PlusLiga: MKS Będzin kończy sezon zwycięstwem nad gdańszczanami

W ostatniej kolejce podopieczni Andrei Anastasiego zmierzyli się z zespołem MKS-u Będzin. Pierwsze dwie partię gładko wygrał zespół Trefla Gdańsk, lecz kolejne partię na swoją korzyść rozstrzygnęli będzinianie. O losach meczu decydował tie-break w którym lepsi okazali się podopieczni Emila Siewiorka, dla których był to ostatni mecz w sezonie. 

 

Spotkanie rozpoczęło się od wymiany punktów między zespołami (1:1), lecz już kilka chwil później na dwupunktowym prowadzeniu byli gdańszczanie (3:1). Dobrze w polu zagrywki spisywał się Maciej Muzaj, dzięki czemu miejscowy zespół wyszedł na sześciopunktowe prowadzenie (7:1). Na taki bieg wydarzeń zareagował opiekun MKS-u Będzin, lecz po powrocie na plac gry będzinianie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali (13:3). Przewaga podopiecznych Andrei Anastasiego rosła, lecz przyjezdni nie zamierzali się poddawać, a dobrze w ataku prezentował się Jakub Peszko (12:22). Kilka chwil później z zagrywki punktował Lukas Tichacek (14:22). Pomimo zrywu w końcówce będzinianie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, którzy po ataku Macieja Muzaja mieli piłkę setową (24:17). Kilka chwil później to właśnie atakujący z Gdańska zakończył premierową odsłonę (25:18).

 

Drugą odsłonę rozpoczął Jake Langlois (1:0), a kilka chwil później dobrym blokiem popisał się Szymon Jakubiszak (3:1). W początkowych fragmentach gra toczyła się punkt za punkt, a na tablicy wyników raz po raz widniał remis (5:5). Wyróżniającą się postacią w ekipie z Będzina był Bartłomiej Grzechnik (8:8), a kolejne punkty dokładał Adrian Buchowski (10:9). Kilka chwil później w polu zagrywki pojawił się Maciej Muzaj (12:10), a o czas poprosił szkoleniowiec przyjezdnych. Po powrocie na plac gry będziński zespół doprowadził do remisu (13:13). Jednak kilka chwil później dobrą zagrywkę posłał Wojciech Grzyb (16:14), lecz kontratak dla swojego zespołu zakończył Jakub Peszko (16:16). W końcówce ponownie na dwupunktowe prowadzenie wyszli gdańszczanie (20:18), a kolejna „oczka” zdobywał Szymon Jakubiszak (22:19; 23:20). Drugą partię zakończył kilka chwil później Adrian Buchowski, który posłał piłkę w aut (25:21).

 

Trzecią partię lepiej rozpoczęli zawodnicy MKS-u Będzin (3:1), a kilka chwil później skutecznie ręce blokujących obił Adrian Buchowski (4:1). W kolejnych akacjach będzinianie utrzymywali prowadzenie i po zagrywce Rafała Faryny o przerwę poprosił Andrea Anastasi (7:3). Czas nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, a kolejne „oczka” zdobywał Adrian Buchowski (9:3). Gdańszczanie nie zamierzali jednak zwieszać głów, a w polu zagrywki punktował Ruben Schott (8:11). W kolejnych akcjach gra toczyła się punkt za punkt, lecz w dalszym ciągu na prowadzeniu byli zawodnicy z Będzina (13:11). Wyższość gdańskiego bloku musiał uznać Adrian Buchowski (13:14), jednak po zagrywce Artura Ratajczaka będzinianie prowadzili czterema punktami (19:15). W końcówce przyjezdni utrzymywali prowadzenie (22:18), lecz kilka chwil później gdańszczanie odrobili znaczną część start (22:23). Na środku siatki atakował jeszcze Bartłomiej Modryl (23:24), ale po chwili seta zakończył Rafał Faryna (25:23).

 

Czwartą odsłonę od mocnego ataku na środku siatki rozpoczął Bartłomiej Modryl (1:0), lecz kilka chwil później środkowy został zatrzymany przez Bartłomieja Grzechnika (2:1). Od początku seta kolejne punkty dla będzinian zdobywał Rafał Faryna (5:3). Gdańszczanie w kolejnych fragmentach nie potrafili znaleźć rozwiązania na poprawnie grających rywali (8:5; 10:6). Serię gości przerwał atak Macieja Muzaja (7:10), a po chwili punktował Ruben Schott (8:10). W kolejnych fragmentach grę kontrolowali zawodnicy MKS-u Będzin (14:12), a w ataku pomylił się Wojciech Grzyb (16:13). Po punktowych zagrywkach Adriana Buchowskiego o przerwę poprosił Andrea Anastasi (18:15). Po powrocie na plac gry kiwką z drugiej piłki popisał się Marcin Janusz (17:18). Po raz kolejny atak skończył Rafał Faryna (19:17), lecz kilka chwil później do wyrównania doprowadził Ruben Schott (19:19). W końcówce na prowadzenie wyszedł zespół z Gdańska (21:19), a ciężar gry na swoje barki wziął Ruben Schott (22:20). Będzinianie nie zamierzali łatwo składać broni i przy cierpliwej grze doprowadzili do wyrównania (23:23), a losy seta rozstrzygała gra na przewagi (24:24; 26:26). Kibice zgromadzeni w sopockiej hali mogli obserwować emocjonujące wymiany (32:32), a więcej szczęścia mieli będzinianie którzy po ataku Rafała Faryny doprowadzili do tie-breaka (34:32).

 

Decydująca odsłona rozpoczęła się od wymiany ciosów między zespołami (1:1), a po chwili kolejne punkty zdobywał Rafał Faryna (3:1). Do wyrównania doprowadził atak Rubena Schotta (3:3), a w kolejnych akacjach gra toczyła się punkt za punkt (5:5). Nikola Mijailović musiał uznać wyższość będzińskiego bloku (7:5), a po chwili przewaga przyjezdnych wzrosła do czterech „oczek” (9:5). Serię MKS-u Będzin przerwał Nikola Mijailović skutecznie wbijając piłkę w boisko rywali (6:9). W końcówce gra toczyła się punkt za punkt, ale kontrolę nad spotkaniem mieli zawodnicy Emila Siewiorka (12:8). Kilka chwil później atak Rafała Faryny dał gościom piłkę meczową (14:10), a po chwili zakończył spotkanie (15:11)

 

 

Trefl Gdańsk- MKS Będzin 2:3 (25:18, 25:21, 23:25, 32:34, 11:15)

MVP: Rafał Faryna

 

Składy zespołów:

 

Trefl Gdańsk: Wojciech Grzyb, Marcin Janusz, Szymon Jakubiszak, Maciej Muzaj, Ruben Schott, Bartłomiej Modryl, Maciej Olenderek (libero) oraz Fabian Majcherski (libero), Kewin Sasak, Nikola Mijailović

MKS Będzin: Lukas Tichacek, Artur Ratajczak, Adrian Buchowski, Jake Langlois, Bartłomiej Grzechnik, Jakub Peszko, Michał Potera (libero) oraz Tomasz Kowalski, Rafał Faryna

 

 

 

Źródło: Informacja własna