W pojedynkach Jurajskich Rycerzy z Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle remis

Aluron CMC Warta Zawiercie oraz Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle rozegrały dwa, czterosetowe, mecze kontrolne. Pierwsze spotkanie rozegrane w Zawierciu okazało się zwycięskie dla kędzierzynian, natomiast rewanż w Strzelcach Opolskich padł łupem Jurajskich Rycerzy.

Pierwsze spotkanie rozpoczęło się od wyrównanego fragmentu gry, ale kędzierzynianie szybko narzucili swój rytm i zaczęli budować kilkupunktową zaliczkę. Oba zespoły podejmowały ryzyko w polu serwisowym, co powodowało, że po obu stronach siatki pojawiło się w tym elemencie sporo błędów własnych. Zawiercianie oddali rywalom czternaście „oczek”, przy dwóch asach serwisowych, natomiast zawodnicy Grupy Azoty ZAKSY popełnili szesnaście błędów i zdobyli cztery punkty. Choć na przestrzeni całego meczu nie brakowało przedłużonych akcji, a Jurajscy Rycerze kilkukrotnie wychodzili na prowadzenie, to ostatecznie w czterosetowym meczu lepsi byli podopieczni Gheorghe Cretu, którzy pewniej wykorzystywali swoje kontrataki. „Mecz należał do nierównych, ta gra mocno falowała, trochę nie ustrzegliśmy się takich głupich i prostych błędów. Nad tym będziemy na pewno pracować. Wiadomo, że w tym okresie nie wszystko będzie wyglądało tak jak powinno, ale małymi kroczkami idziemy do przodu” – ocenił to spotkanie Piotr Orczyk.

Aluron CMC Warta Zawiercie – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (21:25, 19:25, 25:17, 20:25)

Rewanżowe spotkanie miało już znacznie wyższy poziom, a po kędzierzyńskiej stronie siatki zadebiutował Erik Shoji. Tym razem jednak to zawiercianie popełniali mniej błędów w ataku, oddając rywalom dwa punkty w tym elemencie, natomiast kędzierzynianie pomylili się aż osiemnaście razy w grze na siatce. Jednocześnie podopieczni Igora Kolakovicia zdecydowanie lepiej prezentowali się w zagrywce, gdzie asy serwisowe posyłali Wiktor Rajsner, Mateusz Malinowski czy Miłosz Zniszczoł. W zespole Aluron CMC Warty Zawiercie najczęściej atakującym zawodnikiem był Kamil Baranek, który atakował osiemnaście razy. Natomiast po kędzierzyńskiej stronie siatki zdecydowanym liderem pozostawał Bartłomiej Kluth, który wykonał trzydzieści trzy próby z czego punktem skończyło się osiemnaście. Mniejsza ilość błędów własnych i lepsza skuteczność ataku przełożyła się na zwycięstwo zawierciańskich siatkarzy. „Dzisiaj nasza gra wyglądała lepiej. Wizualnie wyglądaliśmy lepiej we wszystkich elementach, nie robiliśmy głupich błędów” – mówił Mateusz Malinowski.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Aluron CMC Warta Zawiercie 1:3 (25:19, 20:25, 17:25, 19:25)

Zawiercianie nie trenują jeszcze w pełnym składzie, nie przeszkadza to jednak w pracy nad kolejnymi elementami czysto siatkarskiego treningu, a mecze sparingowe są doskonałą okazją do sprawdzenia dyspozycji i wypracowania schematów. Jednocześnie Igor Kolaković dość równo dzieli pomiędzy swoich graczy czas spędzony na boisku w meczach kontrolnych. „To jest taki pierwszy etap przygotowań, więc obciążenia są dosyć duże i ta rotacja zawodników w tych przedsezonowych sparingach jest bardzo duża. Na pewno będziemy teraz grali sporo czasu po połowie, na pewno w późniejszych turniejach czy sparingach będziemy grali więcej, zobaczymy jaki trener będzie miał na to plan” – dodaje Mateusz Malinowski. Kolejny mecz kontrolny Aluron CMC Warta Zawiercie rozegra z Jastrzębskim Węglem.

Źródło: Informacja prasowa/opracowanie własne