PlusLiga: Wyrównany mecz na korzyść GKS-u Katowice

W Katowicach miejscowy GKS podejmował Ślepsk Malow Suwałki, a mecz między tymi zespołami, choć zakończył się w czterech setach, miał wyrównany przebieg. Jednak w decydujących momentach lepsi okazali się podopieczni Grzegorza Słabego, którzy odnieśli kolejne zwycięstwo w tym sezonie. Najlepszym zawodnikiem wybrany został rozgrywający katowiczan, Jan Firlej.

 

 

Spotkanie od skutecznego ataku rozpoczął Kamil Kwasowski (1:0), lecz kilka chwil później z pola zagrywki punktował Cezary Sapiński (2:1). W kolejnych fragmentach gra między zespołami toczyły się emocjonujące wymiany, ale na prowadzeniu pozostawał zespół z Suwałk (4:3). W kolejnych akcjach ręki na środku siatki nie zwalniał Jan Nowakowski (5:6), lecz błędy własne po stronie katowiczan nie ułatwiały rozgrywania kolejnych akcji (8:6). Natomiast po drugiej stronie boisk ręce rywali skutecznie obijał Marcin Waliński (10:7). Kilka chwil później zatrzymany został Tomas Rousseaux (9:11), lecz po raz kolejny dobrze na skrzydle zameldował się Marcin Waliński (13:10). Podopieczni Andrzeja Kowala nie zwalniali tempa i kończyli kolejne akcje, jednak również zawodnicy GKS-u Katowice wykorzystywali swoje szanse by ostatecznie doprowadzić do remisu (15:15). Kilka chwil później o czas porosił Andrzej Kowal (16:15), a po powrocie na plac gry kontratak na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął Jakub Jaros (17:15). Choć gospodarze utrzymywali zaliczkę to suwałczanie nie zwalniali tempa, a dobrym atakiem popisał się Mateusz Sacharewicz (17:19). Natomiast z pola zagrywki punktował Bartłomiej Bołądź i na tablicy wyników znów pojawił się remis (19:19). W końcówce gra miała wyrównany przebieg (22:22), a ostatecznie losy seta rozstrzygała gra na przewagi (24:24). Więcej szczęścia mieli zawodnicy Grzegorza Słabego, premierowa odsłona zakończyła się asem serwisowym Jana Firleja (28:26).

 

 

Druga partia rozpoczęła się od wymiany ciosów między zespołami (2:2), kilka chwil później długą akcję skończył Kamil Kwasowski (3:3). Na czystej siatce piłkę w boisku umieścił Marcin Waliński (5:4), a wyższość bloku przyjezdnych musiał uznać Adrian Buchowski (7:5). Jednak do wyrównania doprowadził Kamil Kwasowski (7:7). Ponownie między zespołami nawiązała się emocjonująca walka, lecz skutecznie w kontrataku zaprezentował się Marcin Waliński (11:9). W kolejnych fragmentach podopieczni Andrzeja Kowala utrzymywali dwupunktową zaliczkę (14:12), ale z pola zagrywki skutecznie punktował Jakub Jarosz (14:15). Kilka chwil później suwałczanie skutecznie zatrzymali atak Adriana Buchowskiego, a o czas poprosił Grzegorz Słaby (17:14). Po powrocie na plac gry ponownie zatrzymany został atak katowiczan (18:15), lecz po chwili przepychankę na siatce wygrał Kamil Kwasowski (16:18). Jednak kilka chwil później przewaga Ślepska Malow Suwałki wzrosła do czterech punktów, a o czas poprosił ponownie Grzegorz Słaby (20:16). W końcówce na prawym skrzydle zameldował się Wiktor Musiał (19:21). Choć katowiczanie próbowali wrócić do gry i zatrzymać rywali (22:23; 23:24), to podopieczni Andrzeja Kowala nie tracili koncentracji i kilka minut później zatrzymali atak Wiktora Musiała (25:23).

 

 

Kolejna partia rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia GKS-u Katowice (2:0), lecz po chwili ręce rywali obijał Bartłomiej Bołądź (1:2). Po raz kolejny zespoły nawiązały emocjonującą walkę, która obfitowała w długie wymiany (5:5). Skutecznie ręce rywali obijał Kevin Klinkenberg (7:7), natomiast z szóstej strefy punktował Kamil Kwasowski (9:7). Podopieczni Grzegorza Słabego w kolejnych fragmentach utrzymywali zaliczkę (11:8), natomiast po drugiej stronie siatki ręki nie zwalniał Bartłomiej Bołądź (10:12). Kilka chwil po raz pierwszy o czas poprosił Andrzej Kowal (14:11), a po powrocie na plac gry zawodnicy z Suwałk dobrze grali w elemencie bloku i doprowadzili do remisu (14:14). Ponownie raz po raz na tablicy wyników pojawiał się remis (17:17), a kolejne ataki ze środka siatki kończył Miłosz Zniszczoł (18:17). Podopieczni Grzegorza Słabego wypracowali dwupunktową zaliczkę (20:18), którą utrzymywali wraz z rozwojem gry (22:20). Na lewym skrzydle zameldował się jeszcze Marcin Waliński (21:23), lecz kilka chwil później seta na swoją korzyść zapisali zawodnicy z Katowic (25:21).

 

 

Czwarty set rozpoczął się od punktowego serwisu w wykonaniu Adriana Buchowskiego (1:0), a po chwili kontratak skończył Bartłomiej Bołądź (1:1). Obie drużyny były bardzo zmotywowane, jednak ponownie z pola zagrywki punktował Bartłomiej Bołądź, a o czas od razu poprosił Grzegorz Słaby (4:2). Po powrocie na boisko atakujący Ślepska Malow Suwałki nie zwalniał ręki i powiększał zaliczkę swojego zespołu (6:2). Po powrocie na plac gry gospodarze wykazali się cierpliwą grą, a po ataku Jakuba Szymańskiego tracili do rywali już tylko jeden punkt (5:6). Kilka chwil później skutecznie kiwał Adrian Buchowski (7:7), lecz w odpowiedzi z drugiej piłki punktował Josua Tuaniga (8:7). W kolejnych fragmentach zespoły toczyły walkę, jednak w dalszym ciągu na prowadzeniu pozostawali zawodnicy z Suwałk (12:10). Z prawego skrzydła po raz kolejny mocnym atakiem popisał się Jakub Jarosz (12:14), a w kolejny kontratak skończył Jakub Szymański (13:14). Wraz z rozwojem seta kontrolę nad jego przebiegiem utrzymywali podopieczni Andrzeja Kowala (17:15). W końcówce po raz kolejny na czystej siatce punktował Jakub Szymański (19:20), a kilka minut później do remisu doprowadził Jakub Jarosz (22:22). O kolejną przerwę w tym meczu poprosił szkoleniowiec Ślepska Malow Suwałki, lecz po chwili kolejną cegiełkę dołożył Jakub Szymański (23:22). Ostatecznie w wyrównanej końcówce lepsi okazali się zawodnicy z Katowic, którzy zatrzymali atak Bartłomieja Bołądzia (25:23).

 

 

GKS Katowice – Ślepsk Malow Suwałki 3:1 (28:26; 23:25; 25:21; 25:23)

MVP: Jan Firlej

 

 

Składy zespołów

 

GKS Katowice: Jan Nowakowski, Miłosz Zniszczoł, Jakub Jarosz, Adrian Buchowski, Jan Firlej, Kamil Kwasowski, Dustin Watten (libero) oraz Dawid Ogórek (libero), Emanuel Kohut, Wiktor Musiał, Jakub Nowosielski, Jakub Szymański, Kamil Drzazga

 

Ślepsk Malow Suwałki: Marcin Waliński, Tomas Rousseaux, Bartłomiej Bołądź, Cezary Sapiński, Mateusz Sacharewicz, Josua Tuaniga, Mateusz Czunkiewicz (libero), Paweł Filipowicz (libero) oraz Łukasz Kaczorowski, Kevin Klinkenberg, Łukasz Rudzewicz

 

 

 

Źródło: Informacja własna