PlusLiga: Kędzierzynianie zrobili pierwszy krok w stronę finału

Pierwszą parę półfinałową stworzyły zespoły z Kędzierzyna-Koźla i Bełchatowa. Lepiej tę rywalizację rozpoczęli podopieczni trenera Nikoli Grbicia. Kędzierzynianie od początku spotkania narzucili rywalom swój rytm gry, co poskutkowało zakończeniem spotkania w trzech setach. Statuetka MVP powędrowała z kolei do Aleksandra Śliwki.

Rywalizację półfinałową siatkarze z Kędzierzyna-Koźla rozpoczęli od dobrych zagrywek Benjamina Toniuttiego, przyjezdni nie ustrzegli się błędów własnych i to ZAKSA była o krok dalej (2:1). Przy wymianie ciosów w ataku na zagrania Petkovicia odpowiadał Kamil Semeniuk, nie do zatrzymania był również Łukasz Kaczmarek, jednak wciąż utrzymywała się gra na styku (4:4). Sygnał do ataku dał swoim kolegom Kamil Semeniuk, celne serwisy przyjmującego i czujna gra na siatce pozwoliły ekipie Nikoli Grbicia nieco odskoczyć (6:4). To była dopiero próbka możliwości kędzierzyńskiego zespołu, regularnie swoje noty na siatce poprawiał Kamil Semeniuk, rywale niezmiennie mieli problemy z zagrywką i ZAKSA prowadziła 12:9. Po etapie gry na styku przy dłuższych wymianach punktował Aleksander Śliwka. Kiedy do celnych ataków kędzierzyński zespół dodał punktowe bloki szkoleniowiec rywali musiał interweniować (17:13). Po wznowieniu rywalizacji asem serwisowym opisał się jeszcze Aleksander Śliwka i przewaga wzrosła do pięciu „oczek”. Chwilowy zryw bełchatowian przy zagrywce Mateusza Bieńka, a następnie równie celny serwis Petkovicia zmniejszył dystans w końcówce (19:17). Kędzierzyński zespół przetrzymał napór ze strony rywali, tę passę przerwał Kamil Semeniuk, a spryt na siatce Śliwki uspokoił sytuację w końcówce (22:18). Przyjezdni próbowali jeszcze ratować sytuację, po ataku Bieńka odzyskując kontakt punktowy (24:23), chwilę później autowym serwisem Sandera zakończyli ten fragment rywalizacji (25:23).

Odsłona druga, podobnie jak partia premierowa, rozpoczęła się od gry na styku przy wymianie sił w ataku. W tej partii celne zagrania na siatce przeplatały błędy popełniane przez siatkarzy obu ekip w polu serwisowym (4:4). Szybciej do ataku przystąpili podopieczni Nikoli Grbicia, pierwszą zaliczkę zagwarantowały im ataki Semeniuka i Śliwki (7:5). Szeregi przyjęcia przyjezdnych poruszył jeszcze David Smith i to ZAKSA dyktowała warunki. Nadzieję bełchatowianom przywrócił jeszcze Petković, dzięki zagrywkom atakującego PGE Skry ponownie mieliśmy remis (11:11). Nie był to jednak początek gry na styku, w tej partii to zawodnicy Nikoli Grbicia kontrolowali sytuację, tym samym kiedy w polu serwisowym ponownie pojawił się Kamil Semeniuk odzyskali prowadzenie (15:12), zmuszając trenera gości do reakcji. Przerwa niewiele zmieniła, szukając swoich szans na ratowanie seta goście popełniali kolejne błędy własne i po chwili kędzierzynianie prowadzili już 18:12. Kolejne akcje należały do Aleksandra Śliwki, przyjmujący zapunktował jeszcze zagrywką i tym razem gospodarze utrzymywali kilkupunktową zaliczkę (22:16). Tej straty przyjezdni nie zdołali już odrobić, partię efektownie atakiem z przechodzącej piłki zakończył Łukasz Kaczmarek (25:17).

Kędzierzynianie nie zwalniali tempa (5:4). Bełchatowianie zdołali co prawda znaleźć sposób na zatrzymanie na siatce Kamila Semeniuka, tym samym dwupunktowa zaliczka sprzyjała Skrze (7:5). Był to jedynie chwilowy zryw, ZAKSA odpowiedziała równie skuteczną grą w bloku i wyrównali (8:8). Podobnie jak w drugim secie to kędzierzyński zespół dominował na siatce, również regularność i siła serwisu sprzyjała ZAKSIE. Kolejne ataki Kamila Semeniuka i Aleksandra Śliwki pogłębiały problemy rywali, bowiem kędzierzyński zespół prowadził już 13:9. Konsekwencja na siatce i skuteczność serwisu Śliwki zwiększyły prowadzenie do pięciu punktów (15:10). Do serii punktowych zagrywek swoich kolegów asa serwisowego dodał jeszcze Łukasz Kaczmarek i gospodarze prowadzili w końcówce 18:12. Niestety kędzierzynianie nie ustrzegli się błędów w końcówce, a szukający swoich szans w meczu bełchatowianie wykorzystali to, niwelując nieco dystans (17:20). Znakomita czujność w bloku kędzierzyńskiego zespołu uspokoiła jednak sytuację, chwilę później atak Śliwki dał gospodarzom piłkę meczową (24:20), formalności dopełnił Jakub Kochanowski (25:20).

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:23, 25:17, 25:20)

MVP: Aleksander Śliwka

Składy zespołów:

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Łukasz Kaczmarek, Jakub Kochanowski, Benjamin Toniutti, Kamil Semeniuk, David Smith, Paweł Zatorski (libero) oraz Bartłomiej Kluth

PGE Skra Bełchatów: Taylor Sander, Milad Ebadipour, Dušan Petković, Grzegorz Łomacz, Mateusz Bieniek, Norbert Huber, Kacper Piechocki (libero) oraz Bartosz Filipiak, Karol Kłos, Mikołaj Sawicki

Źródło: http://www.zaksa.pl