PlusLiga: Cuprum Lubin niespodziewanie wygrywa w Kędzierzynie-Koźlu

Na zakończenie dwudziestej piątej kolejki Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podejmowała drużynę z Lubina. Choć pierwsze dwa sety padły łupem gospodarzy to w kolejnych odsłonach szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili zawodnicy Cuprum Lubin, którzy po pięciosetowym boju zapisali na swoje konto kolejne zwycięstwo. Najlepszym zawodnikiem wybrany został Ronald Jimenez.

Spotkanie od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęli zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla (2:0), a kilka chwil później przepychankę na siatce wygrał Wojciech Ferens (3:3). Z pola zagrywki punktował Łukasz Kaczmarek (6:4), jednak między zespołami trwała wyrównana walka (7:7). Sytuacyjną piłkę na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął Łukasz Kaczmarek (12:10). Choć kędzierzynianie zaczęli budować prowadzenie, to ręki nie zwalniał Wojciech Ferens (12:14). Jednak przy kolejnych zagrywkach Łukasza Kaczmarka przewaga gospodarzy zaczęła rosnąć, a pojedynczym blokiem popisał się Bartłomiej Kluth (17:12). O czas poprosił Marcelo Fronckowiak, a kilka chwil później zatrzymany został Aleksander Śliwka (15:18). Choć na prowadzeniu pozostawali kędzierzynianie, to lubinianie również kończyli swoje akcje, a z pola zagrywki punktował Ronald Jimenez (19:20). Wyrównany fragment gry nie trwał jednak długo, ponieważ z prawego skrzydła punktował Łukasz Kaczmarek (22:20). Z pola zagrywki punktował Benjamin Toniutti, a po chwili seta zakończył atakujący kędzierzyńskiej drużyny (25:20).

Od ataku z szóstej strefy seta rozpoczął Wojciech Ferens (1:0), a kilka chwil później lubinianie prowadzili dwoma punktami (3:1). Ze środka siatki punktował Szymon Jakubiszak (5:2), lecz w kontrataku ręki nie zwalniał Kamil Semeniuk (4:5). W kolejnych fragmentach zespoły walczyły punkt za punkt, a skutecznie kiwał Benjamin Toniutti (7:7). Ponownie wyrównany fragment gry nie trwał długo, co spowodowało czas dla lubinian (11:8). Po powrocie na plac gry punktował Ronald Jimenez (9:11), lecz w kolejnych akcjach podopieczni Nikoli Grbicia utrzymywali prowadzenie, a kolejne punkty dokładał Łukasz Kaczmarek (15:11). Z szóstej strefy punktował jeszcze Kamil Maruszczyk (13:17). Podobnie jak w poprzedniej partii sygnał do odrabiania strat dał Ronald Jimenez, jednak szybko o czas poprosił trener gospodarzy (17:19). W końcówce ponownie można było obserwować emocjonujące wymiany, lecz kędzierzynianie nie tracili koncentracji (23:19). Lubinianie zatrzymali jeszcze atak Bartłomieja Klutha (20:23), ale seta kilka akcji później zakończył Kamil Semeniuk (25:21).  

Trzeci set lepiej rozpoczął się dla przyjezdnych, którzy popisali się podwójnym blokiem (2:0), lecz kilka chwil później pojedynczym blokiem punktował Kamil Semeniuk (2:2). Na środku siatki zameldował się Szymon Jakubiszak (4:2), a podobną akcją popisał się Jakub Kochanowski (3:4). W pierwszych fragmentach seta kontrolę nad przebiegiem gry objęli przyjezdni (7:4). Ręce rywali obijał Wojciech Ferens (9:6), natomiast po drugiej stronie siatki ręki nie zwalniał Kamil Semeniuk (10:11). Po punktowej zagrywce Szymona Jakubiszaka o czas poprosił Nikola Grbić (14:10). Po powrocie na plac gry ze skrzydła piłkę w boisku rywali umieścił Bartłomiej Kluth (12:15), lecz raz po raz punktował Ronald Jimenez (17:13). W końcówce na lewym skrzydle zameldował się Kamil Maruszczyk (22:17), a choć punkt zdobył jeszcze Krzysztof Rejno (19:23), to kędzierzynianie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, ataku Wojciecha Ferensa przedłużyli to spotkanie (25:20).

Czwartego seta obie drużyny zaczęły bardzo zmotywowane (2:2), jednak kilka chwil później długą akcję skończył Ronald Jimenez (4:2). Z szóstej strefy punktował Kamil Semeniuk (3:5), lecz w kolejnych fragmentach w dalszym ciągu lepiej prezentowali się lubinianie, którzy dobrze grali w polu zagrywki oraz obronie (8:4). O czas poprosił Nikola Grbić, a po powrocie na plac gry zatrzymany został Wojciech Ferens (7:9). Jednak raz po raz na środku siatki meldował Szymon Jakubiszak (12:9). Choć kędzierzynianie zaczęli odrabiać straty (11:12), to kilka chwil później punktował Wojciech Ferens (14:11). Kontratak skończył Kamil Semeniuk (14:15), lecz ręce gospodarzy obijał Kamil Maruszczyk (17:15). Między zespołami toczyła się walka punkt za punkt, a po punktowym bloku kędzierzynian doszło do wyrównania (19:19). W końcówce raz po raz pojawiał się remis (22:22), lecz zatrzymany został Krzysztof Rejno (24:22). Seta zakończył Kamil Maruszczyk (25:23).  

Tie-break korzystniej rozpoczął się dla gospodarzy (2:0), choć na prawym skrzydle zameldował się Ronald Jimenez (2:3). Zespoły grały punkt za punkt, lecz kędzierzynianie zatrzymali atak Wojciecha Ferensa (6:4). Cierpliwa gra po lubińskiej stronie siatki pozwoliła na wyrównanie wyniku (7:7). Po zmianie stron gra w dalszym ciągu miała wyrównany przebieg, choć po kolejnym punktowym bloku gospodarzy o czas poprosił Marcelo Fronckowiak (10:9). W końcówce to lubinianie punktowali blokiem, co było skutkiem dobrych zagrywek, i wyszli na prowadzenie (13:11). Tak wypracowanej zaliczki zawodnicy z Lubina nie wypuścili z rąk i kilka chwil później zakończyli seta oraz cały mecz (15:11).  

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cuprum Lubin 2:3

(25:20; 21:25; 20:25; 23:25; 11:15)

MVP: Ronald Jimenez

Składy zespołów

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Łukasz Kaczmarek, Krzysztof Rejno, Benjamin Toniutti, Aleksander Śliwka, David Smith, Dominik Depowski, Paweł Zatorski (libero) oraz Korneliusz Banach (libero), Bartłomiej Kluth, Rafał Prokopczuk, Kamil Semeniuk, Jakub Kochanowski, Mateusz Zawalski, Adrian Staszewski

Cuprum Lubin: Kamil Maruszczyk, Dawid Gunia, Wojciech Ferens, Szymon Jakubiszak, Ronald Jimenez, Miguel Tavares Rodrigues, Bartosz Makoś (libero), Kamil Szymura (libero) oraz Mariusz Magnuszewski, Adam Lorenc

Źródło: Informacja własna