ME: Mecz walki na korzyść Polaków!

Polacy mają za sobą drugi mecz fazy grupowej mistrzostw Europy. W spotkaniu tym zmierzyli się z obrońcami tytułu. Starcie to było bardzo emocjonujące i zakończyło się dopiero po tie-breaku wygraną podopiecznych trenera Vitala Heynena.

Na początku inauguracyjnej partii Serbia prowadziła 2:1, ale za chwilę po udanych akcjach blokiem Bieńka i kontratakach Kubiaka biało-czerwoni wygrywali 6:4. Wówczas Serbowie zdobyli z rzędu trzy „oczka” i wyszli na prowadzenie (7:6). Ekipa trenera Heynena szybko zniwelowała straty. Po asach serwisowych Kochanowskiego i Leona biało-czerwoni wygrywali 14:10. Rywale ruszyli w pogoń, ale w końcówce udało się im zniwelować straty do punktu (22:21). Na więcej już nasza reprezentacja nie pozwoliła.

Drugiego seta Serbowie rozpoczęli od prowadzenia 4:2, a odpowiedź biało-czerwonych była natychmiastowa. Na tablicy wyników pojawił się remis 4:4, a za chwilę po serii udanych bloków na Ivoviciu Polska wygrywała 9:7. Walka rozgorzała na całego, a na zagrywce dochodziło do prawdziwej wymiany ciosów. Po serwisach Ivocicia rywale doprowadzili do remisu 11:11, ale za chwilę to znów nasz zespół wyszedł na prowadzenie 16:14. W tym momencie Serbowie odpowiedzieli pięcioma punktami z rzędu, w czym dużą zasługa świetnie zagrywającego Lisinaca i wygrywali 19:16. Zespół trenera Heynena ruszył w pogoń ale udało się obronić w końcówce jedynie dwie piłki setowe. Przy trzeciej – ataku Kovačevicia – nasz zespół był już bezradny.

Trzecia partia niemal od samego początku układała się po myśli Serbów, którzy dzięki mocnej zagrywce i grze blokiem wypracowali sobie przewagę (9:5, 12:6). Sygnał do odrabiania strat dał Kurek, obstrzeliwując rywali potężną zagrywką. Gdy biało-czerwoni doprowadzili do remisu 17:17 wydawało się, że złapali właściwy rytm. Odpowiedź rywali była zabójcza. Zdobyli z rzędu pięć punktów i nie dali sobie wydrzeć już zwycięstwa.

Czwartego seta nasz zespół rozpoczął od prowadzenia 6:3. Raz za razem z pola zagrywki rywali bombardował Leon. Przeciwnicy z czasem wyszli z opresji i objęli prowadzenie 12:10. Nasz zespół szybko zniwelował straty i od stanu 12:12 rozgorzała walka punkt za punkt. Bardzo dobrze radził sobie wprowadzony Semeniuk, który z łatwością punktował rywali. W końcówce dobra gra blokiem sprawiła, że biało-czerwoni odskoczyli na bezpieczny dystans i doprowadzili do tie-breaka.

W decydującej odsłonie Serbowie rozpoczęli od prowadzenia 1:0, ale za chwilę to zespół trenera Heynena prowadził 4:1. Świetnie w ekipie gospodarzy funkcjonował blok. Przy zmianie połów biało-czerwoni wygrywali 8:6, a za chwilę osiągnęli trzypunktową przewagę. Serbowie systematycznie odrabiali straty w końcówce doprowadzili do remisu 13:13. Zdołali obronić dwie piłki meczowe, ale przy trzeciej byli już bezradni (14:16).

Polska – Serbia 3:2 (25:21, 23:25, 20:25, 25:20, 16:14)

Składy zespołów:

Polska: Bartosz Kurek, Wilfredo Leon, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Jakub Kochanowski, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Damian Wojtaszek (libero), Piotr Nowakowski, Łukasz Kaczmarek, Kamil Semeniuk, Aleksander Śliwka, Grzegorz Łomacz

Serbia: Uroš Kovačević, Marko Ivović, Nikola Jovović, Aleksandar Atanasijević, Marko Podraščanin, Srećko Lisinac, Nikola Peković (libero) oraz Aleksandar Okolić, Petar Krsmanović, Dražen Luburić, Vuk Todorović

Źrodło: plusliga.pl