PlusLiga: Cerrad Enea Czarni Radom wywozi z Będzina komplet punktów

W zaległym meczu ósmej kolejki podopieczni Jakuba Bednaruka podejmowali drużynę z Radomia. Fragmentami mecz miał bardzo wyrównany przebieg, a oba zespoły miały swoje lepsze i gorsze fragmenty. Jednak ostatecznie ze zwycięstwa za trzy punkty cieszyć się może Cerrad Enea Czarni Radom. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został Dawid Konarski.

 

 

Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla zawodników z Radomia, którzy po kontrataku Dawida Konarskiego mieli dwa punkty prowadzenia (2:0). Kilka chwil później na lewym skrzydle zameldował się Jose Ademar Santana (2:3). Między zespołami nawiązała się wyrównana wymiana ciosów (4:4), a pojedynczym blokiem popisał się Dawid Dryja (6:4). Skutecznie ręce rywali obijał Rafał Sobański (6:7), lecz w dalszym ciągu kontrole nad przebiegiem gry utrzymywali przyjezdni (10:7). Po kolejnym dobrym ataku Dawida Konarskiego o czas poprosił Jakub Bednaruk (13:9), a po powrocie na plac gry ze środka siatki punktował Tomasz Kalembka (10:13). Natomiast z pola zagrywki punktował Jose Ademar Santana, co znacznie zminimalizowało straty gospodarzy (12:13). Jednak podopieczni Roberta Prygala nie tracili koncentracji, a kolejne akcje kończył Dawid Dryja (16:13). Między zespołami ponownie nawiązała się wymiana ciosów, dodatkowo kolejne akcje kończył Jose Ademar Santana (17:18). Kilka chwil później podobnym atakiem popisał się Brenden Sander (21:19). W końcówce będzinianie próbowali dotrzymać rywalom kroku (22:23), jednak ostatecznie premierową odsłonę zakończył błąd po stronie MKS-u Będzin (25:23).

 

 

Drugi set rozpoczął się od serii dobrych zagrywek Bartosza Schmidta, które pozwoliły na zbudowanie prowadzenia (3:0), lecz z sytuacyjnej piłki ręki nie zwalniał Dawid Konarski (1:3). Jednak w kolejnych akcjach nie do zatrzymania na środku siatki był Tomasz Kalembka (6:1), a taki bieg wydarzeń skutkował przerwą dla radomian. Jednak czas nie przynosił oczekiwanych rezultatów, ponieważ w dalszym ciągu przyjezdni nie wykorzystywali swoich akcji (8:2). Serię gospodarzu przerwał atak Lucasa Loha (3:9), jednak krótkie fragmenty dobrej gry nie były w stanie zatrzymać rozpędzonych będzinian (12:7). Radomianie popełniali błędy własne, a mocnymi atakami popisywał się Jose Ademar Santana (17:8). Choć podopieczni Roberta Prygla próbowali wrócić do gry to nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali (21:13). Kilka chwil później seta zakończył Tomasz Kalembka (25:18).

 

 

Trzeciego seta od mocnego ataku ze środka siatki rozpoczął Dawid Dryja (1:0), a kilka chwil później w kontrataku zameldował się Brenden Sander (3:1). Będzinianie nie zamierzali łatwo odpuszczać i cierpliwie odrabiali straty, kolejne punkty zdobywał Jose Ademar Santana (4:5). Jednak w tym secie rytm grze nadawali radomianie, co skutkowało szybką przerwą na żądanie Jakuba Bednaruka (7:4). Po powrocie na plac gry po raz kolejny z prawego skrzydła punktował Dawid Konarski (9:5). Natomiast po drugiej stronie siatki dobrze spisywał się Rafał Sobański (8:10), a kilka chwil później będzinianie zatrzymali atak Dawida Konarskiego (10:11). Między zespołami nawiązał się wyrównany fragment gry, gdzie raz po raz na tablicy wyników pojawiał się remis (15:15). Bezpośrednio z pola zagrywki punktował Daniel Gąsior (18:17), a kilka chwil później skutecznie kontratak zakończył Rafał Faryna (19:18). W końcówce drużyny w dalszym ciągu toczyły wyrównany bój, jednak po ataku Brendena Sandera na dwupunktowe prowadzenie wyszli radomianie (23:21). Swój zespół do walki próbował poderwać jeszcze Rafał Faryna (23:24), jednak kolejna akcja padła łupem przyjezdnych, którzy tym samym objęli prowadzenie w meczu (25:23).

 

 

Czwartego seta drużyny zainaugurowały od mocnych wymian (1:1), jednak po skutecznym bloku na dwupunktowe prowadzenie wyszli przyjezdni (3:1). W kolejnych fragmentach podopieczni Roberta Prygla powiększali zaliczkę, a zatrzymany na środku siatki został Tomasz Kalembka (7:2). Serię gości przerwał atak Kacpra Bobrowskiego (3:7), lecz kilka chwil później o czas poprosił Jakub Bednaruk (9:3). Jednak czas nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, będzinianie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, a z pola zagrywki punktował Brenden Sander (11:4). Ciężar gry na swoje barki brali Jose Ademar Santana (6:12) oraz Tomasz Kalembka, który punktował zarówno w ataku jak i w zagrywce (11:17). Natomiast po drugiej stronie siatki rywale nie tracili koncentracji i pewnie kończyli swoje akcje utrzymując wysokie prowadzenie (20:13). W końcówce punktową obronom popisał się Mateusz Masłowski (22:14), a  ręce rywali obijał Rafał Faryna (17:24). Kilka chwil później seta oraz cały mecz zakończył błąd Rafała Sobańskiego (25:17).

 

MKS Będzin – Cerrad Enea Czarni Radom 1:3 (23:25; 25:18; 23:25; 17:25)  

MVP: Dawid Konarski

 

Składy zespołów

 

MKS Będzin: Rafał Sobański, Tomasz Kalembka, Bartosz Schmidt, Pontes Veloso Thiago, Rafał Faryna, Jose Ademar Santana, Szymon Gregorowicz (libero) oraz Artur Ratajczak, Kacper Bobrowski, Łukasz Makowski

 

Cerrad Enea Czarni Radom: Dawid Dryja, Michał Ostrowski, Michał Kędzierski, Dawid Konarski, Lucas Loh, Brenden Sander, Mateusz Masłowski (libero) oraz Daniel Gąsior, Wiktor Yosifow

 

 

Źródło: Informacja własna