PlusLiga: Ślepsk Malow Suwałki w czterech setach pokonuje Jurajskich Rycerzy

W pierwszym meczu o siódme miejsce po czterosetowym boku lepsi okazali się zawodnicy Ślepska Malow Suwałki, a Jurajscy Rycerze, pomimo prób, nie potrafili w najważniejszych momentach zatrzymać rozpędzonych rywali. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Paweł Filipowicz, a ostatecznie starcie między tymi zespołami rozegrane zostanie 8 kwietnia w zawierciańskiej hali.

Spotkanie rozpoczęło się od wymiany punktów między zespołami (1:1), a pierwszą przedłużoną akcję rozstrzygnął Grzegorz Bociek (3:2). Między zespołami nawiązała się wyrównana walka, gdzie na tablicy wyników raz po raz pojawiał się remis (5:5), lecz kilka chwil później pojedynczymi blokami popisał się Grzegorz Bociek (8:6). Natomiast ze środka siatki zameldował się Cezary Sapiński (8:9), a ręce zawiercian omijał Kevin Klinkeberg (9:11). Jednak z pola zagrywki punktował Grzegorz Bociek Jurajscy Rycerze utrzymywali zaliczkę (13:9). W kolejnych fragmentach drużyny toczyły emocjonujące wymiany ciosów, a sytuacyjną kiwką popisał się Josua Tuaniga (12:15), a dzięki cierpliwej grze suwałczanie niwelowali straty (14:15). Kilka chwil później kolejny atak Grzegorza Boćka spowodował, że o czas poprosił Andrzej Kowal (18:16). Po powrocie na plac gry z lewego skrzydła punktował Kevin Klinkenberg (17:18), a dobry blok miejscowych doprowadził do remisu (18:18). W końcówce drużyna z Suwałk wykorzystywała swoje szanse w kontrataku i tym razem o czas poprosił Igor Kolaković (20:19). Obie drużyny były bardzo zmotywowane (21:21), lecz jako pierwsi piłkę setową, po ataku Garretta Muagututii, mieli zawiercianie (24:23). Ostatecznie o losach seta decydowała gra na przewagi (24:24). Z szóstej strefy punktował Marcin Waliński (25:25), jednak kilka chwil później asem serwisowym popisał się Paweł Halaba (28:26).

Kolejny set ponownie rozpoczął się od wyrównanego fragmentu gry (2:2), a kilka chwil później skutecznym atakiem ze środka siatki popisał się Andreas Takvam (4:4). W kolejnych akacjach raz po raz na tablicy wyników pojawiał się remis (7:7), natomiast przy zagrywkach Marcina Walińskiego suwałczanie wyszli na trzypunktowe prowadzenie (10:7) i o przerwę poprosił Igor Kolaković. Jednak po powrocie na plac gry po raz kolejny punktował Cezary Sapiński (12:8). W kolejnych fragmentach to suwałczanie narzucili swój rytm gry i utrzymywali wysokie prowadzenie (16:10). Z przechodzącej piłki punktował Garrett Muagututia (12:16), a ze środka siatki atakował Marcin Kania (13:17). Jednak przewaga podopiecznych Andrzeja Kowala utrzymywała się i dodatkowe punkty dokładał Bartłomiej Bołądź (19:14). W końcówce zawiercianie zdobywali kolejne punkty tylko dzięki błędom rywali (17:21), jednocześnie oddając rywalom punkty po swoich pomyłkach (23:17). Drugą przerwę wykorzystał jeszcze Igor Kolaković, co przyniosło przyjezdnym punktowy blok (18:23). Jednak kilka chwil później seta punktowym serwisem zakończył Andreas Takvam (25:18).

Trzecią partię zespoły otworzyły od błędów własnych (1:1), a mocnym atakiem popisał się Paweł Halaba (2:2). Zawodnicy obu drużyn nie zwalniali tempa i pewnie wykorzystywali swoje akcje (5:5), lecz sytuacyjny atak Andreasa Takvama wyprowadziły suwałczan na prowadzenie (7:5). Natomiast z szóstej strefy kontratak skończył Garrett Muagututia (7:8), lecz wyższość bloku gospodarzy musiał uznać Grzegorz Bociek (10:8). Między zespołami, choć na prowadzeniu pozostawał Ślepsk Malow Suwałki, toczyła się gra punkt za punkt (12:11). Ręce rywali skutecznie obijał Paweł Halaba (12:13), lecz nie do zatrzymania był Kevin Klinkenberg (15:13). Z pola zagrywki zapunktował Bartłomiej Bołądź (17:13) i o czas poprosił Igor Kolaković, a długą akcję zakończył Grzegorz Bociek (14:17). Jednak suwałczanie dobrze prezentowali się w obronie co przekładali na kolejne kontrataki (19:15). Przy zagrywkach Mateusza Malinowskiego zawiercianie zaczęli odrabiać straty, a zatrzymany został Bartłomiej Bołądź (18:19). Serię przyjezdnych przerwał Marcin Waliński (20:18) i kilka chwil później o czas poprosił Igor Kolaković. Po wznowieniu gry dobrze zagrywał Garrett Muagututia (20:21), lecz raz po raz punktował Kevin Klinkenberg (24:20). Ręce rywali obijał jeszcze Grzegorz Bociek (21:24), jednak seta zakończył Marcin Walińśki (25:21).  

Czwarty set lepiej rozpoczął się dla zawodników Ślepska Malow Suwałki (3:0), co szybko spowodowało reakcję Igora Kolakovicia. Jednak przerwa nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, a kolejne punkty z pola zagrywki punktował Cezary Sapiński (5:1; 7:1). Z pola zagrywki punktował Flavio Gulaberto (4:8; 5:8), a po bloku na Bartłomieju Bołądziu zawiercianie tracili już tylko jeden punkt (7:8). Jednak kilka chwil później pojedynczym blokiem popisał się Andreas Takvam (10:7), a kolejne błędy po stronie gości spowodowały, że przewaga gospodarzy rosła (13:7). Długą akcję Jurajscy Rycerze zakończyli punktowym blokiem (8:15), jednak pojedyncze akcje nie wystarczały by zatrzymać rozpędzonych rywali, którzy punktowali we wszystkich elementach (19:9). Swój zespół do walki próbował poderwać jeszcze Garrett Muagututia (12:19). W końcówce na lewym skrzydle ręki nie zwalniał Kevin Klinkenberg (21:15), a choć zawiercianie po raz kolejny próbowali wrócić do gry (17:21), to niezawodny pozostawał Kevin Klinkenberg (23:18). Kilka chwil później Garrett Muagututia został zatrzymany przez suwałczan co zakończyło spotkanie (24:19).    

Ślepsk Malow Suwałki – Aluron CMC Warta Zawiercie 3:1

(26:28; 25:18; 25:21; 25:19)

MVP: Paweł Filipowicz

Składy zespołów

Ślepsk Malow Suwałki: Marcin Waliński, Kevin Klinkenberg, Bartłomiej Bołądź, Andreas Takvam, Cezary Sapiński, Josua Tuaniga, Paweł Filipowicz (libero) oraz Patryk Szwaradzki, Sebastian Warda, Łukasz Rudzewicz, Tomas Rousseaux

Aluron CMC Warta Zawiercie: Gjorgi Gjorgiev, Grzegorz Bociek, Marcin Kania, Gualberto Flavio, Paweł Halaba, Garrett Muagututia, Krzysztof Andrzejewski (libero) oraz Michał Żurek (libero), Mateusz Malinowski, Patryk Niemiec, Maximiliano Cavanna

Źródło: Informacja własna