Fabian Drzyzga: „Były lepsze i gorsze momenty”

W zaległym meczu dwudziestej kolejki Asseco Resovia Rzeszów po trzech setach pokonała Jurajskich Rycerzy i potwierdziła rosnącą dyspozycję. Po słabym początku sezonu rzeszowianie odnoszą kolejne zwycięstwa, a przed nimi następne ważne pojedynki. „Każdy walczy o swoje, nikt się nie położy i każdy chce być jak najwyżej w tabeli. Teraz my musimy się skoncentrować” – mówił Fabian Drzyzga.

Czas Siatkówki: Już pierwsze spotkanie pomiędzy Wami a zespołem z Zawiercia przyniosło wiele emocji. Z jakim nastawieniem podchodziliście do tego rewanżowego meczu?

Fabian Drzyzga: Spodziewaliśmy się bardzo trudnego meczu i szykowaliśmy się na twardą walkę. Myślę, że zawiercianie są drużyną bardzo ambitną i bardzo dobrze grającą w tym sezonie. Wiedzieliśmy, że oni się nie położą, bo po pierwsze nie mają się kogo bać, gdyż byli cały czas wyżej w tabeli niż my. Na ten moment to spotkanie pokazało, że może jesteśmy w lepszej dyspozycji jako drużyna, ale zawiercianie grają naprawdę dobry sezon i nie można przyjechać z nastawieniem, że na pewno ma się trzy punkty.

Graliście mecz z bezpośrednim rywalem w tabeli. Takie mecze, gdzie punkty zaczynają ważyć, dokładają presję?

Wtedy w głowie pojawia się, że grasz z drużyną o takim samym poziomie jak ty i nie będzie łatwo. Ten wynik, 3:0 dla nas, wcale nie pokazuje tego, że dzisiaj zespół z Zawiercia się położył, tylko my swoją dobrą grą musieliśmy to wywalczyć. Były lepsze i gorsze momenty, ale myślę, że graliśmy w miarę spokojnie i równo, co było kluczowe w tym meczu.

Kluczowa dzisiaj była chyba Wasza dyspozycja na zagrywce, co przekładało się na grę w obronie i w kontrataku, zwłaszcza w tych wyrównanych momentach.

Szczerze mówiąc, to nie wiem, jakie są dokładnie statystyki zagrywki. Osobiście nie rzuciło mi się w oczy to, że zagrywaliśmy bardzo mocno i wybitnie dobrze, bo mieliśmy więcej błędów niż ostatnio, ale na pewno zagrywka ustawia nam grę. Jednak myślę, że dzisiaj bardzo dobrze zagraliśmy systemem blok-obrona, co ułożyło nam grę.

W kolejnym meczu zmierzycie się z Cuprum Lubin, który ostatnimi meczami zgłosił akces do walki o miejsce w ósemce.

Każdy walczy o swoje, nikt się nie położy i każdy chce być jak najwyżej w tabeli. Teraz my musimy się skoncentrować i wziąć rewanż na zespole z Lubina, bo u nich przegraliśmy, także na pewno będzie dodatkowa motywacja żeby nie tylko wygrać, ale żeby też zrewanżować się za ostatni mecz. Taki mamy plan.

Przed Wami intensywny czas meczowy, bo już w przyszłym tygodniu w ćwierćfinale Pucharu Polski zmierzycie się z Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Można by rzec, że w ostatnim czasie jesteście na siebie skazani.

Tak wyszło w losowaniu tych kuleczek, ale my nie narzekamy, taki jest los. Wyjdziemy na ten mecz i będziemy się bić na tyle, na ile potrafimy. Faworyt jest jeden, ale postaramy się zrobić niespodziankę.

W ostatnim czasie prezentujecie się coraz lepiej, to wynika z tego, że po tym szarpanym początku sezonu w końcu liga nabrała tempa i poczuliście rytm meczowy?

Myślę, że tak, bo tak naprawdę od stycznia, no może już trochę wcześniej, gramy co kilka dni. Nie mamy zbyt wiele czasu na treningi, ale z kolei wcześniej tego czasu było aż za dużo, tamten okres był bardzo szarpany. Najpierw musieliśmy się odbudować fizycznie, potem znów trzeba było odbudować formę. Cieszę się, że gramy często, nadrobiliśmy prawie wszystkie zaległości, bo w pewnym momencie byliśmy drużyną, która miała najmniej spotkań rozegranych, ale teraz już mamy porównywalną ilość rozegranych meczów w stosunku do innych. Na pewno złapaliśmy ten rytm meczowy, co jest najistotniejsze dla drużyny, która jest totalnie nowa.

Wiem, że do sezonu reprezentacyjnego jeszcze daleko, ale docierają do Was informacje o organizacji Igrzysk Olimpijskich?

Szczegółów jeszcze nie znamy, podobnie pewnie jak reszta, wiem tylko, że Igrzyska się odbędą. Nie ważne, w jaki sposób zostaną przeprowadzone, ale na pewno się odbędą i to mnie bardzo cieszy.

Celem jest mistrzostwo czy zadowoli was jakikolwiek medal?

Na pewno medal. Myślę że złoto będzie marzeniem każdego, kto na te Igrzyska pojedzie. Jednak nie można mówić, że jedziemy tylko po złoto, bo polska siatkówka bardzo dawno medalu nie miała. Także myślę, że każdy medal będzie sukcesem, ale oczywiście my bardzo głęboko wierzymy w to, że będzie to ten z najważniejszego kruszcu.

Z Fabianem Drzyzgą rozmawiała Natalia Gajda