PlusLiga: PGE Skra Bełchatów wyrównuje stan rywalizacji!

W drugiej parze półfinałowej bełchatowianie, po niezwykle wyrównanym meczu, odnieśli zwycięstwo i tym samym pozostali w grze o awans do finału. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został atakujący z Bełchatowa – Dušan Petković, a w rywalizacji pomiędzy PGE Skrą a drużyną z Kędzierzyna-Koźla ostatecznie dojdzie do trzeciego pojedynku, który zostanie rozegrany już w najbliższy weekend.

Spotkanie rozpoczęło się od wymiany punktów (1:1), lecz szybki kontratak skończył Taylor Sander (3:1). Między zespołami toczyły się długie akcje, a na prowadzeniu w pierwszych fragmentach pozostawali bełchatowianie (5:3). Sytuacyjną piłkę na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął Kamil Semeniuk (4:6), lecz gospodarze lepiej wykorzystywali swoje szanse i powiększali zaliczkę (9:5). Punktowym serwisem popisał się Benjamin Toniutti (7:9), natomiast po drugiej stronie siatki raz po raz punktował Taylor Sander (12:9). Obie drużyny były bardzo zmotywowane, a cierpliwa gra po stronie kędzierzynian doprowadziła do wyrównania wyniku (13:13). Na lewym skrzydle z sytuacyjnej piłki atakował Milad Ebadipour (15:14), a w kolejnych akcjach na tablicy wyników raz po raz pojawiał się remis (17:17). Ręki nie zwalniał Kamil Semeniuk (19:18), lecz po drugiej stronie siatki nie do zatrzymania był Dušan Petković (19:19). W końcówce obie drużyny podejmowały ryzyko w polu zagrywki, co oprócz korzyści przynosiło również błędy w tym elemencie (22:22), a wyższość bełchatowskiego bloku musiał uznać Łukasz Kaczmarek (23:22). O czas poprosił Nikola Grbić, jednak po kolejnej długiej akcji Milad Ebadipour dał swojej drużynie piłkę setową (24:22). Kilka chwil później przyjezdni zatrzymali atak Dušana Petkovicia i doprowadzili do gry na przewagi (24:24). Po raz kolejny trwała wyrównana wymiana ciosów (27:27), jednak więcej koncentracji zachowali podopieczni Michała Mieszko Gogola, którzy po ataku Dušana Petkovicia zapisali seta na swoje konto (31:29).

Drugą odsłonę zespoły rozpoczęły od wymiany ciosów (1:1), jednak szybko z pola zagrywki asa serwisowego posłał Mateusz Bieniek (2:1). Kilka chwil później kędzierzynianie dobrze zagrali blokiem, zatrzymując najpierw Taylora Sandera a chwilę później Dušana Petkovicia (5:2). Jednak kolejne dobre zagrywki Dušana Petkovicia szybko doprowadziły do remisu (5:5), lecz po raz kolejny kędzierzynianie zaczęli budować zaliczkę, a po kolejnym punkcie Jakuba Kochanowskiego o czas poprosił trener PGE Skry (9:5). Po powrocie na plac gry trwała wymiana punktów, natomiast ze skrzydła punktował Taylor Sander (8:10). Kilka chwil później ręce rywali obijał Łukasz Kaczmarek (13:11), a po drugiej stronie siatki nie do zatrzymania był Dušan Petković (12:14). Na przestrzeni kolejnych fragmentów drużyny nie zwalniały tempa, natomiast Taylor Sander po raz kolejny doprowadził do remisu (16:16). O czas poprosił Nikola Grbić, a kilka chwil później po raz kolejny ręce rywali obijał Aleksander Śliwka (19:17). W końcówce na czystej siatce punktował Łukasz Kaczmarek (21:17), a kolejne dobre zagrywki Kamila Semeniuka pozwoliły kędzierzynianom na budowanie przewagi dzięki dobrym kontratakom (23:17). I to właśnie kilka chwil później Kamil Semeniuk, punktowym serwisem, zakończył seta (25:17).

Trzeciego seta od dwóch dobrych ataków rozpoczął Aleksander Śliwka (2:0), a pierwszy punkt dla gospodarzy zdobył Mateusz Bieniek (1:2). Jednak kilka chwil później na skrzydle skutecznie zameldował się Dušan Petković (3:3), ale z przechodzącej piłki atakował Łukasz Kaczmarek (5:3). Po raz kolejny zespoły nawiązały wyrównany fragment gry, gdzie raz po raz na tablicy wyników pojawiał się remis (8:8). Z pola zagrywki punktował Dušan Petković (10:8), jednak po drugiej stronie siatki w tym samym elemencie ręki nie zwalniał Kamil Semeniuk (11:10). Pojedynczym blokiem na Jakubie Kochanowskim popisał się Mateusz Bieniek (13:12). Drużyny wykorzystywały swoje szanse na kolejne ciosy, zarówno w ataku jak i w polu zagrywki (15:15), lecz atak ze środka siatki w wykonaniu Karola Kłosa wyprowadził miejscowych na dwupunktowe prowadzenie (17:15). Jedną z przerw wykorzystał Nikola Grbić, a po wznowieniu gry odpowiedział Krzysztof Rejno (16:17). Kolejne ataki kończył Taylor Sander, jednak po kontrataku Aleksandra Śliwki o czas poprosił Michał Mieszko Gogol (18:18). Podobnie jak w poprzedniej partii zagrywki Kamila Semeniuka wyprowadziły przyjezdnych na prowadzenie (21:18). Po raz kolejny ze środka siatki punktował Karol Kłos (20:22), a kilka chwil później bełchatowianie wykorzystywali swoje szanse i dodatkowe błędy po stronie przyjezdnych wyrównały wynik (23:23). Po raz kolejny o losach seta decydowała gra na przewagi (24:24) i ponownie lepsi okazali się zawodnicy PGE Skry (27:25).  

Czwarty set ponownie rozpoczęła się od wymiany ciosów z obu stron siatki (2:2), ale po ataku Mateusza Bieńka na dwupunktowe prowadzenie wyszli bełchatowianie (4:2). Jednak szybko do wyrównania doprowadził Jakub Kochanowski (4:4). Po raz kolejny gra miała emocjonujący przebieg, a wyższość bełchatowskiego bloku musiał uznać Łukasz Kaczmarek (7:6). Zawodnicy nie zwalniali tempa, a na tablicy wyników raz po raz pojawiał się remis (10:10). Skuteczną kiwką popisał się Jakub Kochanowski (12:11), lecz ręki nie zwalniał również Dušan Petković (15:14). W kolejnych fragmentach swój rym gry narzucili bełchatowianie (17:15), a po bloku na Kamilu Semeniuku o czas poprosił Nikola Grbić (19:16). Jednak po powrocie na plac gry gospodarze po raz kolejny zatrzymali Łukasza Kaczmarka (20:16). W końcówce piłkę w boisku rywali umieścił Łukasz Kaczmarek (17:22), ale ręce rywali w kontrataku obijał Milad Ebadipour (24:18). Na skrzydle zameldował się jeszcze Łukasz Kaczmarek (19:24), jednak w kolejnej akcji seta oraz zakończył Milad Ebadipour (25:20).

PGE Skra Bełchatów – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (31:29; 17:25; 27:25; 25:20)

MVP: Dušan Petković

Składy zespołów:

PGE Skra Bełchatów: Taylor Sander, Karol Kłos, Milad Ebadipour, Dušan Petković, Grzegorz Łomacz, Mateusz Bieniek, Kacper Piechocki (libero) oraz Bartosz Filipiak

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Łukasz Kaczmarek, Jakub Kochanowski, Benjamin Toniutti, Kamil Semeniuk, David Smith, Korneliusz Banach (libero) oraz Adrian Staszewski (libero), Bartłomiej Kluth

Źródło: Informacja własna