Konrad Buczek: „Wiemy, jaki mamy cel w tym sezonie, chcemy do tego dążyć”

ONICO Warszawa ma już za sobą zmagania z fazie zasadniczej. Po zapewnieniu sobie gry w półfinale rozgrywek, w środę pokonali zespół Chemika Bydgoszcz. W tym starciu szansę gry otrzymali rezerwowi gracze, w tym Konrad Buczek, który odebrał statuetkę MVP. Myślę, że tę statuetkę powinni dostać wszyscy” – mówił w rozmowie z Czasem Siatkówki drugi rozgrywający warszawian.

 

Czas Siatkówki: Gratuluję nagrody MVP, to chyba takie najlepsze zakończenie fazy zasadniczej?

 

Konrad Buczek: Myślę, że tę statuetkę powinni dostać wszyscy. Zagraliśmy dzisiaj praktycznie całym zespołem, każdy miał szansę gry i każdy dorzucił tę cegiełkę do tego zwycięstwa. Ten mecz nas przygotowuje do play-offów. My wiemy, jaki mamy cel w tym sezonie, chcemy do tego dążyć i miejmy nadzieję, że ten mecz nas przygotuje jak najlepiej do play-offów.

 

Patrząc na poszczególne sety, jak np. pierwszy i drugi, można zauważyć sporą dysproporcje, bo wygraliście najpierw do trzynastu, a potem tak lekko nie było. Bydgoszczanie zagrali lepiej czy u Was czegoś brakowało?

 

Myślę, że bydgoszczanie zaczęli mocniej zagrywać, mieli wybloki, kilka kontrataków i po prostu ten wynik był na styku. Myślę, że było czuć w kwadracie, że my ten mecz kontrolujemy. Gdzieś czuliśmy to, że to zwycięstwo jest blisko i fajnie, że przy tak równej walce potrafiliśmy spokojnie wygrać tego drugiego seta.

 

Jak się gra takie mecze bez presji? Tak naprawdę to był mecz, który po prostu musieliście rozegrać, bo półfinał zapewniliście sobie w niedzielę.

 

Muszę przyznać, że weszliśmy na ciężkie obciążenia fizyczne na treningach i grało nam się naprawdę ciężko. Ciężko trenujemy, mamy swój cel w tym sezonie. Fajnie, że pokazaliśmy taki luz, można powiedzieć. Wiadomo, był to mecz o nic, ale podchodząc do każdego spotkania, chcemy wygrywać, mamy naprawdę świetny zespół, pod względem umiejętności i pod względem atmosfery. Wychodząc na plac, chcemy pokazać wszystko, każdy chce pokazać swoje najlepsze umiejętności i pokonać każdego przeciwnika.

 

Wspomniał Pan o celu zespołu, którym oczywiście jest coś więcej niż sam awans do najlepszej czwórki?

 

Myślę, że startując w czwórce, każdy ma jeden cel – wygrać. My na pewno podchodzimy do każdego spotkania z głową, chcemy zwyciężyć, więc jak uda nam się ten cel osiągnąć i zwyciężyć w każdym meczu to osiągniemy ten najwyższy pułap.

 

Nagroda MVP dziś jest tym bardziej szczególna. W tej rundzie zasadniczej nie miał Pan zbyt wielu okazji do gry.

 

Ja się ogromnie cieszę, że jestem w tym zespole. Jest to zespół mega profesjonalny pod względem organizacyjnym, pod względem sportowym. Ten klub robi wrażenie i być w środku tutaj i trenować z tymi chłopakami to naprawdę moje spełnienie marzeń. Cieszę się ogromnie, że mam szansę trenować z nimi i podnosić swoje umiejętności.

 

Teraz macie około trzy tygodnie przerwy, bo nie gracie w ćwierćfinałach, ale siatkówki nie zabraknie, bo gracie towarzyskie spotkanie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Ten jeden mecz faktycznie pozwoli podtrzymać rytm meczowy?

 

Tego się dowiemy w pierwszym meczu półfinałowym, ale myślę, że mamy taki sztab szkoleniowy, że oni wiedzą, co robią. Myślę, że to spotkanie z kędzierzynianami nas przygotuje napraw dobrze, do tego półfinału i wyjdziemy na niego w stu procentach przygotowani.

 

A propos półfinałów macie swoje preferencje, co do rywala? Według drabinki na stronie PlusLigi możecie trafić na ekipę Jastrzębskiego Węgla.

 

Myślę, że to już jest ten szczebel, że nie ma co wybierać. Na pewno będzie to ciężkie spotkanie. My na pewno nie będziemy patrzeć w przeszłość. Żyjemy teraźniejszością i myślę, że czy to będzie Skra Bełchatów, czy Jastrzębski Węgiel, wyjdą też w stu procentach gotowi. Będziemy musieli pokazać z jednym i z drugim przeciwnikiem swoje najwyższe umiejętności.

 

Z Konradem Buczkiem rozmawiała Marta Chlebicka