Marcelo Fronckowiak: „Jestem zadowolony z drużyny”

Na inaugurację Siatkarskiej Ligi Narodów reprezentacja Brazylii zmierzyła się z drużyną narodową Stanów Zjednoczonych. Za wyjątkiem pierwszej partii Brazylijczycy nie pozwolili rywalom na rozwinięcie skrzydeł i po trzysetowym meczu odnieśli pierwsze zwycięstwo. „Pokazaliśmy nasze najlepsze atuty, przez co zagraliśmy na swoim poziomie” – powiedział Marcelo Fronckowiak.

 

Praca przynosi efekty

 

Pierwsze spotkanie w katowickim Spodku lepiej rozpoczęli zawodnicy ze Stanów Zjednoczonych, lecz cierpliwa gra brazylijskiego zespołu zaczęła przynosić efekty. Jak mówi Marcelo Fronckowiak, taka postawa zespołu jest efektem ciężkiej pracy. Brazylijczycy nie bali się podejmować ryzyka, przez co piłki sytuacyjne padały na ich korzyść. „Jestem zadowolony z drużyny, z tego jak zagraliśmy, bo to nie był łatwy mecz. Graliśmy odpowiedzialnie i wykonaliśmy dobrą pracę. Jesteśmy drużyną i myślę, że nie pozostało to bez znaczenia, a dodatkowo pierwsze efekty przyniosła praca jaką wykonujemy każdego dnia. To był dla nas stresujący mecz, ale sądzę że pokazaliśmy nasze najlepsze atuty, przez co zagraliśmy na swoim poziomie” – powiedział Marcelo Fronckowiak. Amerykanie próbowali nawiązać wyrównaną walkę, lecz pomimo prób nie byli w stanie zatrzymać brazylijskiego zespołu. „Stany Zjednoczone miały dużo swoich szans, ale krok po kroku wykonywaliśmy swoje zadanie” – dodał Marcelo Fronckowiak. W drużynie z Brazylii kluczowymi postaciami byli doświadczeni zawodnicy, tacy jak Wallace czy Lucarelli. Jednak również młodzi gracze dokładali kolejne „oczka”, co przyniosło się na końcowy wynik.

 

 

Krok po kroku

Podczas pierwszego turnieju reprezentacja Brazylii zmierzy się jeszcze z drużyną Australii oraz reprezentacją Polski. Chociaż  najwięcej emocji przyniesie niedzielne spotkanie przeciwko mistrzom świata, to jak mówi Marcelo Fronckowiak, najpierw zespół będzie skupiał się na meczu z Australijczykami. Podopieczni Marka Lebedewa określani są jako czarny koń katowickiego turnieju, przez co sobotni pojedynek może okazać się najtrudniejszym w tej kolejce spotkań. „Na razie nie myślimy o spotkaniu z Polską, teraz czeka nas mecz z Australią i na tym się skupiamy, bowiem jest to zespół nieobliczalny. Oczywiście spotkania z Polską są dużym wydarzeniem w świecie siatkówki. Sądzę, że jutrzejszy mecz będzie kolejnym krokiem do dobrego przygotowania” – zakończył Marcelo Fronckowiak.

 

 

 

Źródło: Informacja własna