Aleksander Śliwka: „Było smutno pożegnać chłopaków, ale selekcja jest naturalną koleją rzeczy”

Aleksander Śliwka to jeden z osiemnastu zawodników, którzy znaleźli się w składzie na Ligę Narodów, która będzie etapem przygotowań do najważniejszej imprezy. „Głównym celem tego sezonu reprezentacyjnego są Igrzyska Olimpijskie w Tokio, a Liga Narodów jest bardzo ważnym etapem, którego również nie możemy pominąć” – powiedział przyjmujący.

Czas Siatkówki: Przyjemnie było chyba ponownie zagrać w biało-czerwonej koszulce?

Aleksander Śliwka: Oczywiście. To zawsze jest ogromna duma, śpiewanie hymnu, zagranie z orzełkiem na piersi. Bardzo się cieszę, że zagrałem kolejny mecz w reprezentacji Polski, że spotkałem się z tą fantastyczną grupą chłopaków, całym sztabem szkoleniowym. Mam nadzieję pracować z nimi jak najdłużej w tym sezonie reprezentacyjnym.

Co może Pan powiedzieć po tych dwóch meczach sparingowych?

Były to przede wszystkim mecze kontrolne, żeby zobaczyć, w którym jesteśmy miejscu. Trener chciał dać pograć wszystkim zawodnikom, którzy znaleźli się na zgrupowaniu reprezentacji Polski. My chcieliśmy pokazać się również przed naszymi kibicami, którzy mogli oglądać meczu. Oczywiście nie mogą być jeszcze w hali, ale myślę, że przed telewizorami mocno nas wspierali i kibicowali. Myślę, że również dla nich było to wielkie wydarzenie, ponieważ po roku przerwy mogli oglądać nasze mecze. My staraliśmy się dać jak najlepszą jakość sportową, jak największe emocje i przede wszystkim zwycięstwo. Bardziej rzetelny obraz naszej gry będzie dawała jednak Liga Narodów. Tam będzie bardzo duży poligon doświadczalny dla nas. Rozegramy wiele spotkań z najmocniejszymi reprezentacjami świata i to tam będziemy się bić. Te mecze miały bardziej charakter treningowy. Byliśmy po ciężkim treningu, spotkania ligowe rozegraliśmy były dawno temu, także cieszymy się, że wygraliśmy i że jesteśmy zdrowi.

Tegoroczna Liga Narodów ma być dla Was jednak przede wszystkim najważniejszym etapem przygotowań przed Igrzyskami Olimpijskimi, które w tym sezonie są imprezą docelową?

Oczywiście. Znamy jednak swoją wartość. Wiemy, że jesteśmy bardzo mocni i na każdy mecz podczas Ligi Narodów będziemy wychodzić po zwycięstwo, ponieważ mamy takie ambicje i zawsze mierzymy wysoko. Oczywiście głównym celem tego sezonu reprezentacyjnego są Igrzyska Olimpijskie w Tokio, a Liga Narodów jest bardzo ważnym etapem, którego również nie możemy pominąć.

Znalazł się Pan w osiemnastoosobowym składzie na Ligę Narodów. Można powiedzieć, że jakiś mały krok udało się wykonać w kierunku wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie?

Zdecydowanie. Na treningach staram dawać z siebie wszystko i pomagać drużynie osiągnąć jak najlepszy poziom sportowy. Myślę, że całej naszej dwudziestki czwórki,  która na początku spotkała się w Spale, każdego z nas celem jest to, aby reprezentacja osiągała sukcesy jako drużyna. Wszystko co robimy na treningach i będąc razem w grupie poza zajęciami, wszystkie nasze działania mają służyć temu, aby zdobywać w tym sezonie trofea.

Ciężko było rozstać się z tą szóstką zawodników, którzy nie pojadą z Wami do Rimini?

Moment rozstania z chłopakami był bardzo smutny, ponieważ trzymamy się razem, znamy się bardzo dobrze, spotkamy się na zgrupowaniach reprezentacji, gramy razem w klubach. Wiadomo, że było smutno pożegnać chłopaków, ale selekcja jest też naturalną koleją rzeczy. Trener podjął takie decyzje i ta osiemnastka, która została wybrana będzie starała się robić wszystko, aby grać jak najlepiej.

Z Aleksandrem Śliwką rozmawiała Izabela Piasecka