PlusLiga: MKS Będzin kontynuuje serię zwycięstw

Siatkarze prowadzeni przez trenera Jakuba Bednaruka zapisali na swoje konto kolejne zwycięstwo. Tym razem będzinianie bez straty seta pokonali GKS Katowice, dzięki czemu dopisali do swojego dorobku komplet punktów, co pozwolił im na awans w tabeli na dziewiąte miejsce.

 

MKS Będzin od początku spotkania postawił rywalom wysoko poprzeczkę. Dzięki mocnej zagrywce będzinianie osiągnęli znaczącą przewagę (9:5), co nie pozostało bez reakcji trenera Dariusza Daszkiewicza. Gorsze przyjęcie nie pozwalało katowiczanom na odmianę sytuacji, przez co przewaga MKS-u Będzin rosła coraz szybciej. Pewne ożywienie wniosły zagrania Adriana Buchowskiego poprzedzane świetnymi interwencjami Firleja i Jarosza w defensywie (12:16). Jednak błędów w ataku i odbiorze zagrywki było po prostu zbyt dużo, by myśleć o pozytywnym rozwiązaniu sytuacji. GKS Katowice obronił trzy piłki setowe, ale blok na Adrianie Buchowski zakończył dość jednostronną część spotkania (25:17).

 

Po dwóch pierwszych wygranych akcjach w szeregach GKS-u Katowice nastąpił kolejny przestój i pięć przegranych wymian, przez co znów musiał interweniować trener Daszkiewicz. Sprawy w swoje ręce wziął Buchowski i podrażnił przeciwnika zagrywką, ale chwilę później serią w tym elemencie popisał się Grzegorz Pająk (10:6). GKS Katowice nieustannie gonił rywali, z tym, że wciąż brakowało podobnej szybkości i skuteczności w kontrataku, co u przeciwników, a także podobnej pewności w akcjach ze skrzydeł. Rafał Faryna zadbał o to, by katowicka drużyna miała bardzo trudne zadanie w ponownym nawiązaniu kontaktu (20:14). Po obiciu rąk Emanuela Kohuta przez Rafała Sobańskiego gospodarze wygrali drugiego seta 25:18.

 

Kolejną partię gospodarze rozpoczęli od trzypunktowego prowadzenia (3:0). Po blokach gospodarzy na lewym skrzydle prowadzili oni 7:4, a GKS Katowice wciąż starał się szukać punktu zaczepienia. W końcu po punktach Kamila Kwasowskiego i asie Szymury w szeregach przyjezdnych zaświeciła się iskierka nadziei (10:9). Katowiczanie wyrównali stan seta (13:13) i widać było, że odzyskują fantazję i pewność w działaniu. Tym większa była nadzieja na przedłużenie spotkania po wygranym challenge’u, dającym gościom prowadzenie 20:18. Gospodarze jednak odpowiedzieli zagraniami Faryny i przerwali swój przestój, do tego po zerwanym ataku Jarosza to MKS Będzin był bliżej celu (22:20). Katowiczanie walczyli do końca, ale seta zakończył atak Dawida Guni i as po taśmie Dawida Sossenheimera (25:23).

 

 

MKS Będzin – GKS Katowice 3:0 (25:17, 25:18, 25:23)

 

MVP: Rafał Faryna

 

 

Składy zespołów:

 

MKS Będzin: Dawid Gunia, Dawid Dryja, Grzegorz Pająk, Rafał Sobański, Rafał Faryna, David Sossenheimer, Michał Potera (libero) oraz Jan Fornal, Artur Ratajczak

 

GKS Katowice: Jan Nowakowski, Miłosz Zniszczoł, Jan Firlej, Jakub Jarosz, Rafał Szymura, Kamil Kwasowski, Dustin Watten (libero) oraz Szymon Gregorowicz (libero), Wiktor Musiał, Maciej Fijałek, Adrian Buchowski, Emanuel Kohut

 

 

 

Źródło: http://www.siatkowka.gkskatowice.pl