Mateusz Mika ponownie zagra w Treflu Gdańsk

Mateusz Mika to kolejny zawodnik, który w sezonie 2020/2021 będzie stanowić o sile Trefla Gdańsk. Przyjmujący na Pomorze przenosi się z Indykpolu AZS-u Olsztyn, a nowa umowa wielokrotnego reprezentanta Polski została podpisana na rok. Co ciekawe w przeszłości siatkarz reprezentował już zespół Gdańskich Lwów.

 

Powrót do przeszłości

 

Mateusz Mika karierę w seniorskiej siatkówce rozpoczynał na Podkarpaciu, ale w Asseco Resovii Rzeszów nie miał zbyt wielu szans na regularną grę. Dlatego w 2012 roku przyjmujący został wypożyczony najpierw do Gdańska, a rok później do francuskiej Ligue A, gdzie związany był z Montpellier UC. W 2014 roku Mateusz Mika zdecydował się na powrót do PlusLigi, a jego wybór ponownie padł na Trefla Gdańsk. Do zespołu prowadzonego wtedy przez Andreę Anastasiego przyjmujący przychodził jako złoty medalista Mistrzostw Świata i jeden z filarów polskiej reprezentacji. W Gdańsku Mateusz Mika spędził cztery lata i w tym czasie sięgnął po Superpuchar, dwa Puchary Polski oraz brązowy medal mistrzostw kraju. Po zakończeniu sezonu 2017/2018 Mateusz Mika zdecydował się dołączyć do Asseco Resovii Rzeszów, gdzie był jedną z ważniejszych postaci. Po zakończeniu sezonu przyjmujący zmagał się z problemami zdrowotnymi, co wykluczyło go z walki o miejsce w reprezentacji Polski. Natomiast sezon 2019/2020, który Mateusz Mika spędził w Olsztynie miał pomóc w odbudowaniu dobrej dyspozycji. Przyjmujący wystąpił w dziewiętnastu spotkaniach, a do dorobku punktowego drużyny dołożył prawie sto sześćdziesiąt „oczek”. Po zakończeniu sezonu Mateusz Mika zdecydował się na kolejną zmianę klubu, a w nadchodzących rozgrywkach wróci do Trefla Gdańsk, gdzie pod skrzydłami Michała Winiarskiego będzie pracował nad powrotem do najwyższej formy. „Uważam Mikusia za bardzo wartościowego zawodnika, więc cieszę się, że pojawiła się taka możliwość, by dołączył do Trefla. Mateusz bardzo chciał wrócić do Gdańska. Świetnie zna tutaj także sztab szkoleniowy i wie, że w tym klubie może usystematyzować sprawy zdrowotne. Uważam, że jeżeli odbudujemy jego zdrowie, a ta praca już trwa, to może być bardzo cennym graczem. Zresztą wielokrotnie już udowadniał, że jak tylko dobrze się czuł, to był wiodącą postacią w każdym zespole, czy również reprezentacji” – mówi trener Michał Winiarski. Radości z powrotu do Gdańska nie ukrywa zawodnik: „Bardzo się cieszę, że dla mnie ponownie nastał czas na Gdańsk. To miasto jest dla mnie drugim domem, świetnie mi się tutaj żyje, a z samym klubem jestem naprawdę mocno związany. Nie mogę się już także doczekać pierwszych treningów z Michałem Winiarskim. W ubiegłym sezonie było widać, że drużyna cieszyła się siatkówką, grała bardzo dobrze, więc bardzo chciałem być też uczestnikiem w tym jego projekcie. Obecnie pracuję indywidualnie zgodnie z planem ustalonym przez Wojtka Bańbułę. Paradoksalnie to, że sezon się wcześniej skończył i ta przerwa jest dłuższa trochę mi pomogło. Czuję, że fizycznie jest ze mną coraz lepiej, robię postępy i jestem na dobrej drodze, by wrócić do dobrej dyspozycji. Liczę na to, że tutaj w Gdańsku się to uda”.

 

 

 

Źródło: http://www.treflgdansk.pl/informacja własna