PlusLiga: Lubinianie kończą rozgrywki na jedenastym miejscu

Drugie spotkanie o jedenastą lokatę drużyna Cuprum Lubin podejmowała zespół Chemika Bydgoszcz. Pierwsza partia padła łupem gospodarzy, natomiast drugą odsłonę po wyrównanej grze zapisali na swoje konto bydgoszczanie. Jednak w kolejnych setach podopieczni Marcelo Fronckowiaka utrzymali koncentrację i wygrali mecz, zajmując tym samym jedenaste miejsce na zakończenie rozgrywek. 

 

Drugie spotkanie o jedenaste miejsce lepiej rozpoczęli zawodnicy Cuprum Lubin, a w zagrywce dobrze spisał się Mariusz Marcyniak (2:0), a kilka chwil później Lubinie powiększyli zaliczkę (4:1). Jednak podopieczni Jakuba Bedanruka nie zamierzali jednak zwieszać głów i po ataku Bartosza Filipiaka doprowadzili do wyrównania (4:4).  W kolejnych fragmentach między zespołami nawiązała się wyrównana walka, a na tablicy wyników raz po raz pojawiał się remis (8:8). Po ataku Igora Grobelnego na dwa „oczka” zaliczki wyszli gospodarze (10:8), a po błędzie Bartosza Filipiaka o czas poprosił Jakub Bednaruk (12:9). Po powrocie na plac gry skutecznie piłkę w boisku gości umieścił Michał Szalacha (10:12), lecz po chwili w bloku punktował Bartłomiej Zawalski (14:10). W kolejnych akcjach bydgoszczanie skutecznie wykorzystywali swoje szansę i odrobili znaczną część strat (13:14). W kolejnych fragmentach lubinianie  zachowywali koncentrację i po punktowym bloku na rywalach odbudowali zaliczkę (17:13). Skutecznie ręce rywali obił Bartosz Filipiak (14:18), jednak pomimo gry punkt za punkt lubinianie utrzymywali wysokie prowadzenie (20:16). W końcówce kolejne punkty zdobywał Bartłomiej Zawalski (23:18), a kilka chwil później premierową odsłonę zakończyła autowa zagrywka Bartłomieja Lipińskiego (25:20).

 

Druga partia rozpoczął się od wymiany punktów między zespołami (3:3), a po chwili na prowadzenie wyszli zawodnicy Marcelo Fronckowiaka (5:3). Jednak podobnie jak w poprzednim secie lubinianie szybko doprowadzili do remisu (5:5), jednak tym razem wyrównany fragment gry nie trwał długo i kilka chwil później lubinianie prowadzili czterema „oczkami” (11:7). W kolejnych akacjach gospodarze nie zwalniali ręki i powiększali zaliczkę, natomiast bydgoszczanie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali (14:9). Podopieczni Jakuba Bednaruka nie odpuszczali i dzięki cierpliwej grze zniwelowali stratę do dwóch „oczek”, a w dobry fragment gry zanotował Bartosz Filipiak (15:17). W końcówce między zespołami trwała wyrównana wymiana ciosów, lecz w  lepszej sytuacji był zespół gospodarzy (20:18). Skutecznie kontratak zakończył Jakub Wachnik (22:18), ale kilka chwil później do remisu doprowadził Paweł Gryc (23:23). Po błędzie Przemysława Smolińskiego o losach seta decydowała gra na przewagi (24:24). Ze skrzydła atakował Nikola Kovacević (26:25), a kilka akcji później seta zakończył Bartosz Filipiak (28:26).

 

Czwarta odsłona rozpoczęła się od wymiany ciosów po obu stronach siatki (2:2), lecz przy zagrywkach Igora Grobelnego lubinianie wykorzystali swoje szanse i wyszli na prowadzenie (5:2). Taki obrót sytuacji spowodował szybką reakcję trenera Jakuba Bednaruka, lecz nie przyniósł on oczekiwanych rezultatów (8:3). Serię gospodarzy przerwał atak Bartosza Filipiaka (8:4). W kolejnych fragmentach gra toczyła się punkt za punkt, lecz lubinianie utrzymywali siedmiopunktowe prowadzenie (13:6). Zawodnicy Cuprum Lubin nie zwalniali ręki i powiększali prowadzenie (20:11), natomiast bydgoszczanie pomimo prób nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali. Pomimo wysokiego prowadzenie gospodarze nie tracili koncentracji i kilka minut później spotkanie zakończył błąd Bartosza Filipiaka w polu zagrywki (25:14).

 

Cuprum Lubin – Chemik Bydgoszcz 3:1 (25:20; 26:28; 25:23; 25:14)

MVP: Igor Grobelny 

 

Cuprum Lubin: Mariusz Marcyniak, Kert Toobal, Igor Grobelny, Jakub Wachnik, Luke Smith, Bartłomiej Zawlski, Bartosz Makoś (libero) oraz Przemysław Smoliński, Damian Boruch, Maciej  Gorzkiewiecz, Jakub Ziobrowski, Jędrzej Gruszczyński

 

Chemik Bydgoszcz: Bartłomiej Lipiński, Raphael Margarido, Nikola Kovacević, Michał Szalacha, Mateusz Siwicki, Bartosz Filipiak, Adam Kowalski (libero) oraz Paweł Gryc, Patryk Akala, Mateusz Witek, Piotr Sieńko

 

 

 

Źródło: Informacja własna