Kiedy wróci PlusLiga? Zagumny: „Nie możemy podać niczego na sto procent”

Gdyby wszystko toczyło się zgodnie z panem dziś bylibyśmy świadkami decydujących rozstrzygnięć, rozpoczynałaby się walka o medale. Jednak pandemia korona wirusa pokrzyżowała te plany, świat się zatrzymał, i choć powoli kolejne kraje starają się otwierać kolejne dziedziny życia to jeszcze daleko do normalności. Polskie władze, w ostatnich daniach, przedstawiły etapy powrotu rozgrywek sportowych. Natomiast kiedy wróci PlusLiga, na ostateczną decyzję będzie trzeba jeszcze poczekać, lecz rozpoczęcie sezonu planowane jest na wrzesień.

 

 

 

Niepewna przyszłość

 

 

25 marca zapadła ostateczna decyzja, koniec sezonu 2019/2020, zespoły sklasyfikowano na podstawie ówczesnej tabeli, lecz nie rozdano medali.  W wielu drużynach pozostał niedosyt, bo na dwie kolejki przed końcem fazy zasadniczej walka o miejsce w play-offach była otwarta. Choć wśród zawodników i kibiców pojawił się żal za taki bieg wydarzeń, to jednak świadomość, że w obecnej sytuacji nie sport jest najważniejszy, a zdrowie zwyciężyła. Szybko pojawiło się pytanie, kiedy będzie można wrócić do gry? Początkowo ciężko było określić jakikolwiek możliwy czas powrotu na parkiety, jednak po ostatnich doniesieniach można powoli zacząć planować sportową przyszłość. Rząd planuje kolejne etapy otwierania obiektów sportowych i odmrażania kolejnych dyscyplin. Również Polska Liga Siatkówki głośno zaczęła snuć plany na sezon 2020/2021, a kluby powoli rozkręcają karuzelę transferową. „Nie możemy podać niczego na sto procent, bo nie wiemy, kiedy zawodnicy będą mogli wrócić do treningów”- przestrzega Paweł Zagumny. Jednak już teraz wiadomo, że plusligowe klubu miałyby wrócić do rywalizacji we wrześniu, czyli zgodnie ze styczniowym planem, kiedy to 19 września miałby odbyć się turniej o Superpuchar. Zdobywca Superpucharu prawdopodobnie zostanie wyłoniony w specjalnie przygotowanym turnieju. Natomiast tydzień później rozegrana zostałaby pierwsza kolejka PlusLigi. „Pierwotną datą startu ligi jest 19 września. Jako pierwszy miał zostać rozegrany Superpuchar Polski. Z wiadomych przyczyn nie odbędzie się w takiej formie jak dotychczas. Nie wyłoniliśmy przecież mistrza Polski ani zdobywcy Pucharu Polski”- mówi Paweł Zagumny.

 

 

Przy takim założeniu przerwa między sezonami wyniosłaby pół roku, a w środowisku siatkarskim pojawiają się głosy by przyspieszyć powrót PlusLigi. Jednak taka decyzja zapadnie dopiero po spotkaniu z Radą Nadzorczą oraz prezesami klubów. Należy pamiętać, że w dalszym ciągu nie wiadomo kiedy plusligowe kluby dostaną zielone światło na powrót do hal, co może przysporzyć trudności przygotowań do ewentualnego, szybszego, powrotu do ligowych zmagań. „W czwartek zaplanowane jest wideospotkanie z prezesami klubów i Radą Nadzorczą. Poruszymy temat możliwości wcześniejszego rozpoczęcia ligi. Ja jestem sceptyczny wobec tego pomysłu, bo w tym wypadku pod koniec czerwca lub na początku lipca musielibyśmy wpuścić ludzi na treningi do hal. Moglibyśmy nie wyrobić się z pełnym cyklem treningowym” – dodaje Paweł Zagumny.

 

 

Warto również zauważyć, że wciąż nie znane są losy sezonu reprezentacyjnego. FIVB w dalszym ciągu nie podjęła decyzji dotyczących Ligi Narodów, co utrudnia planowanie rozgrywek klubowych, bowiem pojawiły się głosy że turniej miałby odbyć się we wrześniu, a wtedy terminarz PlusLigi musiałby ulec zmianie. Jak mówi prezes Aluron Virtu CMC, Kryspin Baran, dopóki nie wyjaśnią się losy rozgrywek reprezentacyjnych pozostajemy w sferze planowania: „Gdyby Siatkarska Liga Narodów miała się odbyć we wrześniu, to ten plan przygotowań jest absolutnie niewykonalny i wówczas terminy musielibyśmy przesunąć. W związku z tym nie znam klubu, który w tej chwili przygotowywałby się już do daty 19 czy 26 września jako startu naszych rozgrywek”.

 

 

 

Źródło: polsatsport.pl/opracowanie własne