Liga Mistrzów gr.A: Kędzierzynianie kończą fazę grupową z kompletem zwycięstw

W ostatnim spotkaniu rozgrywanym w grupie A Ligi Mistrzów kędzierzynianie podejmowali Lindemans AALST. Spotkanie lepiej rozpoczęli zawodnicy z Belgii, którzy wygrali pierwszego seta. Jednak w kolejnych partiach Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle narzuciła swój rytm gry i zapisała kolejne zwycięstwo.

Spotkanie miało wyrównany początek, gdzie zespoły wymiany ciosów (3:3), a kilka chwil później jeden z kontrataków skończył Matej Smidl (4:3). W pierwszych fragmentach gra toczyła się punkt za punkt, a na tablicy wyników raz po raz pojawiał się remis (8:8). Jednak wyższość bloku rywali musiał uznać Krzysztof Rejno, co dało przyjezdnym dwupunktową zaliczkę (11:9). Z przechodzącej piłki punktował Robbe Van De Velde (13:10), lecz kilka chwil później ręki nie zwolnił Łukasz Kaczmarek (12:13). W kolejnych fragmentach belgijski zespół utrzymywał prowadzenie, ale po dobrym kontrataku w wykonaniu Aleksandra Śliwki na tablicy wyników pojawił się remis (15:15). Jednak po zagrywce Jakuba Rybickiego o czas poprosił Nikola Grbić (18:15). Po wznowieniu gry zatrzymany został Aleksander Śliwka (19:15), a w kolejnej akcji serię rywali przerwał Krzysztof Rejno (16:19). W końcówce  kędzierzynianie nie byli w stanie zatrzymać zawodników z Belgii, którzy wykorzystując swoje szansę oraz słabszy okres gry rywali zapisali seta na swoje konto (25:21).

Drugą odsłonę lepiej otworzyli kędzierzynianie (2:0), jednak belgijski zespół również nie zwalniał ręki, a ataki kończył Jakub Rybicki (2:4). W kolejnych fragmentach zespoły toczyły walkę punkt za punkt, a choć na prowadzeniu pozostawali kędzierzynianie to belgijski Lindemans nie zwalniał tempa (7:6). Na lewym skrzydle zameldował się Kamil Semeniuk (9:7), a w kolejnych akcjach kędzierzynianie zaczęli budować zaliczkę (12:8). Podopieczni Nikoli Grbicia popełniali wiele błędów w polu zagrywki, jednak pewnie wykorzystywali swoje szanse w ataku (15:10). Natomiast po drugiej stronie siatki zawodnicy z Belgii stracili swój rytm gry, nie kończąc swoich akcji co pozwalało Grupie Azoty powiększać prowadzenie (18:11). W końcówce, choć na środku siatki zameldował się jeszcze Robbe Van De Velde (14:23), to kędzierzynianie nie wypuścili prowadzenia i doprowadzili do wyrównania wyniku meczu (25:16).

Czwarta partia rozpoczęła się od mocnych ataków z obu stron siatki (2:2), lecz kilka chwil później pojedynczym blokiem popisał się Aleksander Śliwka (5:3). Po drugiej stronie siatki kolejną kontrę na korzyść swojej drużyny rozstrzygnął Jakub Rybicki (4:5), lecz kędzierzynianie szybko zaczęli przejmować kontrolę nad przebiegiem gry (8:4). Zawodnicy polskiego zespołu nie zwalniali tempa, a kolejny punkt blokiem dopisał David Smith (14:8). Po drugiej stronie siatki ciężar gry na swoje barki brał Jakub Rybicki (9:14), lecz pojedyncze akcje nie wystarczały by zatrzymać rozpędzonych kędzierzynian (19:11). W końcówce jedną z dłuższych akcji skończył Jakub Rybicki (14:20), ale w ataku ze środka popisał się Mateusz Zawalski (22:15). O czas poprosił jeszcze trener Lindemansu AALST, lecz Kamil Semeniuk dał swojej drużynie piłkę setową (24:15), którą kędzierzynianie wykorzystali stawiając podwójny blok (25:15).

Czwarty set pozytywnie zaczął się dla belgijskiej drużyny, gdzie z pola zagrywki punktował Francesco Zoppellari (2:0). Jednak kilka chwil później kontratak skończył Kamil Semeniuk (1:2), a w kolejnych fragmentach gra toczyła się punkt za punkt, choć o „oczko” lepsi byli Belgowie (5:4). Z szóstej strefy punktował Kamil Semeniuk (6:7), a po chwili kędzierzynianie dobrą grą w bloku doprowadzili do remisu (7:7). Jednak kolejny kontratak skończył Twan Wiltenburg (9:7), ale kilka akcji później przedłużoną wymianę rozstrzygnął Łukasz Kaczmarek (11:11). Między zespołami zawiązał się wyrównany fragment (14:14), lecz pojedynczym blokiem Łukasz Kaczmarek wyprowadził swój zespół na prowadzenie (16:14). O kolejną przerwę poprosił jeszcze trener belgijskiego zespołu (19:16). Jednak pomimo prób w końcówce Belgowie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, którzy utrzymali koncentrację i po ataku Aleksandra Śliwki zakończyli mecz (25:19).  

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Lindemans AALST 3:1

(21:25; 25:16; 25:15; 25:19)

Składy zespołów

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Łukasz Kaczmarek, Krzysztof Rejno, Benjamin Toniutti, Adrian Staszewski, David Smith, Paweł Zatorski (libero) oraz Kamil Semeniuk, Bartłomiej Kluth, Rafał Prokopczuk, Mateusz Zawalski

Lindemas AALST: Wout D’heer, Robbe Van De Velde, Francesco Zoppellari, Matej Smidl, Twan Wiltenburg, Jakub Rybicki, Tim Verstraete (libero) oraz Jeroen Oprins, Seppe Van Hoyweghen

 Źródło: Informacja własna