PlusLiga: Cenne punkty radomian

W Radomiu miejscowi Cerrad Czarni podejmowali Aluron Virtu Wartę Zawiercie. Obydwie drużyny realnie liczą się w rywalizacji o wejście do fazy play-off, spotkanie było więc bardzo zacięte i żaden z zespołów nie zamierzał się poddawać. Ostatecznie zwycięstwo na swoje konto zapisali podopieczni trenera Roberta Prygla, którzy zdobyli komplet punktów.

 

Rywalizacja w radomskiej hali rozpoczęła się od serwisu Kamila Semeniuka. Premierowy punkt padł łupem gości, bowiem Wojciech Żaliński nie przebił się przez blok rywala (1:0). Chwilę później jednak przyjmujący zakończył swoją akcję z powodzeniem (1:1). Atak ze środka w wykonaniu Krzysztofa Rejno dał zawiercianom trzecie „oczko” (3:2), a as serwisowy Grzegorza Boćka wyprowadził ich na dwupunktowe prowadzenie (4:2). Nie objęli go jednak na długo, ponieważ pomiędzy zespołami nawiązała się wyrównana walka. Jedna z ekip na zmianę wysuwała się na prowadzenie jednym punktem. Dwa asy serwisowe zanotowane przez Wojciecha Żalińskiego (12:11) oraz pomyłka Grzegorza Boćka w ataku sprawiła, że to gospodarze zyskali teraz miano lidera (13:11). Kamil Semeniuk niecelnie zaatakował (12:15), co poskutkowało czasem dla Marka Lebedewa. Świetne zachowanie Dejana Vinčića na piłce przechodzącej zaowocowało powiększeniem zaliczki punktowej radomian do pięciu „oczek” (20:15) oraz time-outem trenera klubu z Zawiercia. Wniósł on motywacje do drużyny gości, którzy sumiennie starali się odrobić straty, lecz radomianie cały czas mieli inicjatywę po swojej stronie. Tomasz Fornal wyprowadził piłkę po potrójnym bloku przeciwnika i wywalczył piłkę setową dla gospodarzy (24:20). Dotknięciem siatki przez gości po ataku z drugiej linii Wojciecha Żalińskiego zakończyła się inauguracyjna odsłona spotkania (21:25).

 

Druga partia otwarta została przez niecelną zagrywkę Wojciecha Żalińskiego, która dała pierwsze oczko zespołowi z Zawiercia (1:0), lecz po chwili Michał Filip z prawego skrzydła skutecznie zakończył swoją akcję i wyrównał wynik (1:1). Błąd własny radomian oraz bezpośredni punkt zdobyty z pola serwisowego przez Grzegorza Boćka dał komfort bezpieczeństwa zawiercianom (3:1). Od tego momentu minimalnie na prowadzeniu utrzymywali się przyjezdni. Wzrosło ono nawet do trzech „oczek”, gdy Bartosz Gawryszewski zdobył asa (9:6). Piłkę po skosie w linii bocznej ulokował Michał Filip (8:9), a skuteczny blok duetu Norbert Huber i Michał Filip zatrzymał Alexandre Ferreirę (9:9) i doprowadził do remisu. Precyzyjna kiwka Tomasz Fornala wpadła w boisko przeciwnika  (11:11), a kolejny blok otrzymał ponownie Alexandre Ferreira (12:11), co wysunęło miejscowych minimalnie na prowadzenie. Niezadowolony z takiego przebiegu wydarzeń trener zawiercian zażądał czasu. Dwa bloki z rzędu przyjezdnych wyprowadziły ich ponownie na prowadzenie (14:12). Tym razem zawodników na czas do siebie zwołał Robert Prygiel. Zagrywki Krzysztofa Rejno powiększyły dorobek punktowy zawiercian (17:13) i popchnęły selekcjonera Radomia do zaczerpnięcia kolejnego time-outu. Nie wniósł on jednak za wiele do gry miejscowych. W końcowej fazie seta na boisku stawił się Maxim Zhigalov w miejsce Michała Filipa. Tomasz Fornal znokautowany został przez serwis Alexandre Ferreiry (24:19). Asem serwisowym przyjmujący zawiercian zamknął partię numer dwa (25:19).

 

Trzecia odsłona meczu zapoczątkowana od pomyłki Kamila Semeniuka w elemencie ataku (0:1). Chwilę później odkupił jednak swoje winy atakiem z drugiej linii (1:1). Zakończony przez Grzegorza Boćka z powodzeniem atak zagwarantował zawiercianom trzypunktową przewagę (6:3). Tomasz Fornal upolował zagrywką zawierciańskiego libero (5:6), a później przetestował w przyjęciu Alexandre Ferreirę, który się w nim nie spisał (6:6) i za sprawą przyjmującego z Radomia straty zostały zniwelowane. Żaden z zespołów nie chciał pozwolić odskoczyć przeciwnikowi na więcej niż jedno „oczko”. Jednak jako pierwszym udało się to gospodarzom za sprawą Wojciecha Żalińskiego, który zapunktował zza pola serwisowego (11:9). Na ten cios momentalnie zareagował Mark Lebedew, sięgając po czas. Radomianie w porównaniu do drugiego seta poprawili swoją grę i nie dali sobie wyrwać komfortu bezpieczeństwa w postaci dwupunktowej zaliczki. Alexandre Ferreira kiwką spowodował remis (18:18). Szkoleniowiec radomian zdecydował się na time-out. Grzegorz Bociek popisał się z pola zagrywki (19:18), a Alexandre Ferreira wykorzystał kontrę i powiększył przewagę zawiercian (20:18).Trener miejscowych ponownie zareagował czasem. Zepsuty serwis Alexandre Ferreiry zmniejszył dystans do odrobienia dla radomian do jednego „oczka” (21:22). Znokautował rywali w przyjęciu Tomasz Fornal, doprowadzając do zniwelowania start (22:22). Trener przyjezdnych natychmiast sięgnął po czas. Norbert Huber uplasował piłkę po za placem gry, oddając piłkę setową rywalowi (23:24). Obronił jednak piłkę setową Wojciech Żaliński (24:24). Skończył  on także kolejną akcje, zdobywając piłkę setową dla gospodarzy (25:24). Grzegorz Bociek nie skończył swojego ataku, a jego koledzy z drużyny wpadli w siatkę, przechylając szalę zwycięstwa w tej odsłonie meczu na stronę radomian (26:24).

 

Czwarty set zaingerował od obicia bloku Alexandre Ferreira (1:0). Pierwsze „oczko” po zepsutym serwisie Bartosza Gawryszewskiego otrzymali gospodarze (1:1). Kibice zebrani pod złotym sufitem już w fazie początkowej partii numer cztery byli świadkami niesamowitych wymian cios za cios. Po stronie miejscowych błyszczał Wojciech Żaliński, a wśród rywali znakomicie spisywał się Kamil Semeniuk. Piłka posłana zza pola serwisowego przez Wojciecha Żalińskiego w aut dała zawiercianom dziewiąte „oczko” oraz minimalny komfort bezpieczeństwa (9:7). Dwie kapitalne akcje Maxima Zhigalova (najpierw atak, potem blok) doprowadziły do remisu na tablicy wynikowej (9:9). Od tej chwili ekipy znów toczyły zaciętą walkę. Błędy własne radomian spowodowały wysunięcie się na prowadzenie zawiercian (15:13). Robert Prygiel momentalnie zwołał zawodników na czas. Sprawnie jednak stary odrobili miejscowi, a blok w wykonaniu Alena Pajenka pozwolił im objąć prowadzenie (16:15). Tym razem o time-out poprosił Mark Lebedew. Faza końcowa seta toczyła się niezwykle zacięcie pomiędzy oba drużynami. Kamil Semeniuk trafił Michała Ruciaka i wywalczył piłkę setową dla swojego zespołu (24:22). Nie mógł obok tego obojętnie przejść szkoleniowiec radomian i zdecydował się na czas. Wojciech Żaliński obił ręce rywala i przedłużył szansę gospodarzy (23:24). Ręce Tomasz Fornala skutecznie powstrzymały rywali w ataku, doprowadzając tym samym do remisu (24:24). Ostatecznie jednak rywalizację w Radomiu zakończył autowy atak Grzegorza Boćka (29:27), przypisując komplet punktów gospodarzom.

 

Cerrad Czarni Radom – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1 (25:21, 19:25, 26:24, 30:28)

MVP: Wojciech Żaliński

 

 

Składy zespołów:

 

Cerrad Czarni Radom: Alen Pajenk, Wojciech Żaliński, Dejan Vinčić, Michał Filip, Norbert Huber, Tomasz Fornal, Michał Ruciak (libero) oraz Kamil Kwasowski, Kacper Wasilewski (libero), Maxim Zhigalov, Michał Ostrowski

 

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Krzysztof Rejno, Alexandre Ferreira, Grzegorz Bociek, Kamil Semeniuk, Bartosz Gawryszewski, Michał Masny, Taichiro Koga (libero) oraz Marcin Waliński, Arash Dosanjh, Mateusz Malinowski

 

 

 

Źródło: informacja własna