PlusLiga: Jastrzębianie bliżej walki o złoto

W pierwszym spotkaniu półfinałowym pomiędzy Jastrzębskim Węglem a Vervą Warszawa Orlen Paliwa nie brakowało emocji. Mecz od początku był wyrównany, a o ostatecznym wyniku zadecydować musiał tie-break, w którym lepsi okazali się jastrzębianie.

Pierwsza akcja półfinału należała do Mohameda Al Hachdiego, który obił ręce warszawskiej drużyny. Następnie atakujący świetnie zablokował swojego vis-a-vis Jana Króla. Dwa razy świetnie w ofensywie pokazał się wracający do podstawowego składu Tomasz Fornal. Od stanu 5:4 goście odjechali na 5:7, a spora w tym zasługa dobrze serwującego Króla. As serwisowy Al Hachdadiego wyrównał stan seta (9:9). Przestrzelony przez Króla atak po skosie dał jastrzębianom prowadzenie (11:10). Znakomicie bronił Jakub Popiwczak, natomiast kontrataki świetnie finalizował Al Hachdadi. Swoje dokładał też Łukasz Wiśniewski (17:15). Verva jednak wciąż naciskała i zmniejszała dystans. Po asie serwisowym Wiśniewskiego gospodarze mieli już trzy „oczka” w zapasie (20:17). Po czasie wziętym przez Andreę Anastasiego goście zrobili przejście. Kiedy jastrzębski zespół ponownie przycisnął przeciwników (22:18), szkoleniowiec Vervy poprosił o drugi w tym secie czas. Tym razem po pauzie Król posłał piłkę w aut. Błyskawicznie zastąpił go Michał Superlak. Piłkę na wagę wygranej w premierowej partii skończył Fornal (25:20).

Drugą część meczu lepiej otworzyli goście. Najwięcej kłopotów sprawiał swoją zagrywką Igor Grobelny, który jeśli nie trafiał bezpośrednio, to umożliwiał kolegom stawianie szczelnego bloku (6:2). Serię warszawian przerwał niezawodny Al Hachdadi. Lukasa Kampa kilka razy dobrze uruchomił Jurija Gladyra, a ten robił co do niego należy. Verva nadal jednak była z przodu (11:7). Na lewym ataku męczył się Rafała Szymura. W „gazie” natomiast był Fornal. Po drugiej stronie siatki błyszczeli Grobelny i Bartosz Kwolek (16:11). Przy stanie 18:13 trener Andrea Gardini wykorzystał już drugi czas w tym secie. Przy stanie 19:13 na korzyść gości na placu gry pojawił się Yacine Louati. Wówczas na placu gry pojawił się zadaniowo Jakub Bucki i posyłając bomby na drugą stronę, zmniejszył straty do rywali do jednego punktu (22:23). Niestety, ostatnie słowo należało do warszawian, którzy wygrali drugiego seta 25:23.

Trzeciego seta również lepiej otworzyli warszawianie, którzy popisali się dwoma asam serwisowymi – najpierw autorstwa Andrzeja Wrony, a później Angela Trynidada De Haro. Ze stanu 8:5 jastrzębianie zmniejszyli stratę do Vervy do jednego „oczka” (7:8). Kiedy Grobelny w końcu dwukrotnie pomylił się w ataku, gospodarze odwrócili wynika na swoją stronę (10:9). Błąd w serwisie Trynidada De Haro w połączeniu ze skuteczną akcją Gladyra złożyły się na wynik 14:12. As Kwolka wyrównał stan seta (14:14). Potem na czele byli goście. Rezultat na stronę Jastrzębskiego Węgla odwrócił kapitalnie grający Al Hachdadi (18:17). Kolejne wejście w pole serwisowe Buckiego było równoznaczne z asem serwisowym i wynikiem 22:20 dla Jastrzębskiego Węgla. Po czasie wziętym przez trenera Anastasiego Gladyr zatrzymał blokiem Nowakowskiego (23:20). Kwolek swoimi zagrywkami doprowadził do wyrównania (23:23). Gospodarze wytrzymali jednak „ciśnienie” i po kontrze Al Hachdadiego zamknęli seta zwycięsko (25:23).

W czwartego seta gospodarze weszli mocnym akcentem. As serwisowy Gladyra oznaczał wynik 3:1. Goście szybko wyrównali stan seta. Walka cios za cios trwała do stanu 6:6. Wejście w pole serwisowe Kwolka pozwoliło ekipie ze stolicy odskoczyć na trzy punkty (9:6). Po czasie wziętym przez trenera Gardiniego Louati skutecznie zatrzymał blokiem Króla (7:9). Za moment atakujący Vervy został zatrzymany przez Fornala (10:11). Efektywny kontratak zwieńczony przez Al Hachdadiego pozwolił gospodarzom wyrównać stan seta (11:11). Udany blok Kampy, a następnie pomyłka Kwolka w ofensywie skutkowały rezultatem 15:13 dla jastrzębskiej drużyny. Twardo grający warszawianie doprowadzili do wyrównania, a następnie objęli prowadzenie 18:17. Zaraz potem mieli już dwa „oczka” w zapasie, a wkrótce nawet i trzy punkty przewagi. Verva zyskała piłki setowe przy stanie 24:21. W całej partii triumfowali goście (25:22).

Tie-breaka otworzył as Kwolka. Odpowiedzią rywali na to był as Gladyra. Wygrana przez Fornala przepychanka oznaczała rezultat 3:1. Verva wyrównała, a następnie zyskała minimalną przewagę. Skuteczny blok Wiśniewskiego na Grobelnym dał remis (5:5). Autowy atak Kwolka wyprowadził jastrzębski zespół na prowadzenie (7:6). Drużyny zamieniły się stronami boiska przy nieznacznej przewadze Jastrzębskiego Węgla (8:7). Podwójny blok Gladyra z Fornalem na Kwolku złożył się na wynik 11:8 gospodarzy. Kiedy Kwolek pomylił się w zagrywce jastrzębianie prowadzili już 12:9. Przy stanie 13:11 w polu serwisowym pojawił się Bucki i zapewnił swojej drużynie trzy piłki meczowe (14:11). Podopieczni Gardiniego wykorzystali drugą z nich po tym jak Superlak zaserwował w siatkę (15:12).

Jastrzębski Węgiel – Verva Warszawa Orlen Paliwa 3:2 (25:20, 23:25, 25:23, 22:25, 15:12)

MVP: Jurij Gladyr

Składy zespołów:

Jastrzębski Węgiel: Łukasz Wiśniewski, Lukas Kampa, Mohamed Al Hachdadi, Jurij Gladyr, Tomasz Fornal, Rafał Szymura, Jakub Popiwczak (libero) oraz Yacine Louati, Jakub Bucki, Grzegorz Kosok

Verva Warszawa Orlen Paliwa: Bartosz Kwolek, Jan Król, Angel Trinidad De Haro, Andrzej Wrona, Piotr Nowakowski, Igor Grobelny, Damian Wojtaszek (libero) oraz Michał Superlak, Artur Szalpuk, Michał Kozłowski

Źródło: jastrzebskiwegiel.pl