Jay Blankenau: „Zespół przyjął mnie bardzo dobrze”

Sezon ligowy coraz bliżej, a pierwsze mecze kontrolne ma za sobą również zespół z Warszawy, w którym po sezonie 2021/2021 doszło do kilku zmian. Jednym z nowych graczy w drużynie ze stolicy jest Jay Blankenu. „Naprawdę cieszę się, że tutaj jestem” – mówił w rozmowie z Czasem Siatkówki kanadyjski rozgrywający.

Czas Siatkówki: Jak się Pan czuje w Polsce i Warszawie?

Jay Blankenau: Aktualnie czuję się w porządku. Zespół przyjął mnie bardzo dobrze. Kilku graczy już znałem wcześniej, z pozostałymi cały czas się poznajemy i próbujemy zgrać. Jak do tej pory jestem naprawdę szczęśliwy.

Co może Pan powiedzieć na temat pracy z trenerem Andreą Anastasim?

Do tej pory wszystko wygląda naprawdę świetnie. Mamy za sobą już kilka rozmów o siatkówce. Trener prezentuje inny styl niż grałem dotychczas. Ja będę walczył o to, aby grać w stylu, który jest tutaj. Cieszę się ze współpracy z trenerem, jest naprawdę dobrym fachowcem i ma duże doświadczenie, dlatego super, że będziemy mogli razem pracować.

Wspomniał Pan, że znał już kilku graczy. Czy dzięki temu miał Pan łatwiejszą drogę do zaaklimatyzowania się w Warszawie?

Życie w Warszawie jest przyjemne. Dzięki chłopakom było mi łatwiej, w czasie wolnym poszliśmy na kolację. Zobaczyłem inną stronę miasta. Życie w Warszawie jest łatwe i naprawdę cieszę się, że jestem tutaj.

Co wiedział Pan na temat Warszawy zanim Pan tu przyjechał?

Tak naprawdę nie wiedziałem nic szczególnego na temat tego miasta, niczego konkretnego. Kiedy przyjechałem tu po raz pierwszy chłopaki powiedzieli mi, że Warszawa jest wspaniałym miastem do życia.

A co może Pan powiedzieć na temat przygotowań do PlusLigi?

Wszystko wygląda tutaj bardzo dobrze, zarówno jeżeli chodzi o sztab szkoleniowy, jak i relacje z chłopakami. Miło jest widzieć się na sali treningowej. Przygotowania idą naprawdę w dobrą stronę i widać postępy w naszej dyspozycji. Mamy za sobą już kilka meczów kontrolnych przed rozpoczęciem sezonu, więc pracujemy naprawdę ciężko nad formą. To jest też ważne ze względu na to, aby poczuć te więź z każdym w drużynie. Jak dotąd wygląda to dobrze, jesteśmy zmęczeni, ale myślę, że na start sezonu będziemy gotowi.

Co była dla Pana najbardziej dziwną rzeczą po przyjeździe do Polski?

Co było najdziwniejsze? Myślę, że język polski, ponieważ nie znam żadnego słowa w tym języku i nic nie rozumiem. Używam angielskiego i dobrze, że trener mówi w tym języku. To bardzo ułatwia mi życie tutaj.

Zamierza Pan uczyć się języka polskiego? Wielu zagranicznych siatkarzy, grając w Polsce, uczyło się go.

Tak, myślę o tym. Fajnie byłoby pójść na przykład do sklepu i mówić po polsku. Z doświadczenia wiem, że ludzie w kraju wywierają wpływ i z czasem mówi się coraz lepiej w ich języku

Jakie ma pan cele co do gry w PlusLidze?

W każdym kraju, w którym gram, chcę wygrywać. Przygotowuję się, aby również tutaj spełnić swoje oczekiwania. Chcę pomóc drużynie w zaprezentowaniu dobrej gry, dobre przygotowanie może nam w tym pomóc. Wiem, że możemy zagrać dobrze i na koniec zająć pierwsze miejsce. Musimy po prostu walczyć razem i cały czas być drużyną.

Czy przed podpisaniem umowy rozmawiał Pan z graczami z Kanady, którzy wcześniej grali w PlusLidze?

Tak, rozmawiałem z Grahamem Vigrassem i z Sharonem Vernonem-Evansem, którzy grali w Warszawie. Również ze Stevenem Marshallem, który grał w Bydgoszczy czy z TJ-em Sandersem, który z kolei grał w Gdańsku. To było bardzo ważne, usłyszałem dobre rzeczy i stwierdziłem, że do dzieła.

Czy te rozmowy właśnie miały duży wpływ na Pana decyzję?

Ciężko powiedzieć. Oglądałem mecze PlusLigi kiedy grali tutaj zawodnicy z naszej drużyny narodowej, więc postanowiłem spróbować. To kolejny krok w mojej karierze. Na pewno rozmowy pomogły mi w podjęciu tej poważnej decyzji, z której jak dotąd jest zadowolony.

Z Jayem Blankenau’em rozmawiała Marta Chlebicka