Jastrzębianie zmierzą się z byłą drużyną Roberto Santilliego

W środowej kolejce PlusLigi Jastrzębski Węgiel zmierzy się z Indykpolem AZS-em Olsztyn, czyli byłej drużynie Roberto Santilliego. Olsztynianie pod wodzą nowego trenera, Michała Gogola starają się ustabilizować swoją grę, ale zdobyć komplet punktów w Jastrzębiu będzie im niezwykle ciężko. Obydwie drużyny są jednak mocno zmotywowane.

 

Wysoka forma, wysokie miejsce

 

Jastrzębski Węgiel obecnie znajduje się na trzecim miejscu w ligowej tabeli i nie ukrywa, że wejście do półfinałów chciałby zapewnić sobie bezpośrednio. Jastrzębianie nie mogą więc pozwolić sobie na straty punktów, szczególnie, że do ONICO Warszawa tracą tylko jedno „oczko”. Kolejną okazję do punktowania gracze ze Śląska będą mieli już w środę, kiedy zmierzą się z Indykpolem AZS-em Olsztyn. Walczymy o drugą lokatę w tabeli na koniec sezonu zasadniczego, która zapewnia bezpośredni awans do półfinału. Mamy punkt straty do ONICO Warszawa, więc cały czas jest to realne. Ale żeby to stało się faktem, musimy regularnie punktować” – mówi Piotr Hain, środkowy Jastrzębskiego Węgla. Siatkarz zdaje sobie również sprawę z tego, że pokonanie olsztynian wcale nie będzie łatwe, ponieważ goście potrafią grać bardzo dobre spotkania, co pokazali w tym sezonie już kilkukrotnie. Indykpol AZS Olsztyn nadal liczy się również w walce o wejście do fazy play-off, co może go dodatkowo motywować. Zespół ten ma swoje problemy i chcąc zrealizować swoje cele w postaci awansu do szóstki, będzie szukał punktów w starciu z nami. A to może zwiastować ciężkie spotkanie– mówi Piotr Hain.

 

 

Szczególny związek

 

Środowe spotkanie w Jastrzębiu będzie szczególnie dla trenera Roberto Santilliego, który prowadził olsztynian w poprzednim oraz aktualnym sezonie. Właśnie z zespołem z Olsztyna włoski szkoleniowiec bardzo dobrze zakończył minione rozgrywki, w tych natomiast po kilku kolejkach przeniósł się do Jastrzębskiego Węgla i teraz z tą drużyną walczy o jak najlepszy wynik. „Jestem zawodowcem, teraz pracuję w Jastrzębskim Węglu i to tutaj wkładam maksimum swojego zaangażowania i energii w to, co robię. Dlatego zrobię wszystko, by moja obecna drużyna cieszyła się ze zwycięstwa w środowym meczu – zapewnia włoski szkoleniowiec.

 

 

 

Źródło: informacja prasowa/opracowanie własne