PlusLiga: Trefl Gdańsk kończy sezon na dziewiątym miejscu

W drugim meczu rywalizacji o dziewiąte miejsce ekipa Trefla Gdańsk po raz drugi pokonała zespół Indykpolu AZS-u Olsztyn. Gdańszczanie na własnym boisku potrzebowali trzech setów, aby przypieczętować zwycięstwo w serii spotkań, a najwięcej wrażeń dostarczyły dwie ostatnie odsłony. MVP pojedynku został wybrany Maciej Muzaj.

 

Mecz rozpoczęli olsztynianie od zagrywki Marcina Wiki. W pierwszej akcji zablokowany został atak Nikoli Mijailovića (1:0), zaś kolejny punktowy blok gości pozwolił im na dwupunktowe prowadzenie (2:0). Gdańszczanie szybko przystąpili do gry, a dzięki atakom Piotra Nowakowskiego i Macieja Muzaja wyrównali wynik (2:2). Gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie (5:3), ale olsztynianie nie tracili z nimi kontaktu, próbując ponownie wyrównać wynik. Gdańszczanie skutecznie im to uniemożliwiali, a powiększenie ich przewagi do czterech „oczek” poskutkowało przerwą na żądanie trenera Michała Gogola (10:6). Nie zatrzymało to siatkarzy Trefla Gdańsk, którzy powiększali swój dorobek punktowy. Olsztynianie nie zamierzali jednak składać broni. Zmniejszyli straty do dwóch punktów (13:15), na co zapobiegawczo o czas poprosił trener Andrea Anastasi. Goście po wznowieniu gry wyrównali wynik (15:15), lecz gospodarze nie pozwolili im przejąć prowadzenia i dość szybko odzyskali wyższą przewagę (19:16), natomiast na taką sytuację zareagował trener olsztyńskiej drużyny. Gospodarze utrzymywali się na bezpiecznym prowadzeniu i w rezultacie inauguracyjną odsłonę zapisali na swoim koncie (25:22).

 

Drugiego seta zespoły zainaugurowały wymianą punktów (1:1), od początku nawiązując ze sobą grę punkt za punkt. Olsztynianie dość szybko objęli dwupunktowe prowadzenie (5:3), a następnie utrzymywali po swojej stronie minimalny komfort bezpieczeństwa. Zablokowanie ataku Jana Hadravy wyrównało wynik (8:8), ale przyjezdni nie pozwolili gdańszczanom przejąć przewagi. Gospodarze nie składali jednak broni i kibice byli świadkami zaciętej walki, w której nikt nie wstrzymywał ręki, a na tablicy wyników co chwilę pojawiał się remis. Błąd Sebastiana Wardy w ataku dał gdańszczanom punkt przewagi (14:13), a o czas natychmiast poprosił trener Michał Gogol. Po wznowieniu gry między zespołami w dalszym ciągu trwał wyrównany fragment gry. W końcówce siatkarze z Olsztyna objęli dwupunktowe prowadzenie (19:17) po ataku Jana Hadravy, lecz i tę przewagę gospodarze meczu szybko zniwelowali (20:20), a następnie przejęli prowadzenie (22:20). Ostatecznie tę partię zapisali na swoim koncie gdańszczanie (25:23).

 

Trzecią partię ponownie zespoły rozpoczęły wymianą punktów (1:1), ale dosyć szybko gdańszczanie objęli trzypunktowe prowadzenie (5:2). Olsztynianie próbowali odrabiać straty, ale cały czas prowadzenie utrzymywali po swojej stronie gospodarze meczu. Przyjezdni nie składali jednak broni, a po ataku Jana Hadravy złapali kontakt z rywalami (9:10). W dalszej kolejności zaś punktowy serwis tego gracza wyrównał wynik (11:11) i między zespołami trwała gra punkt za punkt, a w niej nikt nie wstrzymywał ręki. Punktowy blok gdańszczan pozwolił im odskoczyć na dwupunktowe prowadzenie (17:15), lecz goście szybko odrobili straty (18:18, 20:20) i obie ekipy nie traciły ze sobą wzajemnie kontaktu. Ostatecznie więcej koncentracji w końcówce zachowali siatkarze z Trójmiasta (25:23).

 

Trefl Gdańsk – Indykpol AZS Olsztyn 3:0 (25:22, 25:23, 25:23)

MVP: Maciej Muzaj

 

Składy drużyn:

 

Trefl Gdańsk: Piotr Nowakowski, Marcin Janusz, Patryk Niemiec, Nikola Mijailović, Maciej Muzaj, Ruben Schott, Maciej Olenderek (libero) oraz Szymon Jakubiszak, Wojciech Grzyb Michał Kozłowski,

 

Indykpol AZS Olsztyn: Jan Hadrava, Serhiy Kapelus, Marcin Wika, Paweł Woicki, Sebastian Warda, Mateusz Poręba, Michał Żurek (libero) oraz Miłosz Zniszczoł, Mateusz Kańczok

 

Źródło: Informacja własna