PlusLiga: PGE Skra Bełchatów wyrównuje stan rywalizacji

W drugim meczu walki o brązowy medal zespół PGE Skry Bełchatów pokonał na wyjeździe ekipę Vervy Warszawa Orlen Paliwa, wyrównując stan rywalizacji. Bełchatowianie ulegli rywalom jedynie w pierwszej odsłonie, zaś w trzech kolejnych nie tracili kontroli nad grą. MVP spotkania został wybrany Karol Kłos.

Mecz rozpoczęli warszawianie od punktowej zagrywki Michała Superlaka (1:0). Bełchatowianie przystąpili do gry (1:2), ale inicjatywę utrzymywali po swojej stronie gospodarze spotkania (5:2). Przyjezdni nie zamierzali jednak składać broni w walce o odrobienie strat, zaś as serwisowy Mikołaja Sawickiego ponownie dał im kontakt z rywalami (4:5). Siatkarze z Warszawy nie pozwolili na więcej, szybko odzyskali wyższe prowadzenie (9:5) i kontrolowali przebieg pierwszego seta, uniemożliwiając przeciwnikom zniwelowanie różnicy punktowej. Konsekwentnie ją powiększali (18:11) i ostatecznie zwyciężyli z przewagą dwunastu punktów (25:13).

Drugi set rozpoczął się wymianą „oczek” (1:1). Warszawianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (4:2), a w dalszej kolejności powiększyli je (6:3). Bełchatowianie nie zamierzali składać broni w walce o odzyskanie strat. Szybko złapali kontakt z rywalami (5:6), a błąd po stronie warszawskiej drużyny wyrównał wynik (6:6). Gospodarze meczu utrzymywali inicjatywę po swojej stronie (8:6), lecz siatkarze z Bełchatowa ponownie doprowadzili do remisu (9:9) i między zespołami trwał zacięty fragment gry. W decydującej fazie seta przyjezdni wyszli na dwupunktowe prowadzenie (17:15) i choć warszawianie momentalnie odrobili stracone „oczka” (17:17), bełchatowianie nie wypuszczali z rąk inicjatywy. Po raz kolejny objęli dwupunktowe prowadzenie (21:19) i ostatecznie tę partę zapisali na swoim koncie z przewagą czterech „oczek” (25:21).

Trzecią partię zespoły rozpoczęły wyrównanie (4:4). Bełchatowianie wyszli na trzypunktowe prowadzenie (7:4), lecz gospodarze meczu nie tracili z nimi kontaktu, walcząc o odrobienie straconych „oczek”. Atak Igora Grobelnego wyrównał wynik (8:8) i między zespołami trwała zacięta gra, w której nikt nie wstrzymywał ręki. Punkt bezpośrednio po zagrywce Mikołaja Sawickiego dał bełchatowianom dwa „oczka” zapasu (13:11), ale to nie zatrzymało warszawian, którzy dość szybko wyrównali wynik (14:14) i w dalszym ciągu trwała walka o każdy punkt. W końcówce przyjezdni objęli dwupunktową przewagę (19:17), zaś as serwisowy Norberta Hubera powiększył ją (20:17). Utrzymywali inicjatywę po swojej stronie i ostatecznie tę partię zapisali na swoim koncie z przewagą trzech punktów. (25:22).

Czwartego seta od czteropunktowego prowadzenia rozpoczęli bełchatowianie (4:0). Warszawianie przystąpili do gry, ale przewagę utrzymywali po swojej stronie goście (5:1), choć gospodarze nie zamierzali składać broni w walce o odrobienie strat. Złapali kontakt z przeciwnikami (5:6), a następnie wyrównali wynik (6:6). Siatkarze z Bełchatowa szybko odzyskali wyższą przewagę (9:6) i utrzymywali inicjatywę po swojej stronie, choć warszawianie walczyli o odzyskanie straconych „oczek”. Bełchatowianie skutecznie im to uniemożliwiali i powiększali swój dorobek punktowy (16:11). Utrzymywali inicjatywę po swojej stronie, lecz gospodarze jeszcze walczyli o odrobienie strat. W końcówce złapali kontakt z rywalami (22:23), ale ostatecznie tę partię zapisali na swoim koncie bełchatowianie (25:23).

Verva Warszawa Orlen Paliwa – PGE Skra Bełchatów 1:3 (25:13, 21:25, 22:25, 23:25)

MVP: Karol Kłos

Składy drużyn:

Verva Warszawa Orlen Paliwa: Bartosz Kwolek, Angel Trinidad de Haro, Andrzej Wrona, Piotr Nowakowski, Igor Grobelny, Michał Superlak, Damian Wojtaszek (libero) oraz Jan Król, Michał Kozłowski,

PGE Skra Bełchatów: Karol Kłos, Milad Ebadipour, Dusan Petković, Grzegorz Łomacz, Mateusz Bieniek, Mikołaj Sawicki, Kacper Piechocki (libero) oraz Mihajlo Mitić, Robert Milczarek, Bartosz Filipiak, Norbert Huber,

Źródło: Informacja własna