Liga Narodów: Zwycięstwo Polaków w starciu z Argentyną

Zmagania w ramach czwartego weekendu Ligi Narodów reprezentacja Polski rozpoczęła od spotkania z Argentyńczykami. Mecz zakończył się po wyrównanej walce dopiero w piątej odsłonie, którą na swoją korzyść po grze na przewagi rozstrzygnęli podopieczni trenera Vitala Heynena.

 

Inaugurujący punkt zdobył dla Argentyny Ezquel Palacios atakując z lewego skrzydła (1:0). Sebastian Sole popisał się skutecznym atakiem ze środka i zdobył dla drużyny kolejny punkt (3:2). Maciej Muzaj zepsuł zagrywkę, ale odrobił straty atakując nad blokiem (5:5). Na pierwszą przerwę techniczną drużyny zeszły przy dwupunktowym prowadzeniu Argentyńczyków po kiwce Facundo Conte (8:6). Podopieczni Marcelo Mendeza cały czas utrzymywali się na prowadzeniu, mimo że Bruno Lima oddał Polakom punkt serwując za dziewiąty metr (8:11). Dzięki blokowi Marcina Komendy udało się zniwelować przewagę Argentyńczyków do jednego punktu (13:14). Jakub Kochanowski zaatakował wysoko nad blokiem Sole i Polska po raz pierwszy w tym secie wyszła na prowadzenie (15:14). Bartosz Kwolek zanotował na swoim koncie asa serwisowego, dzięki czemu biało- czerwoni zdobyli dwupunktową przewagę (19:17). W końcówce seta Polakom udało się zwiększyć prowadzenie do czterech punktów po asie serwisowym Kochanowskiego (22:18). Set zakończył Muzaj mocnym atakiem z prawego skrzydła (25:21).

 

Pablo Crer od początku drugiego seta zachowywał czujność na siatce. Po efektywnych blokach na Muzaju i Kochanowskim było już 2:0 dla Argentyny. Polski atakujący najpierw przepchnął piłkę przeciwnikom, a później dołożył do tego punkt w polu serwisowym i biało-czerwoni wysunęli się na jednopunktowe prowadzenie (5:4). Kwolek zdobył punkt z lewego ataku i drużyny zeszły na pierwszą przerwę techniczną (8:6). Podopieczni Marcelo Mendeza pomogli Polakom utrzymać prowadzenie psując dwie zagrywki z rzędu (8:10). Zawodnicy Vitala Heynena trzykrotnie nie skończyli ataku w jednej akcji, a Facundo Conte to wykorzystał (12:11). Sole po raz drugi dotknął górnej taśmy i oddał punkt biało- czerwonym (16:14). W polskiej drużynie nie było dokładnego przyjęcia, ale udało się to naprawić potrójnym blokiem na Conte (17:16). Argentyński przyjmujący po raz kolejny nabił się na blok ustawiony przez Norberta Hubera i Aleksandra Śliwkę, który zmienił Bednorza (20:19). W końcówce seta Śliwka i Kwolek męczyli przeciwników kiwkami, z którymi nie mogli sobie poradzić (23:22). Skuteczny Kwolek zakończył tę partię z lewego ataku i Polska prowadziła już 2:0 w setach (25:23).

 

Trzeci set zaczął się podobnie jak dwa poprzednie. Argentyna już na początku wyszła na trzypunktowe prowadzenie (3:0). Polacy szybko odrobili straty, ale Śliwka nie popisał się zagrywką i oddał punkt przeciwnikom (4:3). Muzaj przeplatał dobre ataki złymi, zdobył punkt atakiem, ale kolejny oddał przeciwnikom za darmo (5:6). Dzięki skutecznemu atakowi Aleksandra Śliwki i asowi serwisowemu Bednorza Polacy zeszli na pierwszą przerwę techniczną przy jednopunktowym prowadzeniu (8:7). Marcin Komenda przyspieszył rozegranie do lewej antenki i Aleksander Śliwka popisał się efektownym atakiem (11:10). Kochanowski odrzucił od siatki Argentyńczyków swoim regularnym serwisem, ale Sole po raz kolejny zapisał na swoim koncie pojedynczy blok, tym razem na Huberze (13:13). Podczas skakania do bloku Sebastian Sole nabawił się kontuzji, a na środku zastąpił go Martin Ramos, który normalnie figuruje w drużynie jako atakujący. Druga przerwa techniczna odbyła się przy prowadzeniu Argentyny po ataku Facundo Conte z lewego skrzydła (16:15). Po udanej obronie Damian Wojtaszka nie udało się wyprowadzić skutecznego ataku, ale przeciwnicy pomogli Polakom, wpadając w siatkę (20:17). Śliwka po raz kolejny przedarł się przez argentyński blok, a na tablicy widniał już wynik 22:18 dla biało- czerwonych. Cristian Poglajen zanotował na swoim koncie udany atak z lewej strony i tym samym podopieczni Mendeza doprowadzili do remisu (22:22). Muzaj nie zahaczył o blok i posłał piłkę w aut, a Argentyna zdobyła piąty punkt z rzędu (23:22). Po zepsutej zagrywce Poglajena końcówka tej partii była grana na przewagi (24:24). Set zakończył się wynikiem 26:24 dla drużyny Mendeza po nieudanej kiwce Śliwki.

 

Zawodnicy z Ameryki Południowej, tak jak w poprzednich partiach, od początku wyszli na prowadzenie (3:2). Cristian Poglajen zaatakował nad podwójnym blokiem i jego drużyna zdobyła już trzypunktową przewagę (7:4). W polskiej drużynie nie było dobrego przyjęcia, zawodnicy nie kończyli swoich ataków, a na tablicy widniał już wynik 10:6 dla przeciwników. Polacy wpadli w niemoc, natomiast rywale kończyli wszystkie piłki. Byli zdeterminowani, aby doprowadzić do tie- breaka. Dzięki mocnej zagrywce Kochanowskiego Polakom udało się odrobić kilka punktów, ale nawet po efektowej czapie Hubera na Facundo Conte Argentyna prowadziła czterema punktami (14:10). Łukasz Kaczmarek zaatakował piłkę w taśmę, a wcześniej nadepnął linię trzeciego metra przy ataku i przeciwnicy pewnie zmierzali do zwycięstwa w tej partii (17:12). Karol Kłos, który zastąpił Kochanowskiego na środku, zanotował na swoim koncie pierwszy udany atak (14:20). Środkowy popisał się także asem serwisowym, jednak to nie wystarczyło do odrobienia strat w tej odsłonie (19:23). Ostatni punkt w tej partii oddał przeciwnikom Bednorz atakiem pod górę, nie zahaczając o blok (20:25).

 

Od początku tie- breaka walka była wyrównana, jednak Argentyna cały czas była punkt do przodu (4:3). Po nieudanym ataku Kochanowskiego, rywale zdołali wyprowadzić skuteczną kontrę, którą zakończył Facundo Conte z lewego skrzydła (7:4). Przy zmianie stron drużyna z Ameryki Południowej była już na czteropunktowym prowadzeniu (8:4). Argentyńczycy zaczęli popełniać błędy własne i ich przewaga stopniała do jednego punktu (9:8). Bruno Lima dotknął taśmy i dzięki temu był już remis (10:10). Ramos wbił gwoździa w środek boiska, a na tablicy nadal widniał remis (11:11). Bartosz Kwolek zerwał atak, a Argentyńczycy prowadzili już dwoma punktami i byli coraz bliżej zwycięstwa zarówno w tej partii, jak i w całym spotkaniu (13:11). Śliwka udanym atakiem doprowadził seta do gry na przewagi (14:14). Kwolek w końcówce popisał się mocnym serwisem, którego przeciwnicy nie byli w stanie przyjąć (15:14), jednak kolejną zagrywkę popsuł i znów był remis (15:15). Polacy mieli kolejną piłkę setową, jednak Facundo Conte wbił gwoździa w połowę biało- czerwonych (17:17). Seta zakończył Cristian Poglajen atakując w aut (17:19).

 

Polska – Argentyna 3:2 (25:21, 25:23, 25:27, 20:25, 19:17)

 

 

Składy zespołów:

 

Polska: Marcin Komenda, Jakub Kochanowski, Bartosz Kwolek, Bartosz Bednorz, Maciej Muzaj, Norbert Huber, Damian Wojtaszek (libero) oraz Łukasz Kaczmarek, Aleksander Śliwka, Grzegorz Łomacz,

 

Argentyna: Facundo Conte, Sebastian Sole, Bruno Lima, Ezequiel Palacios, Pablo Crer, Lucciano De Cecco, Santiago Danani (libero) oraz Jan Martinez Franchi, Nicolás Uriarte, Nicolas Mendez, Martin Ramos

 

 

 

Źródło: informacja własna