Mark Lebedew: „Zajmuję się wieloma rzeczami”

W minionym tygodniu środowisko siatkarskie obiegła informacja o dołączeniu do pierwszoligowej eWinner Gwardii Wrocław doświadczonego szkoleniowca Marka Lebedewa, który objął w klubie funkcję koordynatora. „Polubiłem ludzi z którymi pracuję w klubie, a także ambitny projekt który tu powstaje. Cieszę się, że mogę pomóc” – mówił.

Ambitny projekt

Mark Lebedew od lat związany jest z Polską poprzez prowadzenie takich zespołów jak Jastrzębski Węgiel, a w ostatnich sezonach Aluron CMC Warta Zawiercie. Z zawierciańską drużyną rozstał się jeszcze w trakcie sezonu 2019/2020 i od tego czasu pozostawał bez pracy. Taki bieg wydarzeń wykorzystali włodarze eWinner Gwardii Wrocław, którzy postanowili zaprosić Marka Lebedewa do pracy przy rozwoju siatkówki w stolicy Dolnego Śląska. „Byłem wolny i otrzymałem telefon z interesującą propozycją, z której postanowiłem skorzystać. Nie był to dla mnie problem, ponieważ mieszkam na co dzień w Żorach, więc potrzebowałem kilku dni by rozważyć tę propozycję. Polubiłem ludzi z którymi pracuję w klubie, a także ambitny projekt który tu powstaje. Cieszę się, że mogę pomóc” – mówił Mark Lebedew. Lista obowiązków Australijczyka jest bardzo długa. Jako koordynator zajmuje się współpracą z pierwszym zespołem czy też koordynacją Gwardia Academy: „Zajmuję się wieloma rzeczami. Współpracuje ze sztabem szkoleniowym, biorę udział w treningach. Zajmuję się również rzeczami związanymi ze szkoleniem młodzieży w Akademii. Czasem rozmawiam z prezesem oraz właścicielami klubu i zajmuje się rzeczami, które akurat w danym momencie są do zrobienia na przyszłość”.

Już od kilku sezonów włodarze eWinner Gwardii Wrocław głośno mówią o budowie drużyny, która w ciągu kilku najbliższych sezonów wywalczy powtórny awans do PlusLigi. Obecnie wrocławianie plasują się na szóstym miejscu w tabeli i choć w ostatnim meczu musieli uznać wyższość BKS-u Visły Bydgoszczy, nie tracą optymizmu. „Uważam, że ta drużyna ma wysoki potencjał, co można zobaczyć po rezultatach osiąganych w tym sezonie. Drużyna BKS-u Visły Bydgoszcz zagrała bardzo dobry mecz, grając plusligową siatkówkę. Trudno było nawiązać z nimi wyrównaną walkę”- ocenił Mark Lebedew, podkreślając wiarę w sukces zespołu. Choć w dalekosiężnych planach jest awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, w obecnym sezonie priorytet eWinner Gwardii Wrocław to awans do fazy play-off. „Myślę, że klub ma przed sobą bardzo dobrą przyszłość. Moim zdaniem historia Gwardii Wrocław, to bardzo pozytywna rzecz w polskiej siatkówce i mam nadzieję, że w pewnym czasie dołączy do PlusLigi” – podkreślił. 

W PlusLidze rozmowy odnośnie budowy silnego składu w dłuższej perspektywie trwają już od listopada. Nie inaczej jest również w pierwszoligowych zespołach: „Nie wiem, jak to wygląda w innych klubach. Mogę tylko powiedzieć, jak to wygląda tutaj. Na razie nie jest to tak daleko posunięte, jak w PlusLidze” – zauważył Mark Lebedew.

Zacięta walka trwa w najlepsze

Tegoroczna odsłona TAURON 1. Ligi jest niezwykle wyrównana, a każda z drużyn znajdujących się w czołówce liczy, że sezon zakończy z awansem do siatkarskiej ekstraklasy. „Nie widziałem jeszcze wszystkich zespołów, jednak uważam że duże szanse ma BKS Visła Bydgoszcz czy LUK Politechnika Lublin” – ocenił. 

Podzielność uwagi

Choć teraz Mark Lebedew będzie skupiał się przede wszystkim na rozgrywkach Tauron 1 Ligi to od początku śledzi również zmagania w PlusLidze, a jako głównego faworyta do ostatecznego triumfu stawia Grupę Azoty ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, która wydaje się być poza zasięgiem rywali. „Oczywiście, staram się oglądać i analizować wszystkie mecze. Uważam, że Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest najlepszym zespołem w PlusLidze. Nie widziałem ostatniego meczu, ale zwycięstwo było bardzo wyraźnie. Uważam że Asseco Resovia Rzeszów czy Jastrzębski Węgiel mogą wygrywać pojedyncze mecze jednak kędzierzynianie grają siatkówkę kosmiczną, inną niż pozostali” – zakończył Mark Lebedew 

Z Markiem Lebedewem rozmawiała Natalia Gajda