PlusLiga: Twarda walka w Zawierciu. ZAKSA nadal niepokonana

Aluron CMC Warta Zawiercie podjął na swoim boisku liderów tabeli, Grupę Azoty ZAKSĘ Kędzierzyn- Koźle. Spotkanie to odbyło się w ramach zaległej, 11. kolejki Plusligi. Jurajscy Rycerze dzielnie stawili opór przeciwnikowi, jednak podopieczni Nikoli Grbicia nadal pozostają jedyną niepokonaną drużyną w polskiej lidze.

 

To ZAKSA przystąpiła do tego meczu w roli zdecydowanego faworyta. Nie mogło być inaczej, skoro kilka dni temu pobiła ona nowy rekord osiemnastu zwycięstw bez porażki. Już na początku Jakub Kochanowski popisał się czapą na swoim vis-a-vis (3:1). Piotr Orczyk uruchomił mocną zagrywkę, która sprawiła problemy gościom, jednak udało im się wypracować punkt po ataku Łukasza Kaczmarka (5:3). Już na początku seta nastąpiło zamieszanie i sędzia musiała podjąć kontrowersyjną decyzję. Wszystko przez 4 odbcia, które zostały odgwizdane gospodarzom (6:10). Gualberto Flavio dopisał do konta atak środkiem, jednak za chwilę udaną akcją popisał się Kamil Semieniuk i przewaga gości powiększyła się (14:9). Prowadzenie ZAKSY zmniejszyło się do dwóch punktów po błędach w ataku Kaczmarka (15:13). Po długiej akcji punkt zdobył Krzysztof Rejno atakując ze zgiętej ręki w 9. metr (18:14). Przesunięta krótka, czyli klasyka Bena Toniuttiego i Kochanowskiego, zdała egzamin i pozwoliła dopisać kędzierzynianom kolejny punkt do wyniku (21:17). Goście zakończyli seta efektownie atakiem z pipe’a (25:21).

 

W drugą partię lepiej wszedł zespół z Zawiercia. Jurajska ściana zatrzymała środkowego kędzierzynian i na tablicy było już 3:1. Gospodarze starali utrzymać się minimalną przewagę jednego/ dwóch punktów. To jednak nie był żaden bezpieczny bufor, ponieważ ZAKSA już nie raz odrabiała nie takie przewagi. Patryk Niemiec zaatakował środkiem po głowie Kochanowskiego, a następnie dołożył do tego dobrą zagrywkę (8:6). Semeniuk pokazał się na lewej stronie i doprowadził do remisu (11:11). Gospodarze potrafili utrzymywać minimalną przewagę w dużej mierze dzięki błędom przeciwników. Jurajscy mieli szansę powiększyć prowadzenie, jednak nie potrafili skończyć swojego ataku. Wykorzystała to ZAKSA łapiąc kontakt punktowy (14:15). W tej odsłonie gra była bardziej wyrównana. Zawiercie postawiło na twardą grę- tylko tak mogli powalczyć z liderami tabeli. W końcowej fazie seta na zagrywkę wszedł Semeniuk i zbombardował gospodarzy mocnym serwisem. Dzięki temu w kluczowym momencie ZAKSie udało się wyjść na, pierwsze w tej partii, prowadzenie (20:19). Garrett Muagututia pokazał się na lewej stronie i znów to Aluron mógł cieszyć się dwupunktową przewagą nad Kędzierzynem (23:21). Przyjmujący jurajskich zatrzymał gości blokiem i podopieczni Igora Kolakovicia doprowadzili do remisu w setach (25:23).

 

Faworyci spotkania już na początku postawili szczelną ścianę, która pozwoliła im zdobyć dwa punkty (4:2). Kędzierzynianie wracali do formy z pierwszego seta. Zawiercianie natomiast coraz gorzej radzili sobie w defensywie. Malinowski miał szansę na zdobycie kolejnego „oczka”, jednak nie skończył ataku. Wykorzystał do Kochanowski popisując się efektownym gwoździem (12:9). Semeniuk dołączył jako drugi do bloku i po raz kolejny nie udało się gospodarzom przedrzeć przez ścianę (14:11). Jurajskim udało się zniwelować przewagę kędzierzynian jedynie do dwóch punktów, jednak niewiele było potrzeba ZAKSIE, aby odbudowała prowadzenie na nowo (18:12). Trzecia odsłona była raczej jednostronna. Kędzierzynianie kontrolowali przebieg całego seta i nie dali gościom szans na odbudowanie się. Kaczmarek dołożył punkt serwisem i ZAKSA była coraz bliżej zwycięstwa w trzeciej partii (22:12). Marcin Kania nabił się na blok zaraz po wejściu na parkiet i tak zakończył się trzeci set (13:25).

 

Kolejna, czwarta już partia także zaczęła się lepiej dla przyjezdnej drużyny. Już na początku wypracowała ona 4 punkty przewagi (5:1). Gospodarze jednak nie zamierzali tak łatwo się poddać i udało im się zniwelować przewagę przeciwnika do jednego punktu (5:6). Piotr Orczyk postawił wszystko na jedną kartę i postanowił nie wstrzymywać ręki na zagrywce. Paweł Zatorski był jednak nie do pokonania, a zagrywkę 102km/h przyjął na palce. Mało widoczny do tej pory Aleksander Śliwka przypomniał o sobie na lewym skrzydle (14:11). Podopieczni Grbicia wpadli w siatkę oddając rywalom „oczko”. Na lewej stronie sytuację próbował ratować Muagututia, ale ZAKSA była już tylko o krok od kolejnego, dziewiętnastego już, zwycięstwa bez porażki (22:18). Kropkę nad „i” postawił Kaczmarek przepychając piłkę przez pojedynczy blok Zawiercia (25:19).

   

Aluron CMC Warta Zawiercie – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (21:25; 25:23; 13:25; 19:25)

 

MVP: Jakub Kochanowski

   



Składy drużyn:

 

Aluron CMC Warta Zawiercie: Patryk Niemiec, Mateusz Malinowski, Michał Żurek (libero), Gualberto Flavio, Maimiliano Cavanna, Piotr Orczyk, Garrett Muagututia oraz Grzegorz Bociek, Gjorgi Gjorgiev oraz Paweł Halaba, Marcin Kania

 

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn- Koźle: Łukasz Kaczmarek, Jakub Kochanowski, Beniamin Toniutti, Paweł Zatorski (libero), Krzysztof Rejno, Kamil Semeniuk, Aleksander Śliwka oraz Bartłomiej Kluth