LM, gr. D: Warszawianie ulegli włoskiej drużynie

Siatkarze Vervy Warszawa Orlen Paliwa w drugim spotkaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów zmierzyli się z włoskim zespołem Leo Shoes Modena. W meczu tym lepiej zaprezentowała się drużyna z Modeny, która pokonała podopiecznych trenera Andrei Anastasiego w trzech setach i dopisała do swojego konta drugie zwycięstwo. 

 

Początek pierwszego seta był bardzo wyrównany. Dla VERVY Warszawa ORLEN Paliwa punkty zdobywali kolejno Piotr Nowakowski, Michał Superlak i Igor Grobelny, a dla Leo Shoes Modena – Daniele Mazzone, Nemanja Petrić i Luca Vettori. Sytuacja zmieniła się przy stanie 9:9. Petrić popisał się blokiem na Superlaku, a chwilę później posłał asa serwisowego. VERVA jednak, po zbiciu Superlaka i błędach w ataku Vettoriego oraz Petricia, momentalnie odrobiła trzypunktową stratę; 12:12. Kiedy zaś punktową zagrywkę wykonał Artur Szalpuk, warszawianie objęli prowadzenie. Przy stanie 17:16 coś jednak zacięło się w ich grze i tylko bezradnie patrzyli, jak rywale zmierzają po zwycięstwo w tym secie. Dobra postawa Igora Grobelnego nie wystarczyła na świetnie dysponowanych Włochów. Pierwszą partię asem serwisowym zakończył uznawany za najlepszego rozgrywającego świata Micah Christenson. Drużyna z Modeny wygrała 25:21 i objęła prowadzenie w meczu.

 

O drugim secie siatkarze VERVY Warszawa ORLEN Paliwa będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Ich rywale z Modeny już na samym początku zbudowali sobie przewagę, a następnie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, powiększając jeszcze prowadzenie: 8:4, 11:4, 13:5, 16:7, 18:8. Niesamowicie skuteczny w tej fazie meczu był Daniele Lavia. Trener Andrea Anastasi próbował ratować się zmianami i na boisko wysłał Ángela Trinidada de Haro, Jakuba Ziobrowskiego oraz Bartosz Kwolka i Jana Fornala. Zmiennicy nieco poprawili obraz gry, ale na uratowanie seta było już za późno. Leo Shoes Modena wygrała 25:17 i prowadziła 2-0.

 

Trener Anastasi trzeciego seta rozpoczął z Ángelem Trinidad de Haro, Jakubem Ziobrowskim i Bartoszem Kwolkiem w składzie. Jego decyzja okazała się trafiona, VERVA Warszawa ORLEN Paliwa prezentowała się bowiem zdecydowanie lepiej niż w poprzedniej partii i przez długi czas prowadziła z Włochami. Liderem stołecznych był Ziobrowski, który kończył atak za atakiem. Do czasu. W końcu trafił prosto w ręce Nemanji Petricia, a następnie wpadł w siatkę i na tablicy pojawił się remis 12:12. Parę chwil później warszawianie po asie serwisowym Igora Grobelnego znów mieli dwa punkty przewagi, ale ponownie dali się dogonić ekipie z Modeny. Doszło do zaciętej i emocjonującej końcówki, w której górą byli faworyci z Italii. Mecz asem serwisowym w samą linię dziewiątego metra zakończył Daniele Lavia. Drużyna Leo Shoes Modena zwyciężyła 26:24 i w całym meczu 3-0. Dopisała dzięki temu kolejne 3 punkty do tabeli grupy D.

 

 

Verva Warszawa Orlen Paliwa – Leo Shoes Modena 0:3 (21:25, 17:25, 24:26)

 

 

 

Źródło: http://www.vervawarszawa.pl