyzga

Składy zespołów:

Indykpol AZS Olsztyn: Jan Firlej, Robbert Andringa, Szymon Jakubiszak, Torey DeFalco, Taylor Averill, Karol Butryn, Jędrzej Gruszczyński (libero) oraz Karol Jankiewicz, Jan Król, Meisam Salehi, Dawid Siwczyk, Jakub Ciunajtis (libero)

Asseco Resovia Rzeszów: Bartłomiej Krulicki, Maciej Muzaj, Sam Deroo, Jan Kozamernik, Fabian Drzyzga, Klemen Čebulj, Paweł Zatorski (libero) oraz Jakub Bucki, Nicolas Szerszeń, Paweł Woicki, Timo Tammemaa

W kolejnym spotkaniu drugiego dnia zmagań w pierwszej kolejce sezonu 2021/2022 Stal Nysa przed własną publicznością podejmowała wicemistrzów Polski z Kędzierzyna-Koźla. Gospodarze miejscami prezentowali dobrą siatkówkę, ale okazało się to za mało na dobrze dysponowanych rywali, którzy w trzech setach pokonali przeciwników i dopisali na swoje konto komplet punktów. Najbardziej wartościowym zawodnikiem meczu wybrany został Kamil Semeniuk, który dla swojej drużyny zdobył najwięcej „oczek” (szesnaście), który skończył trzynaście z dwudziestu piłek, co dało mu 65% skuteczności w ataku. Semeniuk popisał się również dwoma asami serwisowymi oraz jednym blokiem. Ponadto zanotował 42% pozytywnego i 17% perfekcyjnego przyjęcia. Równie dobrze w spotkaniu tym zaprezentował się Łukasz Kaczmarek, który wywalczył dla zespołu z Kędzierzyna-Koźla czternaście „oczek” w tym jeden blokiem i trzy bezpośrednio z zagrywki. Po drugiej stronie siatki najlepiej punktującym siatkarzem był Wassim Ben Tara (trzynaście punktów). Atakujący skończył dziesięć na dwadzieścia pięć posłanych do niego piłek, co dało mu skuteczność na poziomie 40%. Kędzierzynianie od swoich rywali byli lepsi w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Zanotowali dziesięć bloków oraz sześć asów serwisowym, a ich przeciwnicy 7 razy zatrzymywali wicemistrzów Polski blokiem i posłali trzy zagrywki, które dały bezpośredni punkt. Podopieczni trenera Gheorghe Cretu zanotowali 55% skuteczności w ataku, a gospodarze 47%. Jeśli chodzi o przyjęcie, to przyjezdni mogą pochwalić się 42% pozytywnego i 17% perfekcyjnego odbioru piłek, natomiast siatkarze Stali Nysa w tym elemencie zanotowali 37% pozytywnego i 8% perfekcyjnego przyjęcia.

Stal Nysa – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (22:25, 21:25, 20:25)

MVP: Kamil Semeniuk

Składy zespołów:

Stal Nysa: Marcin Komenda, Mitchell Stahl, Wassim Ben Tara, Moustapha M’Baye, Kamil Kwasowski, Nikolay Penchev, Michał Ruciak (libero) oraz Kamil Dembiec (libero), Patryk Szwaradzki, Kamil Dębski, Bartosz Bućko, Mariusz Schamlewski, Patryk Szczurek

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Łukasz Kaczmarek, Krzysztof Rejno, Marcin Janusz, Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk, David Smith, Erik Shoji (libero) oraz Tomasz Kalembka, Bartłomiej Kluth

Trzeci dzień zmagań w pierwszej kolejce PlusLigi otworzyło spotkanie Aluronu CMC Warty Zawiercie ze Ślepskiem Malow Suwałki. Mecz ten był bardzo wyrównany, a o zwycięstwie w każdym z setów decydowała zacięta końcówka. Pierwsza partia padła łupem gospodarzy, ale w kolejnej lepsi okazali się goście. Zawiercianie w trzeciej odsłonie wrócili na zwycięską ścieżkę i wygrali ją 25:23. Swoją dobrą dyspozycję podopieczni trenera Igora Kolakovicia przypieczętowali w czwartym secie wygrywając go 25:21 i cały mecz 3:1. Najlepszym zawodnikiem starcia okazał się Uroš Kovačević, który w meczu tym zadebiutował w PlusLidze i był niekwestionowanym liderem swojego zespołu w ataku. Reprezentant Serbii dla swojej drużyny zdobył aż dwadzieścia pięć „oczek” w tym dwa blokiem. Kovačević skończył dwadzieścia trzy na czterdzieści pięć posłanych do niego piłek, co dało mu 51% skuteczności. Ponadto odebrał on dwadzieścia dwie zagrywki, popełniając dwa błędy i notując 41% pozytywnego i 14% perfekcyjnego przyjęcia. Dobrą zmianę dał także Piotr Orczyk, który wszedł na boisko za Facundo Conte i wywalczył dla drużyny jedenaście „oczek” notując 67% skuteczności w ataku. Po drugiej stronie siatki liderem był natomiast Bartłomiej Bołądź, który zdobył dwadzieścia sześć punktów w tym trzy blokiem. Dwadzieścia trzy na czterdzieści jeden skończonych piłek, dały mu 56% skuteczności. Siatkarze Ślepska Malow Suwałki od rywali okazali się lepsi w bloku, zdobywając w tym elemencie piętnaście punktów z czego aż osiem było autorstwa Andreasa Takvama. Zawodnicy z Zawiercia zdołali jedenaście razy zatrzymać rywali. Podopieczni trenera Andrzeja Kowala posłali na drugą stronę siatki siedem asów serwisowych, natomiast gospodarze pięć. Zawodnicy Aluronu CMC Warty Zawiercie byli od rywali lepsi w ataku (49%) oraz przyjęciu (45% pozytywnego i 14% perfekcyjnego). Ich przeciwnicy zanotowali 38% skończonych piłek oraz 38% pozytywnego i 5% perfekcyjnego przyjęcia.

Aluron CMC Warta Zawiercie – Ślepsk Malow Suwałki 3:1 (25:23, 23:25, 25:23, 23:21)

MVP: Uroš Kovačević

Składy zespołów:

Aluron CMC Warta Zawiercie: Dawid Konarski, Miłosz Zniszczoł, Facundo Conte, Patryk Niemiec, Maximiliano Cavanna, Uroč kovačević, Michał Żurek (libero) oraz Mateusz Malinowski, Miguel Tavares, Piotr Orczyk, Wiktor Rajsner

Ślepsk Malow Suwałki: Piotr Łukasik, Bartłomiej Bołądź, Andreas Takvam, Adrian Buchowski, Cezary Sapiński, Josua Tuaniga, Mateusz Czunkiewicz (libero) oraz Mateusz Laskowski, Kevin Klinkenberg, Jakub Ziobrowski, Paweł Halaba, Przemysław Smoliński

W kolejnym meczu trzeciego dnia zmagań w ramach pierwszej kolejki PlusLigi GKS Katowice podejmował Trefla Gdańsk. Pierwsze dwa sety na swoje konto zapisali gospodarze, wygrywając każdego z nich 25:20. W trzeciej i czwartej odsłonie szala zwycięstwa przechyliła się na stronę gdańszczan, którzy zdołali wrócić do gry. Jak przystało na mecz w hali w Szopienicach, kibice mogli oglądać tie-breaka, w którym lepsi okazali się podopieczni trenera Grzegorza Słabego. Najlepszym zawodnikiem tego starcia wybrany został debiutujący w PlusLidze rozgrywający Micah Ma’a.  Amerykanin dla swojej drużyny zdobył także cztery punkty (dwa blokiem oraz dwa bezpośrednio z pola serwisowego). Najwięcej „oczek” dla wygranej drużyny wywalczył Jakub Szymański (dwadzieścia dwa), który atakował ze skutecznością 49% i przyjmował na poziomie 41% pozytywnego i 14% perfekcyjnego. Do swojego dorobku dołożył także trzy punktowe zagrywki. Tuż za nim uplasował się Jakub Jarosz (dwadzieścia „oczek”), kończąc siedemnaście na trzydzieści siedem posłanych do niego piłek i notując przy tym 46% skuteczności. W drużynie Trefla Gdańsk najwięcej punktów zdobył Mariusz Wlazły (szesnaście w tym cztery blokiem i jeden bezpośrednio z zagrywki). Dobrą zmianę dał Paweł Łaba, który zdobył dziesięć punktów. Goście poradzili sobie lepiej w bloku, zdobywając w tym elemencie trzynaście „oczek” przy siedmiu rywali. Gospodarze z kolei posłali na drugą stronę siatki dziesięć asów serwisowych przy trzech gdańszczan. Ponadto podopieczni trenera Grzegorza Słabego atakowali na poziomie 44% i zanotowali 51% pozytywnego i 20% perfekcyjnego przyjęcia. Ich przeciwnicy skończyli 42% posłanych do nich piłek, a przyjmowali ze skutecznością 53% pozytywnego i 24% perfekcyjnego przyjęcia.

GKS Katowice – Trefl Gdańsk 3:2 (25:20, 25:20, 19:25, 21:25, 15:12)

MVP: Micah Ma’a

Składy zespołów:

GKS Katowice: Jakub Szymański, Jakub Jarosz, Marcin Kania, Micah Ma’a, Piotr Hain, Gonzalo Quiroga, Bartosz Mariański (libero) oraz Damian Domagała, Damian Kogut, Jakub Nowosielski, Kamil Drzazga

Trefl Gdańsk: Mariusz Wlazły, Łukasz Kozub, Moritz Reichert, Mateusz Mika, Bartłomiej Mordyl, Pablo Crer, Maciej Olenderek (libero) oraz Michał Ciok, Dawid Pruszkowski (libero), Kewin Sasak, Lukas Kampa, Patryk Łaba

Na zakończenie trzeciego dnia mogliśmy obserwować spotkanie pomiędzy Cerrad Eneą Czarnymi Radom a Projektem Warszawa. Z pierwszych w tym sezonie derbów Mazowsza zwycięsko wyszli podopieczni trenera Andrei Anastasiego, którzy pokonali rywali w trzech setach. Zawodnicy z Radomia jedynie w ostatniej partii byli w stanie nawiązać wyrównaną walkę, a w pozostałych dwóch nie przekroczyli bariery dwudziestu punktów. Statuetka MVP po tym starciu powędrowała w ręce Bartosz Kwolka. Reprezentant Polski zdobył trzynaście „oczek” (wszystkie atakiem), notując w tym elemencie 62% skuteczności. Ponadto odebrał on dziewięć zagrywek, co dało mu 56% pozytywnego i 22% perfekcyjnego przyjęcia. O jeden punkt mniej w drużynie z Warszawy wywalczył Dušan Petković, który dołożył do swojego dorobku trzy bloki. Warto również zaznaczyć, że Andrzej Wrona skończył sześć na sześć posłanych do niego piłek, notując 100% skuteczności w ataku. Po drugiej stronie siatki barierę dziesięciu zdobytych punktów przekroczył jedynie Rafał Faryna, który skończył dwanaście na dwadzieścia siedem piłek, co dało mu 44% w ataku. Gospodarze nie zanotowali ani jednego punktowego bloku, przy pięciu gości. Natomiast posłali cztery asy serwisowe przy trzech rywali. Siatkarze Andrei Anastasiego atakowali ze skuteczności 62%, natomiast podopieczni trenera Jakuba Bednaruka w tym elemencie zanotowali 49%. Również w przyjęciu lepsi byli goście, którzy uzyskali 57% pozytywnego i 40% perfekcyjnego odbioru piłek, przy 48% pozytywnego i 26% perfekcyjnego przyjęcia radomian.

Cerrad Enea Czarni Radom – Projekt Warszawa 0:3 (16:25, 17:25, 23:25)

MVP: Bartosz Kwolek

Składy zespołów:

Cerrad Enea Czarni Radom: Michał Kędzierski, Bartłomiej Lipiński, Aleksander Berger, Rafał Faryna, Jose Ademar Santana, Michael Parkinson, Mateusz Masłowski (libero) oraz Paweł Rusin, Wiktor Nowak

Projekt Warszawa: Bartosz Kwolek, Andrzej Wrona, Jay Blankenau, Piotr Nowakowski, Dušan Petković, Igor Grobelny, Damian Wojtaszek (libero) oraz Angel Trinidad De Haro, Michał Superlak

Na zakończenie pierwszej kolejki PlusLigi zmierzyły się ze sobą ekipy z Lubina oraz Bełchatowa. Gospodarze spotkania wysoko postawili poprzeczkę czwartej ekipie poprzedniego sezonu. Siatkarze PGE Skry wygrali pierwsze dwie odsłony meczu, ale w trzeciej szala zwycięstwa przechyliła się na stronę lubinian, którzy wygrali ją 25:22. Najbardziej wyrównany okazał się set czwarty, w którym po grze na przewagi lepsi okazali się bełchatowianie, na konto których powędrował komplet punktów za to starcie. Statuetka MVP powędrowała z kolei do Dicka Kooya. Debiutujący w PlusLidze Kooy zdobył piętnaście „oczek” w tym dwanaście atakiem, dwa bezpośrednio z zagrywki i jedno blokiem. Najlepiej punktującym siatkarze w drużynie PGE Skry okazał się jednak Aleksandar Atanasijević. Serb skończył piętnaście na trzydzieści jeden posłanych do niego piłek, notując 48% w ataku. Reprezentant Serbii do swojego dorobku dołożył jeszcze trzy bloki oraz jedną punktową zagrywkę. Po drugiej stronie siatki dziewiętnaście „oczek” wywalczył Marcin Waliński (w tym trzy blokiem i dwa bezpośrednio z zagrywki), a szesnaście Remigiusz Kapica, który zanotował 52% skuteczności w ataku. Lubinianie zaprezentowali się lepiej w polu serwisowym, punktując w tym elemencie sześć razy, przy czterech asach serwisowych gości, którzy dwanaście razy blokowali rywali, którzy jedynie osiem razy postawili szczelny blok. Siatkarze z Bełchatowa atakowali na poziomie 47%, a gospodarze na 38%. Bełchatowianie osiągnęli 51% pozytywnego i 33% perfekcyjnego odbioru piłek, natomiast gospodarze zanotowali 46% pozytywnego i 29% perfekcyjnego przyjęcia.

Cuprum Lubin – PGE Skra Bełchatów 1:3 (22:25, 19:25, 25:22, 25:27)

MVP: Dick Kooy

Składy zespołów:

Cuprum Lubin: Marcin Waliński, Wojciech Ferens, Masahiro Sekita, Paweł Petraszko, Remigiusz Kapica, Florian Krage, Kamil Szymura (libero) oraz Kamil Maruszczyk, Dawid Gunia, Przemysław Stępień

PGE Skra Bełchatów: Karol Kłos, Dick Kooy, Milad Ebadipour, Aleksandar Atanasijević, Grzegorz Łomacz, Mateusz Bieniek, Kacper Piechocki (libero) oraz Damian Schulz, Mihajlo Mitić

Źródło: plusliga.pl/opracowanie własne