Liga Mistrzów gr.A: Podział punktów w polsko-polskim starciu

W kolejnym spotkaniu grupy A siatkarskiej Ligi Mistrzów doszło do polsko-polskiego starcia, które zakończyło się podziałem punktów. Zarówno PGE Skra jak i Grupa Azoty Kędzierzyn-Koźle pewnie wykorzystywały swoje szanse, a o losach poszczególnych setów decydowały pojedyncze akcje.

Spotkanie od udanego kontrataku rozpoczął Dusan Petković (1:0), lecz w kolejnej akcji ręce rywali obijał Aleksander Śliwka (1:1). Między zespołami już od pierwszych piłek nawiązała się wyrównana walka (3:3), jednak po ataku Łukasza Kaczmarka kędzierzynianie wyszli na prowadzenie (5:3). Sytuacyjną akcję z przechodzącej piłki na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął Taylor Sander (5:6), kilka chwil później do wyrównania wyniku doprowadził Mateusz Bieniek, który punktował w polu zagrywki (9:9). Kolejną długą akcję zakończył Łukasz Kaczmarek (11:10),  a obie drużyny nie zwalniały ręki w ataku przez co można obserwować było emocjonujące wymiany (13:13). Technicznym atakiem popisał się Aleksander Śliwka (16:14), natomiast na lewym skrzydle zameldował się Milad Ebadipour (16:17). Po ataku Dusana Petkovicia po raz kolejny na tablicy wyników pojawił się remis (19:19), a na taki bieg wydarzeń zareagował Nikola Grbić. Jednak po wznowieniu gry bełchatowianie zatrzymali atak Kamila Semeniuka (21:19), choć w odpowiedzi rywali dwukrotnie zatrzymali Taylora Sandera (21:21). Końcówka miała wyrównany przebieg (23:23), jednak ostatecznie ze zwycięstwa mogli cieszyć się zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla (25:23).

 Drugą odsłonę zespoły otworzyły od wymiany ciosów (2:2), lecz jako pierwsi na prowadzenie wyszli bełchatowianie, a kolejnym atakiem popisał się Karol Kłos (5:2). Na zły fragment gry swojej drużyny po raz kolejny zareagował Nikola Grbić (6:2). Po powrocie na plac gry skutecznie ręce rywali obijał Jakub Kochanowski (3:6), jednak ręki nie zwalniał Dusan Petković (8:5). Bełchatowianie narzucili swój rytm gry i wykorzystując swoje akcje oraz błędy rywali powiększali zaliczkę (11:6). Serię rywali przerwał Łukasz Kaczmarek (7:11), a z pola zagrywki kolejne „oczka” dokładał Krzysztof Rejno (9:12). Choć kędzierzynianie nie zwalniali ręki, to na prowadzeniu pozostawali rywale, a z szóstej strefy punktował Taylor Sander (14:11). Ze skrzydła piłkę w boisku przeciwników umieścił Kamil Semeniuk (13:15), a kilka chwil później zatrzymany został Taylor Sander (15:16). Nie do zatrzymania w tym fragmencie gry był Dusan Petković (17:15), lecz dzięki cierpliwej grze kędzierzynianie, po ataku Jakuba Kochanowskiego, doprowadzili do remisu (18:18). W końcówce po raz kolejny na prawej stronie zameldował się Dusan Petković (20:19), a dodatkowe błędy kędzierzynian pozwalały na dokładanie kolejnych punktów (22:20). Piłkę setową dla bełchatowian dał Taylor Sander (24:21), a seta punktową zagrywką zakończył Milad Ebadipour (25:21).

Trzecia partia lepiej rozpoczęła się dla zawodników z Kędzierzyna-Koźla (2:0), lecz na środku siatki ponownie zameldował się Mateusz Bieniek (1:2). Po raz kolejny między zespołami trwała walka (3:3), choć ręki w polu zagrywki nie zwalniał Dusan Petković (4:3). Obie drużyny nie zwalniały ręki, jednak również z pola zagrywki punktował kilka chwil później Kamil Semeniuk (7:5). O czas poprosił Michał Mieszko Gogol, jednak przy zagrywkach Krzysztofa Rejno prowadzenie rywali rosło (10:6). Bełchatowianie nie tracili jednak motywacji, a ze skrzydła punktował Taylor Sander (8:10), który kilka chwil później doprowadził do wyrównania wyniku (11:11). W kolejnych fragmentach ponownie nawiązała się walka punkt za punkt, choć na minimalnym prowadzeniu pozostawali kędzierzynianie (13:12). Obie drużyny podejmowały ryzyko w polu zagrywki co powodowało liczne błędy w tym elemencie, natomiast ze środka siatki atakował Karol Kłos (15:16). Natomiast po drugiej stronie siatki, również na środku, zameldował się Jakub Kochanowski (18:15). O kolejny czas poprosił szkoleniowiec PGE Skry, lecz czas nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, ponieważ kędzierzynianie utrzymywali prowadzenie (19:16). W końcówce sytuacyjną piłkę skończył Milad Ebadipour (18:21), lecz z pola zagrywki punktował Jakub Kochanowski (23:19). Pomimo prób bełchatowianie nie byli już w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, ponieważ kilka chwil później seta zakończył Bartłomiej Kluth (25:20).  

Czwartego seta ponownie lepiej rozpoczęli kędzierzynianie (2:0), lecz tym razem szybko o czas poprosił szkoleniowiec PGE Skry. Po powrocie na plac gry na środku siatki zameldował się Mateusz Bieniek (1:2), a do wyrównania wyniku zagrywce doprowadził Dusan Petković (3:3). W  kolejnych fragmentach zespoły toczyły wyrównany bój, gdzie na tablicy wyników raz po raz pojawiał się remis (7:7). Kolejne ataki na skrzydle kończył Taylor Sander (9:8), a kilka chwil później w elemencie zagrywki punktował Mateusz Bieniek (11:9). O czas poprosił Nikola Grbić, jednak po powrocie do gry Mateusz Bieniek zdobywał kolejne punkty serwisem (13:9). Z prawego skrzydła ręce rywali obijał Łukasz Kaczmarek (11:15), jednak skutecznie kiwał Grzegorz Łomacz (16:11). Również skuteczną kiwką popisał się Aleksander Śliwka (13:19), a kilka chwil później zatrzymany został Dusan Petković (15:19). W końcówce kędzierzynianie nie tracili motywacji, jednak bełchatowianie utrzymywali koncentrację i kilkupunktowe prowadzenie doprowadzając ostatecznie do tie-beraka (25:19).

Tie-breaka drużyny rozpoczęły od przedłużonej akcji, którą zakończył Łukasz Kaczmarek (1:0). Obie drużyny do decydującego seta, mimo zmęczenia, jednak po skutecznej akcji Krzysztofa Rejno prowadzili kędzierzynianie (3:1). Lecz ręki nie zwalniał również Karol Kłos (2:3), ale rywali grali blokiem (5:2). Pomimo reakcja Michała Mieszko Gogola kędzierzynianie pewnie wykorzystywali swoje szanse (7:3). Serię rywali przerwał Dusan Petković (4:7), lecz po zmianie stron zatrzymany został Taylor Sander (9:4). W końcówce z szóstej strefy atak skończył Milad Ebadipour (6:10), jednak kolejne błędy własne nie ułatwiały gry. Natomiast po drugiej stronie siatki kędzierzynianie utrzymywali swój rytm gry i po zagrywce Łukasza Kaczmarka mieli piłkę meczową (14:8). Po raz kolejy z drugiej linii punktował Milad Ebadipour (10:14). Ostatecznie kilka chwil później całe spotkanie zakończył błąd Irańczyka w polu zagrywki (15:10).

PGE Skra Bełchatów – Grupa Azoty Kędzierzyn-Koźle 2:3

(23:25; 25:21; 20:25; 25:19; 10:15)

Składy zespołów

PGE Skra Bełchatów: Taylor Sander, Karol Kłos, Milad Ebadipour, Dusan Petković, Grzegorz Łomacz, Mateusz Bieniek, Kacper Piechocki (libero) oraz Mihajlo Mitić, Mikołaj Sawicki

Grupa Azoty Kędzierzyn-Koźle: Łukasz Kaczmarek, Jakub Kochanowski, Beniamin Toniutti, David Smith, Kamil Semeniuk, Aleksander Śliwka, Paweł Zatorski (libero) oraz Bartłomiej Kluth, Krzysztof Rejno, Adrian Staszewski, Rafał Prokopczuk, Mateusz Zawalski

Źródło: Informacja własna