ME: Włosi drugim finalistą!

W drugim spotkaniu półfinałowym spotkały się ze sobą reprezentacje Serbii i Włoch. Spotkanie to lepiej rozpoczęli Włosi, którzy wygrali dwa pierwsze sety. W trzecim szala zwycięstwa przechyliła się jednak na korzyść ich rywali. Spotkanie zakończyło się jednak w czterech partiach na korzyść podopiecznych trenera Ferdinando De Giorgiego.

Premierowa odsłona rozpoczęła się po myśli reprezentantów Serbii, którzy dość szybko osiągnęli dwupunktowe prowadzenie (4:2), które powiększyli do trzech „oczek” 7:4. Włosi robili co w ich mocy i szybko doprowadzili do wyrównania (8:8), a kilka akcji później to oni mieli jednopunktowe prowadzenie (11:10). Od tego momentu gra toczyła się punkt za punk, a na tablicy wyników co chwilę widniał remis (13:13, 15:15). Tuż przed decydującą częścią seta włoscy zawodnicy osiągnęli dwa „oczka” zaliczki (19:17). Podopieczni trenera Slobodana Kovača szybko wyrównali (19:19) i chwilę później mieli przewagę (21:19, 23:21). Kiedy na tablicy wyników pojawił się remis (23:23) zapowiadało to emocjonującą końcówkę. Set ten zakończył się dopiero po grze na przewagi na korzyść Włochów (29:27).

Druga odsłona spotkania również rozpoczęła się po myśli Serbów, którzy szybko osiągnęli prowadzenie (2:0, 5:3). Reprezentanci Włoch szybko doprowadzili jednak do remisu (5:5). Po asie serwisowym Uroša Kovačevicia serbscy siatkarze wrócili ponownie mieli dwa „oczka” przewagi (7:5). Podopieczni trenera Ferdinando De Giorgiego ponownie wyrównali (9:9) i wysunęli się na prowadzenie (11:9, 12:9). Tym razem to Serbowie musieli odrabiać straty i szybko doprowadzili do remisu (12:12). W środkowej części seta prowadzenie mieli Włosi (17:15), ale po asie serwisowym Srećko Lisinaca dał jego zespołowi wyrównanie (17:17). Wynik w tej partii zmieniał się jak w kalejdoskopie, a co chwilę któraś z drużyn doprowadzała do remisu (18:18, 20:20). W samej końcówce podopieczni trenera Ferdinando De Giorgiego uzyskali dwa „oczka” przewagi (23:21) i ostatecznie wygrali tę partię 25:22.

Początek kolejnego seta był wyrównany, a wynik cały czas oscylował w granicach remisu (2:2, 4:4). Jako pierwsi dwa punkty przewagi osiągnęli Serbowie (6:4). Włosi jednak szybko wyrównali (6:6), ale po asie serwisowym Uroša Kovačevicia podopieczni trenera Slobodana Kovača ponownie mieli dwa „oczka” przewagi (8:6), które w kolejnych częściach seta utrzymywali (13:11, 14:12). Włoscy siatkarze nie poddawali się i zdołali ponownie doprowadzić do remisu (14:14). Taki stan nie trwał długo, ponieważ reprezentanci Serbii po raz kolejny osiągnęli przewagę (16:14). Tuż przed decydującą częścią seta ma tablicy wyników widniał remis (19:19), który szybko zmienił się w dwupunktowe prowadzenie Serbów (21:19). Mimo iż w decydującej części partii serbscy siatkarze mieli dwa „oczka” przewagi (23:21), to jednak Włosi zdołali doprowadzić do remisu (23:23), co zapowiadało emocje do samego końca. Po wyrównanej końcówce szala zwycięstwa przechyliła się na korzyść Serbów, którzy wygrali tego seta 25:23.

Kolejna partia rozpoczęła się od pięciopunktowego prowadzenia Włochów (5:0). Od początku tej odsłony serbscy siatkarze musieli odrabiać straty, co nie było łatwe, ponieważ ich rywale bardzo dobrze spisywali się w polu serwisowym. Podopieczni trenera Ferdinando De Giorgiego podrażnieni przegraną we wcześniejszym secie, w tym radzili sobie bardzo dobrze, co przekładało się na korzystny dla nich wynik (9:4,13:7) Włosi nie zwalniali ręki w polu serwisowym, a ich prowadzenie wzrosło do siedmiu „oczek” (17:10). W partii tej Serbowie byli bezradni wobec skutecznej gry swoich rywali, co rzutowało na niekorzystny dla nich rezultat (13:20). Reprezentanci Włoch już do końca seta nie oddali swojego wysokiego prowadzenia i wygrali go 25:18 , a cały mecz 3:1 i to oni zameldowali się w finale mistrzostw Europy, gdzie o złoty medal powalczą ze Słoweńcami.

Serbia – Włochy 1:3 (27:29, 22:25, 25:23, 18:25)

Źródło: Informacja własna