Liga Narodów: Brazylijczycy pokonują biało-czerwonych w trzech setach

Spotkania pomiędzy biało-czerwonymi a reprezentacją Brazylii od lat budzą wiele emocji i nie inaczej było w meczu siatkarskiej Ligi Narodów. Polacy mieli problemy ze skutecznością w ataku i ostatecznie ze zwycięstwa cieszyli się Brazylijczycy, którzy dobrze prezentowali się kontrataku. i dopisali do turniejowej tabeli cenne trzy punkty.

Spotkanie od ataku z lewego skrzydła rozpoczął Kamil Semeniuk (1:0), a kilka chwil później raz po raz zespoły wykorzystywały swoje akcje (3:3). Wallace de Souza skutecznie obijał ręce Polaków (4:4), natomiast pojedynczym blokiem popisał się Piotr Nowakowski (6:4). Obie drużyny były bardzo zmotywowane, a na tablicy wyników pojawiał się remis (8:8). Isac Santos atakował ze środka (9:8), dodatkowo z pola zagrywki punktował Joandry Leal (12:10). O czas poprosił Vital Heynen, lecz po wznowieniu gry kontratak skończył Ricardo Lucarelli (14:10). Dobrą passę rywali przerwał Michał Kubiak (11:15), lecz na przestrzeni kolejnych akcji Brazylijczycy narzucili swój rytm gry i utrzymywali prowadzenie (22:16). Mocnym atakiem ze skrzydła premierową odsłonę zakończył Ricardo Lucarelli (25:17).

Drugą odsłonę zespoły rozpoczęły od wymiany ciosów (2:2), a kilka chwil później na lewym skrzydle zameldował się Kamil Semeniuk (4:3). Dobrze w bloku zaprezentowali się Piotr Nowakowski oraz Łukasz Kaczmarek (7:5), lecz ręki na środku siatki nie zwalniał Isac Santos (8:9). Z przechodzącej piłki do remisu doprowadził Bruno Rezende (9:9). Ciężar gry na swoje barki brał Kamil Semeniuk (11:11), jednak po raz kolejny ze skrzydła punktował Ricardo Lucarelli (14:13). Po przerwie technicznej zatrzymany został Mauricio Souza (16:16). Ręce biało-czerwonych raz po raz obijał Wallace de Souza (18:17). Natomiast raz po raz ze środka siatki atakował Jakub Kochanowski (19:19). W końcówce obie drużyny nie traciły koncentracji (22:22), a Wallace de Souza dał swojej drużynie piłkę setową (24:23). O czas poprosił jeszcze Vital Heynen, natomiast Ricardo Lucarelli musiał uznać wyższość polskiego bloku (24:24). Ostatecznie więcej koncentracji w grze na przewagi zachowali reprezentanci Brazylii (28:26).

Trzecią odsłonę od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęli Polacy (2:0), a po skosie atakował Wallace de Souza (1:2). Z obu stron siatki trwała wymiana ciosów, natomiast po raz pierwszy zatrzymany został Wallace de Souza (4:3). Pojedynczym blokiem popisał się Isac Santos (5:5), a w kolejnych fragmentach na tablicy wyników raz po raz pojawiał się remis (8:8). Błędy po stronie Polaków nie ułatwiały gry (12:11), a kontratak skończył Joandry Leal (13:11). Brazylijczycy lepiej prezentowali się w obronie oraz w kontrataku co przekładało się na utrzymującą przewagę (16:14). Atak skończył jeszcze Michał Kubiak (15:17), lecz kilka chwil później kapitan naszej reprezentacji został zatrzymany przez rywali (20:15). W końcówce sytuacyjną piłkę skończył Joandry Leal (22:17). Pojedyncze akcje po naszej stronie siatki nie wystarczyły by zatrzymać rozpędzonych rywali, którzy po błędzie Macieja Muzaja cieszyli się z kolejnego zwycięstwa (25:19).   

Polska – Brazylia 0:3 (17:25; 26:28; 19:25)

Składy zespołów:

Polska: Łukasz Kaczmarek, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Jakub Kochanowski, Kamil Semeniuk, Mateusz Bieniek, Damian Wojtaszek (libero) oraz Piotr Nowakowski, Maciej Muzaj, Grzegorz Łomacz, Wilfredo Leon 

Brazylia: Bruno Rezende, Wallace de Souza, Joandry Leal, Maurício Souza, Isac Santos, Ricardo Lucarelli, Tahles Hoss (libero)

Źródło: Informacja własna