PlusLiga: Trefl Gdańsk zdobywa Arenę Ursynów

W zaległym meczu szóstej kolejki VERVA Warszawa Orlen Paliwa podejmowała Trefl Gdańsk. Premierowa odsłona padła łupem gospodarzy, jednak w kolejnych setach swój rytm gry narzucali podopieczni Michała Winiarskiego, którzy zapisali na swoim koncie komplet punktów. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Bartłomiej Lipiński.

 

 

Mecz od dobrych zagrywek rozpoczął Bartosz Kwolek (2:0), a kilka chwil później zatrzymany został atak Jakuba Ziobrowskiego (2:2). W kolejnych fragmentach między zespołami nawiązała się wyrównana walka punkt za punkt (5:5). Ręce rywali skutecznie obijał Mateusz Mika (8:8), natomiast po drugiej stronie siatki pojedynczym blokiem popisał się Jakub Kowalczyk (10:8). Kilka chwil później Jakub Kowalczyk punktował ze środka siatki atakiem, co wyprowadziło drużynę na dwupunktowe prowadzenie (12:10). Drużyny w dalszym ciągu toczyły wymianę ciosów, jednak po ataku Mariusza Wlazłego, który posłał piłkę w antenkę o czas poprosił Michał Winiarski (16:13). Po powrocie na plac gry zatrzymany został Mateusz Mika (17:13). Natomiast na lewym skrzydle pewnie zameldował się Bartosz Kwolek (18:14). W kolejnych fragmentach warszawianie utrzymywali zaliczkę, a kolejne punkty zdobywał Jakub Ziobrowski (21:18). Ręki nie zwalniał również Bartłomiej Lipiński (19:21), a cierpliwa gra Gdańskich Lwów przyniosła rezultat w postaci remisu (21:21). Ostatecznie w wyrównanej końcówce więcej szczęścia mieli gospodarze, a seta zakończył Bartosz Kwolek (25:23)

 

 

Druga partia rozpoczęła się od wymiany ciosów między zespołami (2:2), a jedną z dłuższych akcji na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął Igor Grobelny (3:3). Kilka chwil później gdańszczanie punktowali blokiem, którego wyższość musiał uznać Jakub Ziobrowski (6:4). Ponownie drużyny toczyły wyrównaną walkę, lecz tym razem na prowadzeniu pozostawał zespół z Gdańska (9:7). Po kolejnym ataku w wykonaniu Bartłomieja Lipińskiego o czas poprosił Andrea Anastasi (11:7). Po powrocie na plac gry gospodarze zaczęli odrabiać straty, a na skrzydle pewnie zameldował się Jan Król (13:13). Natomiast podobną akcją kilka chwil później odpowiedział Mariusz Wlazły (16:15), lecz ręki w polu zagrywki nie zwalniał Bartosz Kwolek (17:16). Obie drużyny były bardzo zmotywowane co przynosiło wiele długich akcji (20:20). Po raz kolejny piłkę w boisku rywali umieścił Jan Król (22:22), jednak po kolejnym kontrataku piłkę setową miały Gdańskie Lwy (24:22). Z lewego skrzydła atakował jeszcze Bartosz Kwolek (23:24), jednak w polu zagrywki pomylił się Angel Trinidad De Haro (25:23).

 

 

Kilka chwil po rozpoczęciu trzeciego seta skutecznie ręce rywali obijał Jan Król (2:1), a ponownie można było obserwować emocjonujące wymiany między zespołami (3:3). Skutecznie atakował Mateusz Mika, a po drugiej stronie siatki nie do zatrzymania był Bartosz Kwolek (5:5). Na prawym skrzydle po raz kolejny ręki nie zwalniał Mariusz Wlazły (8:7), a pojedynczym blokiem zatrzymany został Andrzej Wrona (10:8). W kolejnych fragmentach gdańszczanie nie zwalniali tempa i powiększali zaliczkę (13:9). Po dobrej zagrywce Marcina Janusza o czas poprosił Andrea Anastasi (15:10). Po powrocie na plac gry skutecznie atak skończył Jan Król (11:15). Jednak kilka chwil później na czystej siatce atakował Mariusz Wlazły (17:12). Pomimo prób zawodnicy VERVY Warszawa nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, którzy utrzymywali zaliczkę i wykorzystywali swoje szanse (20:14). W końcówce atakował jeszcze Igor Grobelny (15:20), jednak kilka chwil później ponownie zatrzymany został Andrzej Wrona (22:15). Choć warszawianie jeszcze próbowali to swoim błędem zakończyli seta na korzyść gdańszczan (25:17).

 

 

 

Od punktowej zagrywki czwartą partię rozpoczął Mariusz Wlazły (1:0), natomiast ręki nie zwalniał również Jan Król (2:2). Jednak kilka chwil później kolejną długą akcję skończył Mariusz Wlazły (4:2). W kolejnych fragmentach podopieczni Andrei Anastasiego wykazali się cierpliwą grą i wykorzystując swoje szanse oraz błędy rywali doprowadzili do remisu (6:6). Ponownie raz po raz na tablicy wyników pojawiał się remis (9:9). Pojedynczym blokiem popisał się Jakub Kowalczyk (11:10), natomiast sytuacyjną piłkę na korzyść Gdańskich Lwów skończył Mateusz Mika (13:12). Przy zagrywkach Mateusza Miki gdańszczanie skutecznie kończyli kontrataki, a ręce rywali skutecznie obijał Bartłomiej Lipiński (17:14). Po kolejnej przerwie na żądanie włoskiego szkoleniowca VERVY Warszawa zawodnicy rozpoczęli odrabianie strat (16:17). Na prawej stronie po raz kolejny zameldował się Jan Król (17:18), a o czas poprosił Michał Winiarski (18:18). Po krótkiej przerwie mocnym atakiem popisał się Bartłomiej Lipiński (19:18). Końcówka miała wyrównany przebieg (20:20; 22:22), a  jako pierwsi piłkę na skończenie seta mieli warszawianie, którzy zatrzymali atak rywali (24:23). Ostecznie o losach seta decydowała gra na przewagi, gdzie więcej szczęścia mieli zawodnicy Trefla Gdańsk (27:25).

 

 

VERVA Warszawa Orlen Paliwa – Trefl Gdańsk 1:3 

(25:23; 23:25; 17:25; 25:27)

MVP: Bartłomiej Lipiński

 

 

Składy zespołów

 

VERVA Warszawa Orlen Paliwa: Jakub Kowalczyk, Bartosz Kwolek, Angel Trinidad De Haro, Jakub Ziobrowski, Igor Grobelny, Andrzej Wrona, Damian Wojtaszek (libero) oraz Jan Król, Michał Superlak, Michał Kozłowski

 

 

Trefl Gdańsk: Bartłomiej Lipiński, Mariusz Wlazły, Marcin Janusz, Mateusz Mika, Bartłomiej Mordyl, Pablo Crer, Maciej Olenderek (libero) oraz Fabian Majcherski (libero)