PlusLiga: GKS Katowice pokonuje Indykpol AZS Olsztyn za trzy „oczka”

W meczu dwudziestej piątej kolejki zawodnicy GKS-u Katowice podejmowali zespół z Olsztyna. Katowiczanie szybko narzucili swój rytm gry i, choć stracili na rzecz rywali jednego z setów, dopisali do swojego konta komplet punktów. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Wiktor Musiał.

Spotkanie od udanego ataku rozpoczął Adrian Buchowski (1:0), a kilka chwil później z pola zagrywki punktował Wiktor Musiał (3:1). Po kolejnej dobrej akcji w wykonaniu katowiczan o czas poprosił trener przyjezdnych (5:1), jednak po powrocie na plac gry atakujący GKS-u Katowice dokładał kolejne punkty w ataku (7:1). Złą passę olsztynian skutecznym atakiem z prawego skrzydła przerwał Damian Schulz (2:7). W kolejnych fragmentach podopieczni Daniela Castellaniego kończyli pojedyncze akcje, jednak nie wystarczało to na dobrze dysponowanych rywali, którzy stopniowo powiększali prowadzenie (14:6). Wyższość olsztyńskiego bloku musiał uznać Adrian Buchowski (10:16), a kilka chwil później w kontrataku zameldował się Wojciech Żaliński (13:18). W końcówce ze środka siatki punktował Miłosz Zniszczoł (22:17), a po zagrywce Wojciecha Żalińskiego o czas poprosił Grzegorz Słaby (19:22). Po krótkiej przerwie ponownie asa serwisowego posłał Wiktor Musiał (24:29), a premierową odsłonę zakończył Adrian Buchowski (25:20).

Drugą partię zespoły rozpoczęły od wymiany punktów (2:2), a na lewym skrzydle zameldował się Robbert Andinga (3:3). Kilka chwil później olsztynianie zbudowali dwupunktową zaliczkę (6:4), jednak GKS Katowice szybko odrobił straty (7:7). W kolejnych fragmentach drużyny nawiązały wyrównaną walkę, jednak po dobrej zagrywce Kamila Kwasowkiego to katowiczanie budowali zaliczkę (10:8). Po przerwie dla trenera gości ze środka punktował Dmytro Teryomenko (10:12), lecz po drugiej stronie siatki raz po raz punktował Adrian Buchowski (14:12). Dzięki cierpliwej grze olsztynianie doprowadzili do remisu (15:15), a po zagrywce Robberta Andringi o czas poprosił Grzegorz Słaby (16:15). Zespoły ponownie toczyły walkę punkt za punkt (19:19). W końcówce ręce rywali skutecznie obijał Adrian Buchowski (22:21) i kilka chwil później to katowiczanie mieli piłkę setową (24:22). Seta zakończył błąd po stronie przyjezdnych (25:22).

Trzecią partię od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęli zawodnicy GKS-u Katowice (2:0), jednak szybko do wyrównania doprowadził Robbert Andringa (2:2). Obie drużyny były bardzo zmotywowane, a na tablicy wyników raz po raz pojawił się remis (6:6). Ze skrzydła punktował Remigiusz Kapica (8:7), a kilka chwil później o czas poprosił Grzegorz Słaby (9:7). Po powrocie na plac gry z prawego skrzydła skutecznie atakował Wiktor Musiał (9:11). Jednak w kolejnych fragmentach kontrolę nad przebiegiem gry przejęli zawodnicy z Olsztyna, którzy utrzymywali prowadzenie i wykorzystując błędy rywali powiększali prowadzenie (16:12). Podopieczni Grzegorza Słabego próbowali wrócić do własnej gry, a sygnał do odrabiania strat dał Wiktor Musiał (18:20). W końcówce katowiczanie nie byli wstanie odwrócić wyniku, a piłkę setową dla olsztynian wywalczył Remigiusz Kapica (24:20). Ostatecznie kilka chwil później seta zakończył właśnie atakujący drużyny z Warmii i Mazur (25:22).   

Czwartego seta zespoły zainaugurowały od wyrównanego fragmentu gry (2:2), jednak szybko na trzypunktowe prowadzenie swój zespół wyprowadził Mateusz Poręba (6:3). Na taki bieg wydarzeń szybko zareagował Grzegorz Słaby, a po wznowieniu gry punktował Kamil Kwasowski (4:7). Choć katowiczanie zaczęli odrabiać starty (7:8), to po ataku Mateusza Poręby ponownie tracili trzy punkty (12:9). Drużyny toczyły emocjonujące wymiany, a kolejne ataki Kamila Kwasowskiego doprowadziły do wyrównania wyniku (15:15). Cierpliwa gra katowiczan oraz dobre zagrywki Kamila Kwasowskiego odwróciły prowadzenie i zmusiły Daniela Castellaniego do wykorzystania czasu (19:17). Czas nie przyniósł jednak oczekiwanych rezultatów, a gospodarze przejęli kontrolę nad przebiegiem gry i wykorzystując swoje akcje oraz błędy rywali budowali zaliczkę (23:19). Tak wypracowanej zaliczki katowiczanie nie wypuścili z rąk, a seta i całe spotkanie zakończył Wiktor Musiał (25:21).

GKS Katowice – Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (25:20; 25:22; 22:25; 25:21)

MVP: Wiktor Musiał

Składy zespołów

GKS Katowice: Jan Nowakowski, Wiktor Musiał, Miłosz Zniszczoł, Adrian Buchowski, Jan Firlej, Kamil Kwasowski, Dustin Watten (libero) oraz  Emanuel Kohut,

Indykpol AZS Olsztyn: Przemysław Stępień, Robbert Andringa, Damian Schulz, Dmytro Teryomenko, Mateusz Poręba, Wojciech Żaliński, Jędrzej Gruszczyński (libero) oraz Nikodem Wolański, Remigiusz Kapica, Ruben Schott, Rojas Javier Octavio Concepcion

Źródło: Informacja własna