Matchball tygodnia: „Déjà vu”, czyli poskromienie lidera i dalej wiadomo, że nic nie wiadomo

Historia lubi się powtarzać, czemu dowód dał mecz Asseco Resovii Rzeszów z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Rzeszowianie, jak rok temu, przerwali zwycięską serię kędzierzynian, wygrywając na ich boisku. Na zwycięską ścieżkę powrócili bełchatowianie, z kolei walka jastrzębian z warszawianami o drugie miejsce nie zwalnia tempa. Ponadto mamy przynajmniej jednych przedstawicieli w kolejnej rundzie Ligi Mistrzów.

 

Walka o punkty i lokaty

 

W czwartek rozpoczęła się dwudziesta kolejka PlusLigi, a pierwsze spotkanie zostało rozegrane między zespołem ONICO Warszawa i ekipą MKS-u Będzin. Wcześniej klub z Będzina poinformował o zmianach w składzie. Z zespołu odszedł Lincoln Williams, który przeniósł się do ligi rosyjskiej. Sezon dokończy w ekipie Yugry-Samotlor Nizhnevartovsk, a o tym pisaliśmy TUTAJ. Wracając do meczu, na warszawskim Torwarze nie doszło do niespodzianki. Warszawianie wykonali kolejny krok w kierunku wywalczenia drugiego miejsca na koniec rundy zasadniczej i po trzech setach dopisali do tabeli kolejne punkty, a o przebiegu meczu przeczytasz TUTAJ. W kolejnym pojedynku, który odbył się już w piątek siatkarze Chemika Bydgoszcz podejmowali ekipę Indykpolu AZS-u Olsztyn. Olsztynianie na swoją korzyść zapisali jedynie drugą partię. W pozostałych lepsi byli bydgoszczanie i zgarnęli komplet punktów, zaś przebieg tego starcia przypomnisz sobie TUTAJ.

 

Kolejne dwa spotkania zostały rozegrane w sobotę. Najpierw na parkiet wyszły zespoły Asseco Resovii Rzeszów i ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Mecz był zapowiadany jako hit kolejki i takim też się okazał. Głównie – oprócz względów sportowych oczywiście – za sprawą przerwania zwycięskiej passy kędzierzynian po szesnastu wygranych przez zespół, który w tym sezonie od jego początku zmagał się z problemami i ponosił kolejne porażki. Rzeszowianie po trzech setach pokonali kędzierzynian, a o przebiegu tego meczu przeczytasz TUTAJTo dla rzeszowian trzecie zwycięstwo z rzędu. Wygląda na to, że zespół, który był tworzony od początku do walki o najwyższe cele, w końcu złapał swoją właściwą formę – kiedyś to musiało nastąpić, w końcu w tym zespole nie grają przypadkowi siatkarze. Może trochę za późno, ale może niekoniecznie? Oczywiście nie mają wszystkiego w swoich rękach, ale przy korzystnych dla nich wynikach istotnych spotkań… kto wie? W tym sezonie w PlusLidze nie zaskoczy mnie już chyba nic. W drugim starciu tego dnia ekipa GKS-u Katowice na własnym boisku pokonała zespół Cerradu Czarnych Radom. Po trzech setach katowiczanie dopisali do tabeli komplet punktów, a o przebiegu tego meczu przeczytasz TUTAJ. Podopieczni trenera Piotra Gruszki w dalszym ciągu zatem toczą walkę o „szóstkę”.

 

Kolejne dwa bardzo ważne mecze – chociaż w sumie teraz nie ma nieważnych spotkań – zostały rozegrane w niedzielę. Ekipa Trefla Gdańsk podejmowała zespół Jastrzębskiego Węgla. W gdańskiej Ergo Arenie po czterech setach zwyciężyli jastrzębianie, którzy z kolei po piętach depczą drużynie ONICO Warszawa, zaś przebieg tego starcia przypomnisz sobie TUTAJ. W kolejnym starciu siatkarze PGE Skry Bełchatów podejmowali zespół Cuprum Lubin. W innych okolicznościach, raczej w roli faworytów stawiałoby się bełchatowian, jednak biorąc pod uwagę aktualną sytuację mistrzów Polski, ja osobiście miałam nieco mieszane uczucia. Tym bardziej, że lubinianie też całkiem nieźle sobie ostatnio radzą. Po czterech odsłonach ze zwycięstwa mogli się cieszyć gracze PGE Skry Bełchatów, przełamując serię porażek i dopisując do tabeli trzy punkty, a o przebiegu tego spotkania przeczytasz TUTAJ.

 

Europejski przedstawiciel 

 

W minionym tygodniu rozegrano kolejne mecze Ligi Mistrzów. Na początek siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zmierzyli się z najsłabszą w swojej grupie ekipą CEZ Karlovarsko. Jak zakładano, kędzierzynianie nie mieli problemów z pokonaniem przeciwników i po trzech setach zwyciężyli, o czym pisaliśmy TUTAJ. Kolejny pojedynek to polsko-polskie starcie. Ekipa Trefla Gdańsk po pięciu setach pokonała PGE Skrę Bełchatów i tą wygraną zapewniła sobie awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów, a o przebiegu tego starcia przeczytasz TUTAJ. Mamy zatem przynajmniej jednego reprezentanta PlusLigi w kolejnej fazie rozgrywek. Trzy najlepsze zespoły z drugiego miejsca, które zajmują aktualnie kędzierzynianie, poznamy po ostatnich meczach.

 

Doniesienia zagraniczne

 

W sobotę i niedzielę rozegrano kolejną serię spotkań w lidze belgijskiej. Drugą porażkę w sezonie poniosła drużyna Greenyard Maaseik, przegrywając po pięciu setach z zespołem VBC Waremme. Gorycz porażki musiała także przełknąć drużyna Lindemans Aalst, która po trzech setach przegrała z ekipą Knack Roeselare.

 

Z podsumowaniem szesnastej kolejki Ligi A zapoznasz się TUTAJ

 

Dobre występy w dwunastym weekendzie zmagań ligi argentyńskiej zanotował Zbigniew Bartman. Jego drużyna odniosła dwa zwycięstwa. W pierwszym pojedynku zespół UPCN San Juan Voley Club pokonał ekipę River Plate, zaś w drugim – ekipę Untref Voley.

 

Z podsumowaniem dwunastego weekendu ligi argentyńskiej zapoznasz się TUTAJ

 

W tym tygodniu czekają nas dwie kolejki PlusLigi, w których nie zabraknie ciekawych i w dużej mierze decydujących spotkań. Jak na razie niezagrożona jest jedynie – i raczej tak już zostanie – pozycja ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, która nad drugim miejscem w tabeli ma przewagę sześciu punktów, a do rozegrania wicemistrzowie Polski mają jeszcze dwa zaległe mecze.

 

Do następnego 😉